Hi!
Last time I bought seweing machine and started to sew for my only one Vintage Barbie. I don't know why but I can sew only dresses. I was inspired by some of the vintage clothes that Barbie used to wear in 60'.
Enjoy!


(powyższe zdjęcia pochodzą ze strony: http://collectdolls.about.com/od/vbclothing/ig/Vintage-Barbie-Doll-Clothing/ i nie są moją własnością)
(powyższe zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.ebay.com/ i nie jest moją własnością)
To pierwsza sukienka, którą uszyłam, jeszcze ręcznie, może ją pamiętacie?
A o to pierwsza kreacja. Oczywiście nie jest idealna, coś gdzieś odstaje, szwy też nie są zbyt mocne, ale jestem z niej niesamowicie zadowolona. Zrobiona jest z białego materiału w kolorowe kwiatuszki, nie ma dekoltu, a spódnicę tworzą dwie falbany.
Czas na kropeczki. Strasznie chciałam by jedna z sukienek była dopasowana i przylegająca do ciała. Ta sukienka również pozbawiona jest dekoltu a od talii w dół ma zwężającą się spódnicę.
Tym razem różowe kropeczki i delikatna wiosenna sukienka. Ma ona prostokątny dekolt. Je spódnica jest szyta na zakładki i nieco się rozszerza ku dołowi.
A to mój absolutny numer jeden! Ta sukienka jest idealna w każdym calu (czego o poprzednich nie mogę powiedzieć). Nic jej nie odstaje, wszystkie szwy są mocne i się trzymają. A co najważniejsze jest ładnie dopasowana do lalki. Jest zrobiona z materiału w niebieski kropeczki, ma odkryte ramiona i pasek zakładany na szyję. Dodatkowo, na środku spódnicy ma falbanki z koronki. Jestem z niej baaardzo zadowolona, choć na początku mi nie wyszła (kończyłam ją o 2 w nocy!).
No dobra, koniec marudzenia! To w której sukience Wam podoba się najbardziej? ^^ Teraz muszę dokupić parę lalek, żeby miał kto chodzić w tych sukienkach!
Wszystkie są śliczne! Kurczątko, zaszewki i inne cuda, gratuluję, piękne początki - ja to mam jednak dwie lewe ręce, mi tak nie chce wychodzić :))
OdpowiedzUsuńAaaaa, mnie najbardziej podoba się ta w zielone i niebieskie kropeczki ze wstawką z koronki :)
UsuńKurczę, bardzo ładne sukienki! Mi się najbardziej podoba ta niebieska w kratkę :)
OdpowiedzUsuńMasz piękną ponytail swirl, a ona - świetny zestaw nowych sukienek. Ze względu na ich "retro" charakter idealnie do niej pasują i myślę, że dla innej Barbie się nie nadadzą. Niech będą dla staruszki - taka niedzisiejsza dama potrzebuje z pewnością sporej ilości garderoby ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne kreacje i bardzo dobrze dopasowane do lalki :) Pozazdrościć umiejętności :) Najbardziej mi się podoba ta w groch z białą falbanką po środku. Po prostu idealna!
OdpowiedzUsuńJak na pierwsze kreacje to wyszło ci fantastycznie!
OdpowiedzUsuńSukienki świetne, moim zdaniem wszystkie śliczne a najbardziej urocza to ta z falbankami.
OdpowiedzUsuńJa mam maszynę w naprawie ale już nie mogę się doczekać kiedy zacznę szyć.
Pozdrawiam cieplutko.
Jasny gwint! One są GENIALNE! Kochana, szyj, szyj, szyj! Chciałabym mieć wszystkie te sukienki! Naprawdę! NAPRAWDĘ! <3
OdpowiedzUsuńszczerze? nie odróózniłybm od oryginału!! Aż sie napaliłem żeby cos uszyc! One są wspaniałe!!!! Wzory fasony i kolory
OdpowiedzUsuń! Cuuuuuuudo!!!!!!!!
Fantastyczne sukienki!!! Rewelacyjne fasony, a materiały super dobrane. Wszystkie są piękne, choć mnie najbardziej urzekła ta ostatnia w kwiatki ;-)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam takie klimaty! Materiały są piękne, wszystkie sukienki są niesamowite. Jak uzbieram pieniążki to też mam zamiar kupić maszynę, tylko zupełnie nie mam pojęcia jaką.
