niedziela, 25 marca 2012

Hope Diamond

I po przerwie! 3 tygodnie minęły baaardzo szybko, ale potrzebowałam takiej chwilki wytchnienia :) Teraz wracam pełną parą! Jednak wydaje mi się, że rzadsze pisanie postów na lepsze mi wyjdzie - wtedy mam znacznie większą chęć do pisania i lalkowania ;))

Na początek odrobinę historii (z Wikipedii):
"Hope – diamnet pochodzący z Golkondy w Indiach. Uchodzi za największy barwny diament.
Został zakupiony w kopalni Kollur i przywieziony w 1688 do Francji przez Jeana Baptiste Taverniera z jego szóstej podróży. Kupił go (wraz z innymi kamieniami) król Francji Ludwik XIV. Był to wtedy błękitny diament o masie 112 karatów. Podróżnik nadał mu imię „Niebieski Tavernier”, a na francuskim dworze przez długie lata zwano go „Wielkim Niebieskim Diamentem”.


Kamień został oszlifowany, co zmniejszyło jego masę do 67 karatów. Ludwik XIV miał go na sobie tylko raz, potem Ludwik XV pożyczył go Jeanne Becu, a Ludwik XVI dał klejnot do noszenia Marii Antoninie do czasu wprawienia go w Złote Runo. Do rewolucji francuskiej znajdował się w skarbcu.
Diament został ukradziony w 1792 r. w czasie włamania. Pojawił się w Londynie w roku 1830 i został kupiony przez bankiera Henry’ego Philippa Hope’a, który nazwał go swoim nazwiskiem.


Później kamień trafił do sejfu nowojorskiego jubilera, a następnie do sejfu rosyjskiego księcia. Był również w skarbcu osmańskiego sułtana i w 1911 roku został sprzedany przez Pierre’a Cartiera amerykańskiemu miliarderowi Edwardowi B. McLean'owi (właścicielowi Washington Post) za sumę 15 000 dolarów.
Nieszczęśliwe losy kolejnych jego właścicieli spowodowały, że zaczęto przypisywać mu moc przynoszenia nieszczęścia. W 1958 roku jego obecnie ostatnim nabywcą został Harry Winston (słynny amerykański jubiler), który podarował go waszyngtońskiej Smithsonian Institution. Dzisiaj kamień - po ponownym oszlifowaniu - waży 45,52 karata i jest oprawiony w wisior." 

Wspaniały kamień z niesamowitą historią zainspirował firmę Mattel do stworzenia lalki, która podkreślałaby urodę diamentu.

Tak Hope Diamond Barbie prezentuje się na zdjęciach promocyjnych (Barbiecollector.com) 




























Decydując się na kupno lalki, wiedziałam już, że jej fryzura nie będzie tak idealna i piękna jak na zdjęciach promocyjnych. I choć jej włosy na początku wyglądały strasznie (jeszcze w pudle były skołtunione, nieułożone, a o namiastce oryginalnego uczesania można było tylko marzyć), wcale nie żałuję. Lalka jest nieziemska!
Zdjęć nie posiadam, ale lalka przybyła do mnie pięknie zapakowana. Poza tekturowym opakowaniem, pudełko owinięte było czarnym papierem. Samo też jest czarne, bardzo eleganckie z delikatnie połyskującymi napisami.




































Wewnątrz na granatowej tekturce była ONA! (już nieoryginalne pakowanie i nieoryginalne ułożenie włosów) Dodatkowo dla kolekcjonerów, którzy nie wyjmują lalek z pudełka, była tu dodatkowa przeźroczysta szybka (stąd odblask na pierwszym zdjęciu).



































Poza włosami, których ułożenie na zdjęciach promocyjnych mnie zachwycało i którego brakuje, lalka jest idealna! A z fryzurą też udało mi się zrobić coś zadowalającego.

Barbie ma bardzo jasną karnację. Mold Mackie wygląda nieziemsko! Jasno niebieskie oczy, otoczone są delikatnymi cieniami w kolorach: błękitnym i srebrnym, dodatkowo przy brwi znajdują się drobniutkie, błyszczące drobinki. Rzęsy górnej powieki są uwydatnione czarnym kolorem, przy dolnej - stonowane brązem. Usta są w kolorze krwistej czerwieni. Lalka ma również mały czarny pieprzyk. Brwi są ostro zarysowane. Całość dla mnie wygląda bardzo dostojnie i... dumnie.


































I do tego niesamowite, rude włosy! Po ułożeniu i delikatnym spryskaniu lakierem prezentują się już całkiem ładnie (nie zastąpi to jednak fryzury ze zdjęć promocyjnych - nie posiadam jednak aż takich zdolności fryzjerskich).



































Lalka została ubrana we wspaniałą wieczorową kreację, w kolorze głębokiego granatu, dobraną do koloru Diamentu. Suknia ma mój ulubiony krój - jest wąska i przylegająca do ciała w górnej części, ku dołowi natomiast rozszerza się w tzw syreni ogon z trenem. Przy rękawach i biodrach ma delikatne falbany. Stroju dopełniają białe, długie, operowe rękawiczki i sandałki na wysokim obcasie.





















