czwartek, 24 kwietnia 2014

Soldiers! Attention!

Jeszcze jedna sesja. Tym razem kompletnie inna i o dziwo nie z moimi lalkami. Jak zawsze przed świętami robiliśmy porządki. Na działce na wsi razem z bratem sprzątaliśmy stryszek. A wśród pudeł po Barbie byli ONI! Żołnierze mojego brata. Powiedziałabym, że to lalki dla chłopców, na które był szał jakoś tak ponad 10 lat temu. A kiedy ich zobaczyłam narodził się pomysł na zdjęcia... W końcu niedaleko był las i była piękna pogoda...! Oj długo musiałam przekonywać brata, żeby ze mną poszedł. Wręcz go zmusiłam, żeby mi towarzyszył, bo przecież ja ani trochę na militariach się nie znam i nie wiedziałbym jak tych szanownych panów ustawić :) Oczywiście do naszej ekipy dołączyła i mama, która już jest zaprawiona w bojach! Z tej naszej małej współpracy wyszło kilka naprawdę ciekawych zdjęć. Zapraszam :)

One more session. This time - completely different one and without my dolls. Like always before Easter we were cleaning the house. On the country wme and my brother were cleaning attic. Between Barbie boxes THEY appeared! My brother's soldiers! I would say, that they were dolls for boys, very popular over ten years ago in Poland. When I saw them I wanted to take photo session with them at once... Near there was a forest and the weather was really beautiful..! I had to persuade my brother to go with me for a really long time...! I know nothing about military and I wouldn't know how to pose them. Finally he went with me :) Of course my mom joined us. This cooperation brought some really nice photos, I think. Enjoy! :)


Żołnierze dostali rozkaz zbadania terenu...
Soldiers got an order to reconnotier...



Musieli przekroczyć 'pole minowe'...
They had to cross 'minefield'...






... i przeprawić się przez mokradła.
... and cross the marsh.













Żołnierz wracający ze zwiadu.
Soldier returnig from reconnaissance.






poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Spring session

Święta, święta i po świętach... Po wszelkich przygotowaniach przyszedł czas na chwilę wytchnienia. I w końcu udało mi się poświęcić trochę więcej czasu lalkom. Choć wpisy nie pojawiają się zbyt często, wcale ich nie zaniedbuję. Wręcz przeciwnie! Od lutego, mniej więcej, intensywnie szyję dla swoich 16" (oczywiście z przerwami). I chyba coraz lepiej mi idzie, choć palce bolą od igły, bo wciąż szyję ręcznie :)
No i w końcu moje olbrzymki doczekały się 3 nowych  par butków - to był największy impuls do działania! No bo ile razy Anais może podbierać buty mim Kenom...? ;) W końcu mają coś na zmianę :) Zapraszam na wiosenną sesję z nowymi ciuszkami :)

Easter time is finished. After all preparations there finally was time for relax. And finally I could spend a little bit time with my dolls. Although posts don't appear too often, but I don't neglect my dolls. On the contrary! Since 3 months I've benn sewing for my 16" dolls! And I think it's getting better!
And finally my dolls got 3 new paris od shoes - that was the biggest impetus for action! Anais can't took Ken's shoes all the time... :) I invite you for the spring photo session with new clothes :)































Ciemne leginsy, sweterek i szara bluzeczka to fantastyczne ciuszki od Jenki!
Dark leginns, sweater and grey t-shirt are fantastic clothes from Jenka!









A już niebawem zaproszę na zupełnie inną sesję :) Tego jeszcze u mnie nie było! ;)
And soon I'll invite you for another session :) Different than these ones ;)