Dłuuuugo trwało zanim się zebrałam. Na początku miłam problem z wyborem modeli do pierwszej sesji, później zawiódł mnie czytnik kart i jakoś tak wszystko potoczyło się nie po mojej myśli...
Ale w końcu jestem ;p Przedstawiam towarzyszy mojego dzieciństwa: Barbie i Ken z serii Sparkle Beach ;)
Ale w końcu jestem ;p Przedstawiam towarzyszy mojego dzieciństwa: Barbie i Ken z serii Sparkle Beach ;)
Lalki są u mnie już z 16 lat i zachowały się w niemal idelanym stanie. Muszę przyznać, że jako mała dziewczynka bardzo szanowałam i dbałam o moje zabawki, a w szczególności o Barbie! ;) Dlatego też dzisiaj możemy je podziwiać w oryginalnych ubrankach - niestety już odrobinę wyblakłych z powodu upływu lat - i oryginalnymi nie zniszczonymi dodatkami (niestety jedna z brasnoletek gdzieś się zapodziała).
Barbie ma piękne niebiesko-zielone oczy z jasno fioletowym cieniem na górnej powiece. Ken jest niebieskookim przystojniakiem ^^.
![]()
Wszystkie lalki z serii miały charakterystyczne stroje kąpielowe z błyszczącego materiału, ponadto w każdym zestawie była bransoletka, którą dziewczynki mogły nosić na rękach albo ich lalki jako paski. Dziewczyny posiadały charakterystyczną biżuterię: naszyjnik z kwiatka i kolczyki. ;)
Na koniec jeszcze kilka zdjęć.
Razem (mimo, iż mój Ken od zawsze wierny innej - ale o tym innym razem - pozował jeszcze z koleżanką z serii):
Na koniec jeszcze kilka zdjęć.
Razem (mimo, iż mój Ken od zawsze wierny innej - ale o tym innym razem - pozował jeszcze z koleżanką z serii):
Tylko pozazdrościć tak pięknie zachowanej parki:)
OdpowiedzUsuńWidać, że szanowałaś, pięknie wyglądają jak na swój wiek i "przejścia" :)
OdpowiedzUsuńA ja uwielbiam dwukolorowe tęczówki u Barbie!
Muszę Cię pochwalić, bo naprawdę te lalki są w świetnym stanie. Osobiście nigdy nie widziałam tej serii, ale muszę przyznać, że nawet mi się podoba. Ładne mają stroje (super ten materiał).
OdpowiedzUsuńHmm to do następnego postu ;)
Pozdrawiam Karina
świetna kondycja, faktycznie, podziwiam!
OdpowiedzUsuńmam Christie z tej serii :)
Dziękuję ;)
OdpowiedzUsuńMam w kolekcji więcej takich skarbów i mam nadzieję, że już niedługo się tu pojawią ;P
bardzo dbałaś o lalki!
OdpowiedzUsuńmoje nie miały takiego szcześcia....
Ja mam z tej serii Christie którą siostra kupiła sobie już jako "dorosła" dziewczynka.
OdpowiedzUsuńMam ją do dziś i też jest w znakomitym stanie, niestety nie mam od niej górnej części kostiumu :(
Miło patrzeć, że tak dbałaś o swoje lalki, u mnie w rodzinie też tak było. Dlatego teraz mogę być szczęśliwym posiadaczem rodzinnych pamiątek.
zazdroszczę ci że twoje lale z dzieciństwa przetrwały :)
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe komentarze ;)
OdpowiedzUsuńGdyby każde dziecko tak szanowało swoje lalki, to nie istniałoby pojęcie trupków - chciałabym mieć takie pamiątki;-)
OdpowiedzUsuńPozostaje mi pogratulować takiej ślicznej pary :-D
No proszę, parka! Ze względów sentymentalnych też lubię tą serię. Masz świetnie zachowane lalki, gratulacje :D
OdpowiedzUsuńP.S. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką Skipper z tej serii, tak na marginesie ;)