I co w niej najważniejsze - biżuteria. Bo to ona była powodem do stworzenia lalki, a właściwie tylko naszyjnik z diamentem Hope. Wisior wygląda tak dokładnie jak to tylko było możliwe - stanowi małą kopię oryginału i według mnie jest po prostu piękny.
























Do naszyjnika zostały jeszcze dobrane kolczyki z imitacją diamencików oraz bransoletka.





































Jej oczy mnie hipnotyzują!


W całej okazałości:












17 komentarzy:

  1. Śliczna i bardzo dostojna lalka. :) Podoba mi się jej suknia - też lubię suknie o takim kroju, no i oczywiście biżuteria. Szkoda tylko, że jej fryzura nie jest taka jak na zdjęciu promocyjnym.
    Gratulacje i fajnie że wróciłaś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta lalka jest nieziemska!!! Te oczy, usta i rude włosy, sprawiają że jest idealna. Zresztą suknia i biżuteria, robi też duże wrażenie. Gratuluję i bardzo zazdroszczę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rwie oczy. Jest strasznie elegancka i uwodzicielska. Famme fatale. Zdepcze serce kaædego kena, który sié w niej zakocha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. :O zajwiskowa!!! Wszytsko idealnie ze sobą współgra!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ulala, jakie cudo! Zachwycająca lalka! Bardzo intrygujące spojrzenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Wszystkim :)

    LadyUFO ona wygląda jak prawdziwa gwiazda - błyszczy w każdym calu :) A co do włosów... No cóż, powoli przestaję nad nimi ubolewać... :)

    Lena - dziękuję i witam na moim blogu :) Barbie baaardzo przyciąga uwagę - nie mogę oderwać od niej wzroku!

    Zgredko gdybym miała takich Kenów jak Ty, może wtedy któryś miałby szansę... ;)

    Dzięki Dollbby :) Nie jest ani odrobinę przesadzona - wszystko jest perfekcyjnie dobrane. I za to ją podziwiam :)

    To spojrzenie mnie hipnotyzuje Mono! Aż specjalnie dorzucam jej oczyska ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: this barbie diamond is very elegant. The dress is beautiful. I like the presentation box of the doll. Keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lalka jest niesamowita. Szkoda, że włosy nie były takie jak powinny, ale moim zdaniem świetnie je ułożyłaś.
    Suknia też przepiękna.
    Fajnie też, że napisałaś coś o diamencie. Z tego wynika, że ten diament widziałam, będąc w Waszyngtonie. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW!
    Lalka oszałamiająca.
    Szkoda tylko, że nie postarali się przy włosach... Zdjęcia promo robią mega wrażenie, a potem otwierasz pudło i proszę... Ale mimo to chyba warto ją mieć.
    Zazdroszczę i gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdybym zbierał "nowe" lalki w pudełkach ta pannica mimo moldu Mackie miała by szanse na byt w mojej kolekcji. Być może to historia tego kamienia, przepiękny kolor włosów, albo zniewalający krój kiecki, a może pieprzyk sprawia, że ona prosi się o zakup.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Thanks Marta! I adore her all the time ;) The box is very modest what makes it smart too.

    elianka dziękuję i witam u siebie! :)

    Bardzo dziękuję Imogen - starałam się zrobić coś bardziej spektakularnego z jej włosami (tzn. przynajmniej częściowo odtworzyć oryginalne uczesanie), ale mimo wrzątku były bardzo oporne i po prostu się nie dało. Oh! Zazdroszczę takiej podróży - z chęcią bym zobaczyła takie cudo na żywo :)

    Niestety Amaret jej włosy były w kiepskim stanie. Zawsze przed kupnem lalki staram się ją obejrzeć na prawdziwych zdjęciach i wtedy już wiedziałam jak wyglądają. Ale mimo to kupiłam i muszę przyznać - warto ją mieć ;)) Dzięki :)

    Mark - wszystko to, co piszesz skusiło mnie żeby ją mieć :) I na dodatek uwielbiam lalki w wieczorowych kreacjach!

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo piękne włosy, tak kolor jak i fryzura.diament oczywiście imponujący ;) ogólnie lalka piękna, stylizacja kojarzy mi się z gwiazdami czarno białych filmów

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz rację jewel snake! Dopiero teraz o tym pomyślałam, a mogłam jej skombinować jakiś czerwony dywan!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękna. Taką sukienkę i biżuterię bardzo chętnie zobaczyłabym w mojej garderobie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Całokształt Barbie jest dobrze przemyślany, to piękna lalka. Dzięki niej każdy kolekcjoner może miec swój własny "Hope Diamond" :) Co mi się jednak nie podoba, to projekt pudełka. Mimo iż posiada szybkę, lalka nie prezetuje się w nim tak ładnie jak poprzednie wydania Mattela. Kusiłoby mnie żeby ją wyjąc, co bardzo rzadko robię :)

    OdpowiedzUsuń