OdpowiedzUsuńI nie mogę się zdecydować, która najbardziej mi się podoba, bo podobają mi się wszystkie ;)
Wszystkie są piękne, ale ja najbardziej lubię tę pierwszą ręcznie szytą z marszczonym staniczkiem:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Wszystkim za odwiedziny i komentarze!
OdpowiedzUsuńWiesz ajatoco mi do tej pory też nie wychodziło :) Ale te sukienki, zwłaszcza ta ostatnia są baaardzo proste w uszyciu :) Ahhh! Czyli moja ulubiona sukienka!
Bianko witam na moim blogu i dziękuję! Ta sukienka to pierwsza, która mi się udała - z niej byłam naprawdę dumna!
Zdecydowanie Zgredko :) Nawet przymierzały je inne lalki, ale do nich ten styl zupełnie nie pasuje. Teraz potrzebuję tylko butów! Dziękuję!
Słoń i Mrówka witam na moim blogu i dziękuję :) Z tym dopasowaniem nie jest tak rewelacyjnie :) Jeszcze duuużo mi brakuje :) Ale ta z falbanką - TAK! - ta jest idealna ^^
Dziękuję Imago! :D Muszę spróbować zrobić coś bardziej skomplikowanego :)
Coco Dolls dziękuję! Szybko ją odbierz - chętnie zobaczę i Twoje kreacje!
Haha Lunarh - rozbawiłaś mnie :) Bardzo, ale to baaaaardzo dziękuję za te pochwały! Kłaniam się nisko :)
Dollbby - aż tak świetne na pewno nie są, ale bardzo mi miło :) W takim razie czekam na Twoje kreacje ^^
alexisdoll dziękuję! Prawdę mówiąc materiały kupiłam w innym celu... Ale kiedy zobaczyłam te kropeczki i kwiatuszki nie mogłam się powstrzymać od uszycia sukienek!
Dzięki Kasiu! A co do maszyny ja kupiłam takie tanie maleństwo na allegro. Nie szyje to jakoś nadzwyczaj dobrze, ale jak na naukę spokojnie wystarcza :)
To była moja pierwsza i zawsze ją będę lubić Natalio! Dzięki!
Ładnieeee *klaszcze* Ja to nawet ręcznie tak nie umiem, a co dopiero maszynką... Palce bym pewnie podziarała xD
OdpowiedzUsuńBardzo fajne sukienki! I zaszewki nawet robisz :) Ja pamiętam, że gdy sama zaczynałam szyć dawno temu, to moje lalki nosiły prostokąty z dziurą w środku przewiązane w pasie jako bluzki i sukienki :D Stare czasy xD
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej podoba się ta z koronkową wstawką. Świetna jest <3
A myślałam, że tylko ja takie kreacje tworzyłam... :D
UsuńŚwietnie wyszły Twoje sukienki! :)
OdpowiedzUsuńJak na początek, to super Ci wyszły, zwłaszcza, te dwie ostatnie. A teraz zobaczysz, że z każdą następną, będzie łatwiej. Fajnie dobrałaś materiały, a fason jest dla lalki, idealny. No, to teraz czekam na następne. ;)
OdpowiedzUsuńJej, piękne! Co tam spodnie, widać, że sukienki to Twoja specjalność! Pięknie dopasowane i jeszcze te ciekawe materiały. Mi również najbardziej się podoba Twój nr jeden :-D Te koronki w spódnicy są świetne. Jak już się całkowicie pogodzisz z maszyną, to mogłabyś z tego zrobić niezły interes ;-)
OdpowiedzUsuńDaga to wcale nie jest trudne :D Ja zawsze miałam do tego dwie lewe ręce i jak mi się raz udało - dostałam skrzyyyyydeł! :D
OdpowiedzUsuńMono, Lunarh - chyba każda mała dziewczynka tak zaczyna zabawy z szyciem! Kiedyś wystarczał mi kawałek materiału i nożyczki, wycinało się dziurę na głowę i ewentualnie ręce, a resztę owijało i związywało! Ahh co to były za czasy :)
Dziękuję Magdo :)
Dzięki Leno! Masz rację - te dwie ostatnie są najlepsze - bo szyjąc poprzednie zyskałam już trochę wprawy :) Z resztą te na ramiączkach są też najprostsze do uszycia :) Nie wiem czy pojawią się następne... Bardziej skupiam się na nowych lalkach, a te szyłam dla zabawy, no i materiały mi się kończą... Ale może zrobię tutorial na taką prostą sukienkę? ;)
Tak! Zdecydowanie Aniu ;D Za spodnie nawet nie będę się zabierać. Prawdę mówiąc maszynę kupiłam, bo chciałam zacząć produkcję mebelków... Ale tego projektu jeszcze nie zaczęłam... :)
rewelacyjne :) bardzo zazdroszczę Ci tej umiejętności, mi dla odmiany wychodzą tylko bluzki i tuniki - za to spodnie i sukienki wywołują atak paniki ;)
OdpowiedzUsuńWięcej sukni. Domagam się.
