Ostatnio nie bardzo mam czas i ochotę na lalkowanie. Zaczęły się studia i mam zajęcia od rana do nocy... Dosłownie! Wychodzę z domu po 7 rano, a wracam po 19 wieczorem. Na szczęście lubię swój kierunek i siedzenie na zajęciach mi nie przeszkadza, ale mimo wszystko po tylu godzinach, kiedy człowiek wraca do domu, nadzwyczajnie nic mi się nie chce. A do tego dochodzi nauka - już mam 3 kolokwia i następne są w drodze...
Wczoraj wieczorem miałam wenę! Postanowiłam uszyć sukienkę podobną do takiej, którą widziałam na >
Flicku<.
Hi!
Last time I don't have much time for my dolls. It's because my studies started and I have classes from down to dusk. But yesterday I was inspired! I saw beautiful dress on Flickr and I've decided to sew something similar :)
Co prawda mojej sukience daleko do doskonałości tej z Flicka, ale i tak jestem z niej zadowolona. Mam także odczucie, że na model muse szyje się zdecydowanie łatwiej niż na inne typy ciałek... Wąska talia i mały biust modelek znacznie to ułatwiają. W dodatku krój sukienki jest bardzo prosty.
Dopiero dziś rano ją dokończyłam. Wczoraj nie miała jeszcze kieszeni i białej, marszczonej wstążki przy dekolcie i prawdę mówiąc Louboutin, która jest moją modelką wyglądała tak jakby wybierała się na stypę... A nie o to mi chodziło! Dzisiaj sukienka prezentuje się o niebo lepiej (według mnie). Oczywiście nie jest idealna... Już coś się gdzieś odrobinę pruje, a "dekolt" na plecach jest wynikiem złego pomiaru (ale akurat z tego efektu ubocznego jestem zadowolona).... A że pozuje Louboutin - nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam jej mnóstwo zdjęć!
Sukienka urocza, modelka oczywiście piękna :-)
OdpowiedzUsuńUwielbiałam ten fason będąc w ciąży ;)
OdpowiedzUsuńOczywiście nic pannie Louboutin nie sugeruję ;d
Naprawdę śliczna sukienka, podoba mi się ta biała wstawka :)
Bardzo ladna sukienka i sliczna lalka....To Barbie?
OdpowiedzUsuńSukienka ma bardzo ładny krój, myślę, że niedoskonałości wynikają, jedynie z tego, że materiał jest dość gruby. Sukienka z flicka jest z jakiegoś bardzo cienkiego materiału chyba, bo i marszczenia udało się zrobić drobniutkie.
OdpowiedzUsuńTa biała falbanka jest jak najbardziej na miejscu. Pięknie rozświetla twarz, całkowicie zmieniając charakter sukienki:)
woow, super, troche jak sukienka ciązowa! :D
OdpowiedzUsuńDzięki Aido :)
OdpowiedzUsuńNic dziwnego ajatoco - takie sukienki są z pewnością wygodne! Ale akurat Louboutin z ciążą nie ma nic wspólnego... ;)
Dolly witam na moim blogu i dziękuję! Tak to Barbie, a dokładniej Barbie Basics model no. 14-002 :)
Dzięki Natalio ;) Masz rację... Dół sukienki jest zrobiony z dość elastycznej bawełny i teraz już wiem, że do lalek za bardzo nie pasuje - jest zbyt ciężki. Na początku strasznie mnie zirytowało, że tak bardzo odstaje... Natomiast góra jest wykonana z innego materiału, odrobinę bardziej sztywnego i zdecydowanie cieńszego - przez co ładniej się układa :)
Haha! Nie Ty pierwszy masz takie skojarzenia Dollbby... ;P Ale Louboutin dementuje wszystkie plotki i ogłasza, że w ciąży nie jest :)
Modelka wygląda bardzo ciekawie w swojej nowej sukni :)))
OdpowiedzUsuńPowodzenia w studiowaniu !!!
Pozdrawiam :)
Nice dress you made! great pics!
OdpowiedzUsuńPatrząc na ostatnie zdjęcie mam ochotę kupić lalkę o tym moldzie.
