poniedziałek, 21 września 2020

Enchantress Fairytopia Barbie

 Na chwilę zrobimy sobie przerwę od Integrity i wrócimy do Barbie. Jeszcze o nich nie zapomniałam ;) Lalka, którą dziś przedstawię zauroczyła mnie tak naprawdę u naszego poczciwego Starego Zgreda (pozdrawiam Zgredko!) już jakiś czas temu! Od razu poprosiłam, żeby dała mi znać jeśli zdecyduje się na sprzedaż. Nie minęło dużo czasu i cudowna Enchantress Fairytopia Barbie zagościła w moim lalkowym stadzie.


 


Lalka przedstawia wróżkę - Czarodziejkę (ang. The Enchantress) z filmu Barbie Wróżkolandia (Barbie Fairytopia). Jest władczynią Wróżkolandii i jej siostrą bliźniaczką jest zły charakter z bajki - Laverna. W dużym skrócie Laverna próbuje przejąć władzę we Wróżkolandii, ale jej niecne plany udaremnia Barbie jako Elina. 
O dziwo jest to dość ciekawe, że wśród wielu postaci playline z bajek o Barbie to właśnie z Wróżkolandii Mattel zdecydował się wydać dwie lalki kolekcjonerskie. Jedną z nich jest właśnie The Enchantress Fairytopia Barbie (przyp. drugą postacią jest kolekcjonerskie wydanie Barbie jako Elina).

Tak Czarodziejka prezentowała się w filmie:


Jak widać lalka nawet całkiem nieźle odwzorowuje postać z bajki. Suknia ma podobny krój, zmieniła kolorystykę z niebieskiej na fiolet, a skrzydła są znacznie większe i wg mnie ładniejsze u lalki - bardziej kojarzą się z motylem. 

Jej twarz to przepiękny mold Goddess w bardzo jasnym wydaniu. Podoba mi się, że lalka dostała również znacznie dłuższe włosy, które się pięknie kręcą i delikatnie odbijają promienie słońca.
Na głowie ma stroik imitujący opaskę/diadem.



Buty choć gumowe, są dość delikatne i tak jakby oplatają jej stopy - jak drobne rośliny.



Jej skrzydła mają złotą obramówkę i złote elementy oraz obsypane są brokatem i jak widać na poniższym zdjęciu w świetle błyszczą :)









niedziela, 13 września 2020

Fashion Royalty Elyse Jolie OOAK

 Elyse Jolie to trzecia z moich wymarzonych twarzy od Integrity. Jednak w roku kiedy przystąpiłam do klubu nie trafiłam na lalkę, która by mnie zachwyciła i po krótkim zastanowieniu postanowiłam sobie taką stworzyć. Na aukcjach na zagranicznych portalach aukcyjnych można dostać główki - teoretycznie fabryczne odrzuty - które sprzedają Chińczycy. A praktycznie większość z tych główek jest w idealnym stanie, niektóre mają włosy i makijaże, pozostałe są blankowe - czyli czyste, bez żadnego malunku. Trzeba jednak uważać, bo można trafić na główkę w kolorze, do którego nie da się dopasować żadnego ciała. I ja właśnie na taką trafiłam. Nie było łatwo - doprowadzenie jej do finalnego wyglądu rozwlekło mi się na 3 lata.



  Najpierw przyszła do mnie główka. Myślałam, że sama wszyję jej włosy, ale główki od Integrity są tak twarde, że po prostu to zadanie mnie przerosło. Na szczęście na mojej drodze pojawił się Dawid, znany bardziej pod pseudonimem Bacalipso. Dzięki niemu moja Elyse zyskała włosy :)




Potem przyszedł czas na malowanie. To była najtrudniejsza część całej zabawy, ponieważ trzeba było dopasować kolor główki do ciała. Gdyby to było tylko malowanie nowej twarzy znalazłabym kogoś w Europie albo i w Polsce. Nikt jednak nie chciał podjąć się tego zadania lub go nie wykonywał. Jedyną osobą, która się tym zajmuje jest Eifel85. I tak o to moja Elyse odbyła miesięczną wycieczkę do Tajlandii i wróciła odmieniona wedle moich życzeń! 
Dwa poniższe zdjęcia są autosrtwa Eifel85.







Jeśli można mówić o miłości od pierwszego wejrzenia  to w tym przypadku naprawdę działa. Zakochałam się w tej Elyse po ujrzeniu jej nowej twarzy. Zielone oczy, brązowe cienie i różowe usta - wszystko pięknie i dokładnie namalowane.



Rzęsy wklejałam jej sama, a dostałam je dzięki uprzejmości Kamelii - bardzo dziękuję Asiu ;)



Do stroju dobrałam jej biżuterię od najnowszej Eugenii Le Tuxedo z 2020r., którą udało mi się okazyjnie kupić. Zielono-żółte kamienie idealnie podkreślają kolor jej oczu i dopełniają całą stylizację. W komplecie znajdują się kolczyki, pierścionek i magnetyczna broszka.













Wcześniej ubrałam ją w czarny strój od Vanessy Fame&Fortune, ale była zbyt ponura. Teraz nosi drugi strój od Erin Metamorphosis (którą zobaczycie w następnych postach) i wydaje mi się, że bardzo do niej pasuje. Kto wie, może jeszcze zmienię jej stylizację, ale póki co zostaje tak!




Bardzo dawno nie robiłam prawdziwej sesji zdjęciowej, a przy niej naprawdę mnie naszło. I mimo, że robiłam ją w domu, to udało mi się złapać jeszcze ostatnie promienie słońca tego lata.