OdpowiedzUsuńŚwietne te suknie :DDD. Jak oryginalne vintage ;D. Twoja Barbara ma duuuuzio ciuszków ;3.
OdpowiedzUsuńprześliczne, najbardziej podoba mi się ta rozkloszowana w liście. podziwiam i zazdroszczę umiejętności szycia na maszynie, mnie to przeraża, zawsze wydaje mi sie, że igła może przebić paznokieć.
OdpowiedzUsuńta ręcznie uszyta sukienka w krateczkę wcale nie wypada gorzej na tle maszynowych!
wybrałaś świetne materiały, nie dość, że w "normalny", nie "lalkowy" wzór, to do tego pasujące do stylu lat 60'tych. niesamowicie mi się podobają!
Hello from Spain: congratulations on sewing these dresses. All clothing is wonderful. A great job!. Keep in touch
OdpowiedzUsuńJejku prawdę mówiąc nie spodziewałam się takich pochlebnych opinii! Dodajecie mi skrzyyyydeł! (ALE to nie znaczy, że będę szyć non stop :P)
OdpowiedzUsuńJulzu dziękuję i witam na blogu :)Tuniki i bluzki to też dobra sprawa :) Jeszcze odrobinę je wydłużysz i masz sukienkę jak malowaną :)
Haha Lunarh... :)
Teraz w końcu tak J.P. :) Dziękuję!!!!
Jewel to naprawdę nic trudnego! :) Nawet taka niedorajda jak ja się nauczyła! A elektryczne maszyny są bardzo proste w użyciu :) A z tym paznokciem - chyba trudno go wsadzić pod igłę - nie masz czego się bać! Chciałam z nich szyć poduszki! Z ciekawości - jaki to jest "lalkowy" wzór? ;D
Hi Marta! Thank you :) I'm really pleased that you like it! :)
lalkowy wzór - na paru blogach widziałam zdania w typie 'materiał w lalkowym kolorze" i chodziło o róże i błękity, więc wzór to pewnie byłyby misie i dzieci :D
OdpowiedzUsuńJa zawsze mówię o "barbiowym różu", ale o wzorze nie słyszałam do tej pory :) Dzięki za wyjaśnienie :) A co do ciuszków, które szyję dla lalek - lubię gdy wyglądają naturalnie i zgodnie z rzeczywistością :)
OdpowiedzUsuńOne wszystkie są piękne, nie mogę się zdecydować, która podoba mi się najbardziej. Masz cudne tkaniny i staranną rękę. Idę sobie jeszcze popatrzeć :D
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo Elianko :) Tkaniny to bardzo fajny patchwork z allegro - polecam :) Mają bardzo dużo ładnych wzorów w sam raz na słodkie sukienki :)
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się wszystkie Twoje sukienki.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę posiadania maszyny, ja szyję ręcznie, co zabiera mnóstwo czasu.
Dziękuję Imogen! Prawdę mówiąc szycie na maszynie też zabiera mi jeszcze sporo czasu, ale z każdym dniem jest coraz lepiej :)
OdpowiedzUsuńooo sukienka z baskinką jest śliczna :)
OdpowiedzUsuń