OdpowiedzUsuńSukienka super- gratuluję wykonania;)
Też mi się kojarzy z kiecką ciążową, ale ciekawa sesja zdjęciowa sprawia, że lalce to pasuje. No, bo co by się stało gdyby rzeczywiście była w ciąży? Nic! Byłaby nadal piękna i elegancka. Niech się tu panna nie "pucuje"!
OdpowiedzUsuńCiąża to żaden powód do wstydu. Barbiochom się rozstępy nie robią.
Piękna jest ta sukienka, choć zdecydowanie ciążowa. Ale cóż - kobiety w ciąży są piękne i zasługują na najpiękniejsze ubrania :)
OdpowiedzUsuńSukienka jest przepiękna i bardzo elegancka!
Sukienka jest bardzo ładna, a modelka wygląda wprost genialnie.
OdpowiedzUsuńHello from Spain: I love this dress. Your Barbie is very elegant. Great job. We keep in touch.
OdpowiedzUsuńprześliczna sukienka, bardzo lubię ten fason, jest taki wdzięczny i niewymuszony. sukienka + Louboutin tworzą razem klimat lat 60'tych :)
OdpowiedzUsuńCiążowa jak nic;) - ja lubię takie fasony - ala lata 70-te, ale niebezpiecznie się nosi, bo zaraz wszyscy o ciążę Cię podejrzewają ...a jak tak na nią patrzę, to brakuje mi tylko białych kolanówek :) - zwłaszcza na tych fotkach z okularami- tak jakoś ją sobie wyobraziłam:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDo takiej sukienki koniecznie trzeba nosić gatki, bo od dołu jest szeroka i jak powieje wiatr, to może być wesoło. Loboutin to perła wśród Barbie Basics. Zdecydowanie najszykowniejsza i najbardziej posągowa z całej ich gromady.
OdpowiedzUsuńDziękuję Marille :) Na studiach idzie caaałkiem nieźle ;)
OdpowiedzUsuńThank you Emma! It's very nice of you :)
Amaret Louboutin jest lalką wartą kupna! Wygląda niesamowicie w każdej kreacji, a w Twoich strojach prezentowałaby się genialnie!
Już się nie dziwię Króliku - teraz, kiedy sama na nią patrzę, wydaje mi się, że jest ciążowa! A miała być elegancką letnią sukienką... - muszę jeszcze poćwiczyć warsztat! ;) Ciąża to piękny stan - kobiety wtedy rozkwitają! Choć z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić jeszcze piękniejszą Basics... :)
Dziękuję elianko :)I w zupełności masz rację! Kobietom w ciąży powinno się dogadzać na wszelkie możliwe sposoby ;)
Dzięki Imogen :) Bardzo mi miło :)
Hi Marta and thank you! I've tried to make it as similar to the dress from flickr as possible! Keep in touch :)
Dzięki jewel :) Chyba w szyciu nie zostaje mi nic innego jak trzymać się lat 60 - to mi najlepiej wychodzi ;)
Kolanówki Viollu? Wtedy chyba straciłaby szyk, klasę i stałą się za baaaardzo młodzieżowa :) To jakoś do Louboutin nie za bardzo mi pasuje... ;)
Niestety Zgredko, na gatki nie mam cierpliwości! Za małe to to na taką drobną pupę Model muse. :) A z ostatnim - zgodzę się w 100%!
O hej Kate! Dawno ne zagladalam przez brak internetu do listopada :/ Widze ze super mebelki stworzylas :D zolta kanapa wymiata :D bardzo fajnie ze sie inspirujesz , no i ahh jak ja bym chciala byc nadal studentka ;) chociaz na wspomnienie zaliczen , kolokwiow i egzaminow brrrrrrr! ;)
OdpowiedzUsuńSukienka jest boska ale przez te dlugie nogi (ktore mi sie podobaja) ta sukienka wyglada jak z dziecinstwa (przepraszam jesli urazilam)
OdpowiedzUsuńOOOOOOOO proszę, proszę.W takim razie musimy umówić się na jakieś spotkanie!!!!!!!!!!Ja trochę nie w temacie więc nie bardzo wiem ,kto z Lublina jest.Ale super bardzo się ciesze.Na kompa siadam z doskoku i mam ogromne zaległości.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aneta:)