poniedziałek, 16 lipca 2012

DOTW Japanese Barbie

Japonka to lalka, którą nabyłam w zupełnie innym celu baaardzo dawno temu, bo w grudniu. A kupiłam ją bo chciałam straaasznie mieć lalkę z moldem oriental w bardzo dobrym stanie. I proszę - pokazała się ona, całkiem goła i w bardzo dobrej cenie. Kiedy przyszła była faktycznie w świetnym stanie - jakby ją dopiero co wyjęto z pudełka i dodatkowo miała swój oryginalny stojak. Dostała u mnie jakieś fajne ciuszki, miała się stać jedną z playline. A Japonkę w stanie NRFB miałam sobie kiedyś tam dokupić w przyszłości, żeby dopełniła kojekcję DOTW.
 A tu po jakimś czasie pokazują się dla niej ciuszki - jej kimono, buciki, skarpetki - wszystko jak nowe! Jakimś cudem udało mi się wygrać aukcję nie przepłacając i kosztem jakichś 60 zł miałam lalkę w oryginalnym stroju i uczesaniu wraz ze stojakiem!



Hi!
A long time ago I bougth Barbie with headmold Oriental, because I always wanted to have one.. She was naked but in great condition. A few weeks later I found her outfit at auction and I won it! And now I'm happy owner of Japanese Barbie! :)



A tak prezentuje się moja Japanese Barbie:


Barbie ma headmold Oriental. A dla mnie to oznacza, że po prostu musi być piękna :) Lalka ma duże jasno-brązowe oczy, długie czarne rzęsy i delikatny liliowy cień na górnej powiece. Policzki podkreślone są odrobiną różu, usta ma w kolorze czerwonym. Jak na Japonkę przystało - ma czarne, lśniące włosy. Są one dość długie.


Lalka ubrana jest w różowe kimono w kolorowe kwiaty (kobiety niezamężne nosiły kimona z baaaaardzo długimi rękawami). W pasie znajduje się złoty pas obi (z wikipedii: wspólna nazwa dla kilkunastu rodzajów pasów i szarf służących do przepasywania tradycyjnych japońskich kimon i keikogi zarówno męskich jak i damskich. Obi może przyjmować formę prostego pasa wykonanego z tkaniny, wiązanego od przodu jak i skomplikowanych ozdób wiązanych z tyłu w złożone kokardy) - w tym wypadku wiązany z tyłu. We włosach ma jako ozdobę różową kokardę (niezbyt japońskie detal). Na stopach z kolei ma charakterystyczne skarpetki Tabi oraz specjalne klapki. Nie jestem pewna czy to Zori czy Geta.





Jako jeszcze jeden dodatek lalka ma na palcu pierścionek - białą perełkę.



Japonka to jak do tej pory moja ostatnia przedstawicielka serii DOTW. Tutaj zdjęcie 4 lalek:





I na koniec zapraszam do nowej zakładki: Na sprzedaż! Już od dziś można kupić mebelki, polecam zwłaszcza właścicielom małych lalek (np. Little Dali i Pullipów) :)

19 komentarzy:

  1. Trochę zachodu i masz kompletną lalkę! Gratuluję podwójnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję!!! Jest piękna. W muzeum w Pradze widzialam podobna, ale miala czerwone kimono.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję lalka jest piękna, świetnie że udało Ci się dostać oryginalne ciuszki.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i przynajmniej lalka z buzią Orienal jest oriental :) Bardzo ładnie wygląda, a jej włosy są niesamowite. Baaardzo dawno temu chciałam mieć taką lalkę, ale mi przeszło. Teraz trochę żałuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny makijaż, włosy i ten strój! Gratuluję udanego zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mold oriental jest dla mnie jedym z piękniejszych. I te czarne włosiska! Gratuluję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna ^^. Ten mold jest wspaniały <3. Super strój ;). Pozdrawiam i gratuluję nabytku :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy na zdjęciu zobaczyłam zbliżenie twarzy, pomyślałam sobie "Kraina Łagodności" :) Jest śliczna, gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już wiem kogo mi przypomina ta laleczka. Monę Lisę! Azjatki uśmiechają się tak samo tajemniczo jak ona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna ! Gratuluję zakupów ratalnych. Rzadko się tak udaje kupić na raty cały zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello from Spain: congratulations on your Japanese Barbie. This doll is very new. The dress is beautiful. We remain in contact blog blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Wszystkim za komentarze i odwiedziny :)

    Niby tak Lunarh - ale to czysty przypadek! Kupując ją wcale nie miałam zamiaru skompletowania całości ;)

    Tak alexisdoll :) Lalka, o której mówisz albo jest wydaniem ogólnym - Orientalnej Barbie albo wcześniejszą wersją Chinese Barbie :)

    Dziękuję Coco Dolls! Teraz też się cieszę, bo mam i Japonkę i inne Barbie z tym moldem :)

    Dokładnie Króliku, :) Choć nie wszystkie azjatyckie Barbie dostały mold oriental :) Np. Hinduska ma headmold Teresa 1990 :) Nic nie stoi na przeszkodzie :) Udało Ci się zdobyć Basics no. 04, to uda się i taką!

