Hi!
I'm going to show you my vintage Fashion Queen Barbie from 1963. She came to me with her original outfit and 3 wigs. I'm really happy to have her. I hope you'll enjoy photos :)
Lalka jest w całkiem niezłym stanie jak na swoje lata. Ma nieco luźno latające ręce, a ich kolor też nieco różni się od reszty ciała. Są to jednak defekty, które ani trochę mi nie przeszkadzają i nie umniejszają uroku vintage. Dalej walczę z zielonymi śladami po kolczykach i mam nadzieję, że niezastąpiony (jak do tej pory) benzacne sobie z nimi poradzi.
Najbardziej zasmuciło mnie jednak to, że któryś z poprzednich właścicieli majstrował przy jej ustach. Ktoś usilnie starał się je naprawić... Niestety nieudolnie, przez co Fashion Queen miała paskudną, łuszczącą się warstwę "czegoś" na ustach. Na szczęście udało mi się to usunąć i ładnie je odmalować.
Ale wracając już do samej lalki... Czyż nie jest wspaniała? Uwielbiam vintage! Wiem, że nie każdemu się podobają, ale ja dostrzegam w nich urok tamtych lat. To niebieskie, zalotne spojrzenie spod przymkniętych powiek i czarne rzęsy sprawiają, że serducho mi nieco mocniej bije!
Peruki były baaardzo popularne w latach 60. i nie dziwię się, że Mattel poszedł z duchem czasu projektując Fashion Queen. Lalkę wydawano w latach 1963-1965 w pełnych zestawach, czyli z lalką, 3 perukami, strojem w paski, turbanem i stojakiem na peruki lub później jako samą główkę z perukami, którą małe dziewczynki mogły zakładać na ciałka innych swoich lalek.
Żeby peruki dało się łatwo zakładać i zdejmować FQ ma brązowe, wmoldowane włosy z niebieską opaską.
W zestawie znajdowały się 3 peruki: ruda zwana red flip, blond bubble i brązowa - brunette pageboy. Szczerze Wam powiem, że peruki są wykonane perfekcyjnie! Ruda i brązowa wymagały odświeżenia, ale wszystkie trzy są świetnie dopasowane. Lalka wygląda w nich baaardzo dobrze (czego moje zdjęcia pewnie nie oddały).
A tu już zdjęcia w perukach. W której Wam podoba się najbardziej? Ja się waham między rudą a blond...
Co do samego stroju - Fashion Queen jest ubrana w biało złoty kostium w paski. Z tyłu ma maleńki suwak.
Do kostiumu dopasowano turban z takiego samego materiału. I to w tym nakryciu głowy najbardziej mi się podoba :)
Byłam proszona o porównanie oryginału z repro. Niestety repro nie posiadam i nie mogę spełnić tej prośby. Podaję jednak LINK do zdjęć na których zostały pięknie pokazane różnice między lalkami. Naprawdę warto przejrzeć tą galerię i samemu wyrobić sobie opinię. To co mi najbardziej rzuciło się w oczy to fragment twarzy oryginału - nad ustami i pod nosem jest zdecydowanie wypukły, co być może świadczyło już o wyrobieniu formy odlewniczej główki...? Peruki oryginału znacznie lepiej leżą niż u repro. No i oczywiście sama twarz lalki! Jak dla mnie repro nijak ma się od oryginału... No, ale to moje zdanie :)
Na koniec pokażę jeszcze dwie moje staruszki - Ponytail Swirl z 1964 i Fashion Queen z 1963.
Przy okazji zdradzę Wam tajemnicę, że odmalowałam brwi Ponytail Swirl i jestem z nich strasznie dumna, chociaż wyszły odrobinę za ciemne... :)
Przy okazji zdradzę Wam tajemnicę, że odmalowałam brwi Ponytail Swirl i jestem z nich strasznie dumna, chociaż wyszły odrobinę za ciemne... :)
znam tą laleczkę z allegro, ma w sobie coś niezwykłego, no i pięknota w niebieskiej sukience ma wreszcie koleżankę :D Gratuluję zdobyczy. I te peruczki! marzy mi się choć jedna lalka perukowana.
OdpowiedzUsuńO rany, fantastyczny wpis i wspaniała lalka. Kawał historii Mattela! Prawdziwy antyk. Gratuluję! No i muszę dodać, że usta u jednej, a brwi u drugiej lalki wyszły perfekcyjnie!
