Prawie wszystkie elementy dioramy są mojego autorstwa (poza płótnem, lampkami, roślinkami i podłogą). Altankę wykonałam z listewek i następnie pomalowałam na biało, a później dodałam szare firany, które na zdjęciach pięknie współpracowały z wiatrem.
Modelki, których użyłam do sesji to Barbie Kitty Fun na ciele mtm i Iris (którą mogliście oglądać tu i tu). Barbie to jedna z najładniejszych przedstawicielek moldu Generation Girl. Ma bardzo delikatną buzię, fioletowe oczy i piękny uśmiech. Nie mogę zdzierżyć twarzy większości nowych lalek, dlatego moja pierwsza Made to Move (ruda) straciła swoją głowę na rzecz główki Kitty Fun. Tak naprawdę ciało mtm uważam za jedyny plus dzisiejszych lalek - ma świetne możliwości pozowania i bardzo ładnie wyrzeźbione dłonie. Dzięki połączeniu (notabene perfekcyjnie kolorystycznemu) mam swoją idealną mtm :)
A poniżej fotel jajo, tzw egg chair zainspirowany fotelem z MyFroggyStuff (polecam jej kanał wszystkim twórcom) z lekkimi modyfikacjami (mój fotel ma całą bazę wykonaną z drutu - jest sztywniejszych i zawsze zachowuje swoją formę).
Z kolei Iris to lalka, którą mogliście oglądać na blogu już w wielu odsłonach (odnośniki podałam wyżej). Tak naprawdę dopiero na tych zdjęciach widać jej finalną stylizację. Torba i wianek są mojego autorstwa, koszula od Mattela i wspaniałe ogrodniczki od Makarreny. Zerknijcie na te detale na zdjęciach poniżej - jestem totalnie zakochana w tych spodniach!