czwartek, 15 grudnia 2011

Holiday Barbie 1998

Holiday Barbie 1998 to lalka, która głęboko zapadła mi w pamięć. Jest to bowiem pierwsza kolekcjonerska lalka, którą zobaczyłam będąc małą dziewczynką (oczywiście  nie miałam pojęcia, że to egzemplarz kolekcjonreski) na okładce pisemka o Barbie dla dzieci. W dodatku był to również pierwszy numer gazetki, który kupiłam (a dopiero 3 wydany) i od tamtej pory śledziłam "Zabawy i marzenia z Barbie" przez parę ładnych lat, oglądając co nowego słychać w lalkowym świecie :) Holiday zachwyciła mnie swoją urodą, wspaniałą suknią - była po prostu olśniewająca. I teraz po tylu latach udało mi się ją zdobyć :)

A o to pierwsza przedstawicielka pudła - Holiday Barbie 1998












































Niestety jej pudełko jest bardzo złe - nie miałam pojęcia, z której strony by się tu do niego zabrać... Teoretycznie posiada bardzo ładne wieczko i denko, które powinny się spokojnie zdejmować, ale niestety się nie otwierają, ponieważ są przyklejone do szybki, a otwarcie jest boczne. Więc albo się je otworzy i do śmieci, albo lalka pozostanie na wieki wieków w środku. ;) Ja wybrałam tą drugą opcję i dziś sesja przez szybkę.

Jak już mówiłam wcześniej lalka mnie zauroczyła! Ma cudną delikatną buzię i była to pierwsza Holiday zaprojektowana przez Bob'a Mackie'ego. Posiada więc headmold Mackie, który w jej wypadku jest bardzo delikatny i świeży. Jej oczy są w kolorze niebiesko-zielonym/morskim pokryte fioletowym i bezowym cieniem. Do tego Barbie ma soczyście różowe usta.


Jej włosy są w kolorze blond i zostały ułożone w 3 loki, kóre podwinięte tworzą kok. Dodatkowo lalka ma wypuszczony z prawej strony jeden kosmyk - figlarnie zakręcony :)


Jej biżuteria to srebrne kolczyki i pierścionek. Na głowie lalka ma koronę zrobioną z czarnego aksamitu, pokrytą misternie ułożonym brokatem i kilkoma koralikami.



Ale co w niej najpiękniejsze? Suknia! Cała zrobiona z czarnego aksamitu i siateczkowanego materiału na rękach i przy gorsecie. Gorset pokryty jest kropeczkami brokatu i w talii posiada pasek z takim samamy motywem co korona. Również kołnierzyk i mankiety są tak ozdobione. Spódnica natomiast posiada srebrne paski z kropeczkami, kótre mi przypominają rozbłyskujące na niebie fajerwerki. Czerń sukni przełamuje niezastąpiony róż na całym kołnierzu.







Jeszcze zdjęcia pudełka:
















































Holiday Barbie 1998 w całej okazałości:





20 komentarzy:

  1. Przyznam się, że nie wiedziałam, że ma takie przekombinowane pudełko (posiadam ją w wersji AA i przyszła już wyciągnięta z niego). Nie wiedziałam też, że jest to pierwsza Holidejka B.Mackiego. Faktycznie jest taka świeża i taka jakby... beznamiętna z wyrazem oczu. Ale dzięki temu jest naturalna i urocza, a suknia jak zawsze u Holiday, przepiękna. Skąd im się biorą te pomysły, co roku inna lalka, inna suknia, inna kolorystyka wszystkiego...
    Do tego to śliczne zdjęcie z tyłu pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lalka sama w sobie jest ładna, ale jej strój wyjątkowo nie kojarzy mi się ze świętami. Może to przez kolorystykę. Niemniej gratuluję jej posiadania i tym samym kolejnego egzemplarza Holiday :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ szykowna babka!przepiękna suknia!
    :D kolejne CUDO w kolekcji!

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna, piękne połączenie czarnego aksamitu z brokatem świetnie się to komponuje! wygląda bardziej sylwestrowo niż bożonarodzeniowo, ale w sumie to "holiday" , nie powiedziane, że to musi być koniecznie Boże Narodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to chyba najładniejsza holidejka jaką widziałam:) fajnie, że je zbierasz - miło popatrzeć:) ciekawe czy kiedys wyjmiesz je z pudełek i będę mogły się bawić razem na święta:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez ją posiadam ma śliczną sukienkę tylko ze moja bez pudełka -gratuluje piekności!

    OdpowiedzUsuń
  7. jak kazda holideyjka i nieholidejka z moldem mackie, prezentuje się b.ładnie. :) Choć podobaja mi się w takich wydaniach to jednak wolę preste ubiory bo u mnie nie ma miejsca na takie pudła... a choćby nawet to nie odnalazła by się wsród reszty lalek :) Ale i tak jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie wyjdę na gbura, ale to właśnie tej lalki najbardziej nie lubię. :/
    Była pierwszą, która zastąpiła super stara. :/
    Suknia Mackie owszem piękna, ale daleko jej do świąt, bardziej już na Sylwestra się nadaje.
    Ogólnie dla mnie seria Holiday to tylko 1988-1997 reszta to już "lalki w sukniach" i tyle. :)
    Oczywiście nie jestem od wyznaczania trendów, ale większość kolekcjonerów ma podobne zdanie.
    Oczywiście gratuluję zdobycia, zwłaszcza, że to lalka z dzieciństwa. :)
    PS. wiem która będzie następna, widziałem je obie na "kup teraz" za przystępną cenę. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest piękna, choć mi też niespecjalnie się z Bożym Narodzeniem kojarzy. Ale na wielki bal sylwestrowy pasuje znakomicie!