OdpowiedzUsuńGratulacje! Super okaz- niemal kompletny (wszystkie peruki, kostium), a to się chyba rzadko zdarza (?).
OdpowiedzUsuńRęce faktycznie nieco się różnią kolorem, ale w przypadku TAKIEJ lalki, to raczej też by mi to nie przeszkadzało:)
Brwi Ponytail Swirl wyszły pięknie- ja bym się nie pokapowała, że to Twoja robota;)
Bardzo podoba mi się w rudej peruce... To niezwykle ciekawa lalka. Mimo upływu lat pozostała piękna, czarująca i dystyngowana.
OdpowiedzUsuńWspaniała lalka, gratuluję! Peruki nie pogubione ani nie postrzyżone, kostium jest,całość w świetnym stanie, aż trudno uwierzyć, że bawiło się nią dziecko @@ Najbardziej ją lubię w rudościach.
OdpowiedzUsuńVintage ma nieodparty urok. Aczkolwiek dama nie czuję pociągu do posiadania, to uwielbiam oglądać i podziwiać u innych. Jak dla mnie najlepiej jej w rudych włosach, ale ja uwielbiam rude włosy:D
OdpowiedzUsuńŚliczna jest! Coraz bardziej zaczynam się do vintage przekonywać :)
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej podoba się jako rudzielec, chyba mam słabość do rudych lalek ;)
Gdybyś nie napisała, że majstrowałaś lalkom przy makijażu, to nigdy bym na to nie wpadła, a brwi u Ponytail Swirl wyglądają bardzo naturalnie.
U mnie mieszka reprodukcja, która, tak jak piszesz - do oryginału ma się nijak :( Dlatego pójdzie na OOAK i nawet mi jej żal specjalnie nie będzie.
OdpowiedzUsuńWidzę, że między perukami oryginału i repro jest kolosalna różnica - u repro są one wykonane niechlujnie, po założeniu ich na głowę lalki widać plastik, do którego przymocowano włosy, peruki odstają i nijak nie chcą wyglądać naturalnie, a u Twojej lalki wszystko pasuje i robi wrażenie naturalnego owłosienia. Ach, jakby tu zdobyć oryginał? ;)
trafiłaś na pierwszorzędną gratkę dla kolekcjonerów!gratuluję!
OdpowiedzUsuńoj cudo. Co tu dużo mówić, moje zdanie już znasz ;D
OdpowiedzUsuńFajnie mieć taka perukową laleczkę bo mając jedną ma się cztery różne :) Lalka cudna, klasyka. Po prostu świetna ;D
OdpowiedzUsuńHello from Spain: congratulations. This doll is very versatile. I like her wigs. Keep in touch
OdpowiedzUsuńAga znając życie niedługo jakąś zdobędziesz! I coś mi się widzi, że pewnie będzie to Tonnerka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Lunarh! Fashion Quuen to z pewnością gwaizda Mattela :) Bardzo się cieszę, że udało mi się ją zdobyć :)
Tak Amaret - prawie kompletny, chyba tylko białych klapków mi brakuje - ale je godnie zastępują szpilki od Louboutina :) Dziękuję, bardzo się starałam, żeby wyszły równe :)
Dziękuję Gosiaksz :) Też lubię ją w rudym :)
Dzięki Jewel - mam dokładnie takie samo zdanie :D Strasznie się z niej cieszę :)
Masz rację Natalio - Vintage mają niesamowity urok i do nich trzeba się przyzwyczaić :) Dla mnie to teraz jedne z najpiękniejszych lalek!
Dziękuję ajatoco - to, że wyglądają jak naturalne to wielki komplement, zwłaszcza dla mnie :) Chyba też w rudej najbardziej mi się podoba :)
Na Ebayu Zgredko! :D Tam jest ich mnóstwo! I szczerze Ci ją polecam, bo oryginał to jest TO!
Dziękuję Ula! :)
Znam, znam Dollbby :D
To na pewno Marcinie :) Ale mimo, że w perukach wygląda korzystnie, a w rudej i blond nawet wyśmienicie to i tak najbardziej lubię ją w turbanie :) Dziękuję :)
Thanks Marta! She is my star now :)