    Dziękuję Kasiu :) Choć większość jest różowa - bardzo mi się podoba :)

    I dla mnie Dollbby :P Marzy mi się jeszcze kilka lalek z tym headmoldem! Ich nigdy nie jest za dużo :P

    Dzięki J.P.!

    To prawda ajatoco :)Zazwyczaj lalki z tym headmoldem mają ostrzejsze rysy i makijaż, a ona jest bardzo delikatna :)

    Mona Lisa, Aga???? Może, może... Choć wydaje mi się, że jak na nią - nawet zbyt mocno się uśmiecha ;D

    Dzięki Imago :)

    Oj tak Loreen :) To czysty przypadek :) Chyba mi się to udało, bo tak na naprawdę nie liczyłam na kompletną lalkę :)

    Hi Marta and thank you! The dress is called kimono :) Keep in touch!

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie lubię ten moldzie, bo jest jednocześnie delikatny i wyrazisty;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękna ta Japonka. W ogóle, ciemnowłose lalki o wiele bardziej do mnie trafiają niż blondynki - mimo tego, że sama nią jestem :D Cudne ma to kimono, takie pozytywne. Za to te skarpety i buty (mimo tego, że mają swoje specjalistyczne nazwy i jakąś tradycję) kojarzą mi się z Polską i zwyczajem co poniektórych mężczyzn do zamiłowania kompletu skarpety + sandały :D

    OdpowiedzUsuń
  15. I masz rację Natalio :) Mało który kolekcjoner-zbieracz go nie lubi :)

    Haha Paumar :) Nawet mi to do głowy nie przyszło :) Ale nie wiem czy wiesz, obecnie w internecie krąży zdjęcie wystawy sklepowej Louis Vuitton, gdzie jest manekin męski w skarpetach i sandałach! Sama też tego nie lubię, ale teraz sama rozumiesz - to "krzyk mody" ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. późno komentuję, na wyjeździe nie miałam internetu i post mi uciekł! temat który uwielbiam! Japonia przez jakiś czas była moim drugim domem, od 2008 miałam mieszkanie w Osace (nie żebym tam mieszkała chociaż dzień, było wiecznie wykańczane, bo taką już mam naturę), które obecnie jest w trakcie sprzedaży (za bardzo boję sie skażenia, od czasu wybuch reaktora nie byłam tam ani razu, niby planuje jechać tam na miesiąc w listopadzie, ale czarno to widzę). jako typowy japonofil uwielbiam większość rzeczy związanych z Japonią, tzn, tą współczesną! oczywiście też bardzo lubię ten mold,ogólnie wolę azjatyckie twarze. te piękne kości policzkowe, pełne usta, skośne oczy - białe nie wytrzymują z nimi porównania. szkoda, że Mattel zrezygnowało z tego moldu.
    buty to zori :)
    "Jak na Japonkę przystało - ma czarne, lśniące włosy" - jako miłośniczka czarnych włosów mogę tylko powiedzieć, że niestety tak nie jest. Japonki bardzo rzadko kiedy mają czarne włosy, ogólnie nie widuje się takich dużo na ulicy. dominujący kolor to brązowy, w różnych odcieniach. czarny bardzo źle im się kojarzy, szczególnie w wypadku długich włosów. gdy raz,podczas 6 wyjazdu, zwróciłam uwagę na ulicy na dziewczynę z długimi, pięknymi czarnymi włosami,bo pierwszy raz taką widziałam, mój były chłopak, nie żaden "dziecinny" nastolatek tylko poważny inżynier lat 39, powiedział, że to wygląda jak z horroru @@ podejrzewam, że faktycznie te wszystkie horrory (oraz oczywiście zapatrzenie we Francję i Niemcy) tak zmieniły ich podejście do tradycyjnego typu piękna. łatwiej spotkać mężczyznę z czarnymi włosami, ale i to nie jest normą. osobiście znam tylko jedną Japonkę z czarnymi włosami - gotkę :D nawet matka przyjaciela , pani po 60'tce rozjaśnia włosy na ciemny kasztan.
    jeśli chce sie zobaczyć zgromadzenie osób czarnowłosych zapraszam na koncert Buck-Tick, to jedyne miejsce na którym widziałam coś takiego! w pociągach i na ulicach na włosach dominują kolory jesieni.
    Japonki mają bardzo bladą skórę (dzięki Bogu), wszelka opalenizna należy tam do subkultury i nie jest powszechnie spotykana.Mattel powinno było zwrócić na to uwagę przy projektowaniu DOTW.
    przepraszam, że tak się rozpisałam, w dodatku nie konieczni na temat, robię się nostalgiczna na starość!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki Skopi :)

    Jewel - mnóstwo informacji i za wszystkie dziękuję :) Już dawno nie czytałam tak długiego komentarza :) Ale, ale... Może i Japonki nie noszą czarnych włosów, ale jednak jest to ich naturalny kolor :D No i zaskoczyłaś mnie tą informacją! No nie rozumiem - czarne, długie włosy są piękne! Za dużo horrorów kręcą!

    OdpowiedzUsuń