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że z trumienki nie wyciągnęłaś :D ja bym chyba nie umiała żadnej lalki w pudle trzymać. zawsze muszę wyjąć i pomacać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziekuję Wszystkim za odwiedziny i komentarze! ;)

    Paumar to pudełko mnie trochę rozczarowłao bo lubię sobie lalkę pomacać i dokładnie pooglądać, a potem ją schować. Niestety tak się w tym wyoadku nie da. :) Dla mnie każda Holiday jest niezwykła - oby pomysłów im nie brakło przez następne kilkadziesiąt lat ;)

    Jubiliee masz rację :) Mi ten strój również nie przypomina świąt, a samego wybuchowego sylwestra! ;)

    Dzięki Urshulo! Jeszcze jedna Holiday'ka na świąteczny post i na razie przerwa ;)

    Ta suknia bardzo mi się podoba jewel snake! Pod spodem ma chyba jeszcze różową haleczkę. I dokładnie jak mówisz - kojarzy mi się z zabawą sylwestrową :)

    Chyba raczej nie opuszczą swoich pudełek annuk ;) Holiday to jedne z tych lalek, które tworzą dla mnie jedność z opakowaniem ;) I z pewnością pozostałe są równie piękne jak ona!

    Dzięki Gabi! Wcyciągnęłabym ją z wielką chęcią... Tylko to "jednorazowe pudło"...

    Mi coś pozostało z małej dziewczynki dollbby i te suknie strojne jak dla księżniczek muszą się znaleźć w mojej kolkecji :) Taki różowy - żarówiasty kołnierz z pewnością by się odnalazł ;)

    Mark Twoja kolekcja jest sprecyzowana superstarem (i teraz basicami ;p) - trzeba cenić nasze odmienne gusty ;) Ja serię Holiday chciałabym uzbierać w całości i mam nadzieję, że kiedyś dopnę celu. A ta Holiday strasznie mi się kojarzy z beztroskim dzieciństwem ;)
    I jeśli trafiłeś :P - ta druga z pewnością bardziej Ci się spodoba ;)

    O tak valhallo! Ona idzie prosto na bal, tzn. toczy się w pudełku ;)

    Ruda-myszko chciałam! Strasznie! Pomacałam sobie rąbek sukienki, bo na tyle bez szkody uchyliłam pudełko. ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu... trafiłem, trafiłem.
    By nie psuć Tobie zamysłu niespodzianki, dodam tak trochę zagadkowo. Mam tą samą, tylko w bardziej wyszukanej wersji, prawda? :D

    "Odmienne gusta" cenię, jak najbardziej, gorzej z Mackie. :D
    Miałem jak zwykle nic nie pisać pod lalką z tym moldem, ale nie mogłem się powstrzymać w jej przypadku.

    :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Suknia sam szyk i przepych- faktycznie bardziej Sylwestrowy, niż bożonarodzeniowy, ale kto by się tam czepiał tak pięknej kobiety, w co przyodziewa się "świątecznie";)

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha, tak myślałam, że Cię "ruszy" ;) Tak, tak! Ale ja wolę tę moją ;)

    Dzięki Privace ;) Szczera prawda! Powiem "skromnie" - jest piękna i koniec. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jednorazowe pudełko moim zdaniem może być korzystne, jeżeli lalkę chce się trzymać na stałe w pudle, bo dzięki temu nie myślisz o wyjmowaniu, bo wiesz, że stracisz pudło a i lalka jest bezpieczniejsza w fabrycznym mocowaniu. Jedynym minusem są zdjęcia przez szybkę. ( moja pop icon siedzi w pudle, ale kiedyś naszła mnie nie pochamowana chęć wyjęcia jej, no i skończyło się to tak, że wysunęłam ją na tekturce z plastikowej części pudełka, ale nic więcej nie nie majstrowałam z pudełkiem; ostatecznie lalka siedzi fabrycznie zamocowana w pudle, ale nie jest juz NRFB)

    Co do Twojej Holidays, to powiem, że to bardzo ciekawa lalka. Najciekawsze jest w niej to, że jej suknia jest czarna. Faktycznie, mało świąteczna, ale przecież Sylwester to nieodłączna część Świąt- czyż nie?;)
    Delikatna buzia kontrastuje z czernią tej sukni, no i szal- pasuje do ust lalki i do pudełkowego napisu Barbie.
    Mnie się podoba;)
    gratuluję i pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadza się Amaret, ale chciałam z lalki NRFB zrobić MIB tak jak Ty z Pop icon ;p A co do zdjęć przez szybkę, jestem zaskoczona tak dobrym efeketm - byłam przekonana, że na każdym będzie się odbijać światło lampy ;)
    Oczywiście! Sylwester jest bardzo ważny! Nie wierzę, że te wszystkie lalki Holiday wybierają się na "świąteczny obiad" w tych sukniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. No własnie;) Masa falbanek i ozdób na tych sukniach do czegoś zobowiązuje;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję zdobyczy! Suknia mnie zachwyciła, te brokatowe linie rzeczywiście wyglądają jak fajerweki na tle nieba :)
    PS: Bardzo jestem ciekawa tej następnej, o której tajemniczo wspominał Mark :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha - tą lalkę dostaje się pod choinkę a bawi w sylwestra Amaret ;))

    Dziękuję Zoe! Mamy podobne skojarzenia! A tajemnicza przedstawicielka już dziś! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. woow. jaka piękność ;) tylko pozazdrościć ;)
    pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga o podobnej tematyce ;))


    http://moje-stylizacjee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń