I nie żałuję ani trochę, bo było fantastycznie! W końcu miałam okazję poznać osoby znane mi tylko i wyłącznie z internetu. Nie zawiodłam się, bo lalkowicze to naprawdę wspaniałe i przesympatyczne osoby! Z Krakowa była całkiem silna ekipa, a wśród nich Grażyna, Mad-Telepath, borze i VMarcin, z dojeżdżających Dollbby i ja :)
Hi!
Last sunday was a crazy day for me! I had to get up at 4am because I had a long way to go to the Cracow for a doll meeting! I hope you'll enjoy photos :)
Oczywiście lalkowe spotkanie nie mogłoby się odbyć bez lalek, ale najpierw kilka standardowych widoczków z Krakowa. No bo jak to tak, być w Krakowie i nie pójść do smoka? ;)
I co najlepsze tego dnia w Krakowie była chyba najładniejsza pogoda w całej Polsce, słońce praktycznie cały czas nas dogrzewało!
To Skelita (w tle moja silka) i Tammy Grażyny:
Czekoladki! Groove i RuPaul Dollbiego, Jay Grażyny i moja Nikki :)
I Taeyangi Mad-Telepath
To był naprawdę świetny dzień, spędzony w gronie fantastycznych osób! Mam szczerą nadzieję, że kolejne takie spotkanie już niebawem. Aj, spodobało mi się w Krakowie... ;)
A tu jeszcze RELACJA Dollbbiego i u MAD :)
chyba nie muszę komentowac ?:D:D
OdpowiedzUsuńZdecydowanie powinieneś! :D
UsuńMiałam nadzieję że napiszesz coś więcej o spotkaniu wredoto ! co to za suchoty ? :P przecież na takich spotkaniach jest mnóstwo śmiesznych sytuacji, ciekawostek...aaaa! czuję się niezaspokojona. Ciągnąć za język trzeba na prywacie bo inaczej niczego się człowiek nie dowie :P:P:P tak ! jestem wścibska baba :P
OdpowiedzUsuńAga! Tego się nie da opisać :D Tam trzeba być :) Liczę, że uda ci się następnym razem, bo było zajebisicie :D
OdpowiedzUsuńzazdrość mnie zżera!!
OdpowiedzUsuńHello from Spain: these meetings are fun and interesting. I like the pictures with the dolls. Keep in touch
OdpowiedzUsuńAle mi smaka robicie.;) Widać, że spotkanie było super! Aż zazdrość bierze!:D
OdpowiedzUsuńCo to za bzdury! Spotkanie było do bani!!! Po pierwsze to ja chodziłem cały czas głodny!!! Przez całe 4 minuty zbierało się na deszcz, co oznaczało utratę fryzury... ile to człowiek musiał wtedy przeżyć wewnętrznego terroru i katuszy!
OdpowiedzUsuńPotem jak już świeciło, to mnie słońce raziło!!! Nikt nie chciał włamać się do restauracji i podawać się za ekipę kuchennych rewolucji!!!
Kolejny minus to Pan kelner, który nie przyniósł mi ciasta... bo uciekł zanim zdążyłem się zdecydować jaką kawę chcę ;/ Oprócz tego Bajgiel był za suchy i miał za mało sezamu... Justyna mnie tylko zdenerwowała bo przez nią przez najbliższe trzy miesiące nie będę jeść bo się w Cyrylu zakochałem (ze wzajemnością z resztą)...
WIĘC ŚMIEM STWIERDZIĆ, ŻE BYŁY SAME MINUSY...
JA NIE WIEM Z KIM TY BYŁAŚ? TOŻ TO BYŁ KOSZMAR!!! Jakieś rewolucje chcieliście robić, alkohole pić, ktoś tylko trąbił żeby winiaka obalić...
A idźcie ludzie... jak Wy Boga się nie boicie? Toż to była "sodoma, gomora i armagedon" w jednym! Jakieś żyrafy, zoofile.... nie no tego, to się nie da opisać...
Ja teraz przez tydzień na grochu klęczę i modlitwy za Was bezbożnicy odmawiać będę! Może uchowam przed destrukcją, wasze czarne dusze... :D
Marcinie - uwielbiam Cię! I więcej komentarza nie trzeba :)
Usuńpadłem... ^.=
UsuńSpokojnie, Ciebie też ;p
Usuń;* i vice versa ;p
UsuńAle fajne spotkanie :-) szczerze zazdroszczę ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Marcin, nie byłabym pewna tej Cyrylowej wzajemności... To Ty się do niego prawie modliłeś, a on siedział dumny, blady i niewzruszony.
OdpowiedzUsuńO! to żeście se zaszaleli... matko, córko i połowa, syna! a może nawet cały syn!
OdpowiedzUsuńCo ja się będę długo produkować - zazdroszczę jak zaraza!
OdpowiedzUsuńTylko pozazdrościć takiego spotkania... Ludzi, lalek, pogaduszek, zdjątek, atmosfery, no i Krakowa oczywiście.
OdpowiedzUsuńTeż bym tam mogła być....
Gratuluję spotkania i pozdrawiam :)
Beautiful scenic photos. :)
OdpowiedzUsuńTo musiało być świetne spotkanie, ciekawe osoby, piękne lalki! Tylko pozazdrościć!
OdpowiedzUsuńNiesamowicie podobają mi się Teayangi Mad Telepath, śliczne chłopaki :)
O, tak, spotkania lalkowe są świetne! Człowiek się nagada, czas leci szybko, chociaż wcale tego nie czuć, a później bateryjki naładowane pozytywnie na długo! Też masz tak, że ze spotkań masz setkę zdjęć alaek, a wcale albo prawie wcale ludzi? ;)
OdpowiedzUsuńOj tak - jeszcze dłuuugo żyłam tym spotkaniem :)
UsuńW tym wypadku w ogóle mam mało zdjęć :) Towarzystwo było tak świetne, że brakło czasu na fotografowanie... Ale mam na zdjęciach i ludzi i lalki :) Następne spotkanie mamy już 5 maja więc z pewnością nadrobię :)