Finally I had a little bit time for my queen. I was looking at her all over the week - she stood in a first row and made me smile every time I looked at her. This is next type of dolls that I love! Finally it's time for fantasy dolls after beauties in gowns, Basics, vintage and playline. I really enjoy beauty, wealth and performnace of goddesses, mermaids, ghosts dolls and I'm really happy that I slowly collect more fantasy dolls. Queen of the Constellations is a second fantasy doll in my collection, after Fantasy Goddess of Asia.
Więc, zacznijmy od jej twarzy. Posągowa uroda headmolu Mermaid idelanie pasuje do wyniosłej i zimnej królowej. Makijaż oczu jest bardzo wyrazisty - od białego, przez szary do złotego i pomarańczowego, który kończy się na policzkach - co nadaje jej dość surowy wygląd. Brwi są ostro zarysowane, usta soczysto czerwone z ciemniejszą obwódką.
Soo, let's start with her face. Monumental beauty of Mermaid headmold fits cold and proud queen. Eye make-up is very expressive, from white, through grey to gold and orange which finishes on cheeks - what makes her look severe. She has sharp eyebrows, her mouth are red with darker red contour.
Ma też bardzo długie, wklejone rzęsy, które są zalotnie podwinięte.
She has very long, glued cilia.
Mermaid to headmold, który jest bardzo podobny do Louboutin. Różnią się naprawdę niewielką ilością szczegółów. Dla mnie Mermaid ma węższy nos, subtelniejszą dolną wargę i chyba odrobinę węższą żuchwę.
Mermaid headmold is very similar to Louboutin. They don't differ much. For me Mermadi has thinner nose, more subtle lower lip and thiner jaw.
Włosy! Czerwono czarne! Upięte w 3 wymyslne loki. A skoro jesteśmy przy włosach, to tzreba zwrócić uwagę na jej koronę. Złota tiara, z której wychodzą po 3 kolce z każdej storny.
Hair! Red black! Pinned in 3 fanciful curls. So If we're talking about her hair, let's look at her crown. Gold tiara with 3 thorns on each side.
Ania pytała czy odważyłabym się ją przebrać. Co prawda na razie nie zamierzam wyciągać jej z pudła, ale nawet gdyby to się nie da. Jej płaszcz da się zdjąć natomiast złoto-czarna suknia jest zszyta na plecach. Cały strój jest wykonany z lśniącego materiału, a na sukni znajduje się złoty pancerz z czerwonym kamieniem.
Ania asked me if I would redress her. Honestly for now she will stay in box, but even if I wanted to redress her - it's not possible. Because dress is sewed on doll. Her outfit is made of shiny gold-black material, and there is a gold breastplate with red stone on dress.
Strój dopełniają czarne pazurki:
Outfit is complement by black nails:
Gdyby ktoś był ciekawy jak wyglądają jej buty odsyłam --> TU :) I zapraszam jeszcze na odrobinę spamu zdjęciowego :)
If you're interested how her shoes like go --> THERE :) And I invite you for some more photos of her :)

Kasiu! Bardzo, ale to bardzo dziękuję Ci za pokazanie tej lalki! Dzięki twojemu, obszernemu i wyczerpującemu, wpisowi- już wiem, że jej nie chcę ;)
OdpowiedzUsuńMarzyłam o dziewczynach z "kosmicznej" serii, odkąd zobaczyłam je pierwszy raz. Goddes of the Galaxy przyprawia mnie o palpitacje serca, Queen of Aliens- jest moim snem niespełnionym, a QOC byłaby zwieńczeniem.
Niestety, pomimo spełnienia zamysłu twórców- kompletnie nie podoba mi się jej twarz i jest to dla mnie problem nie do ogarnięcia. I nawet mold Mermaid mnie nie przekona. Zachłysnęłam się bogactwem faktur, kolorów i kształtów, ale dla mnie to za mało.
Dlatego po stokroć dziękuję i jednocześnie gratuluję tak doskonałej lalki!
Nie ma za co :) Od tego są właśnie te recenzje :) Gdyby nie ownerskie zdjęcia ja bym się nie zakochała w tym modelu :)
UsuńPiękna, kunsztowna, dopracowana ale również nie mam do niej serca... uczucia mieszane i chyba jest dla mnie zbyt ... nie wiem jak to określić... jest ponad mnie :D
OdpowiedzUsuńJak dla mnie lalka jest piękna... oprócz tego moldu, który jest absolutnie nijaki. Twarz bez wyrazu, nos niekształtny, oczy o spojrzeniu tępej dzidy, za to kiecka zajebista, włosy upięte fantastycznie, make-up ekstra! Suma sumarum, piękny okaz w kolekcji!
OdpowiedzUsuńHahaha :) Tępa dzida powaliła mnie na kolana :) Ale to już rzecz gustu, bo wszystkie te elementy jej urody, o których wspomniałeś - mnie zachwycają :) I Mermaid zdecydowanie ląduje w moich ulubionych headmoldach :)
UsuńDosłownie fantastyczna! A Twoje zdjęcia w takim mrocznym świetle dopełniają tego wizerunku :-) Niestety troszkę się zawiodłam tą zszytą na plecach suknią... No, ale widocznie twórcy tej lalki nie widzą jej pod inną postacią :-)
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący post i ciekawie przedstawiona postać! Może się nie znam, ale mnie ta postać bardzo się podoba! Ma powalający wprost strój, ciekawą, z pięknym makijażem twarz, cudne: i fryzurę, i kolor włosów. To zjawisko, nie lalka! Tak bym to ujęła...
OdpowiedzUsuńNo, ale pewnie się nie znam...
W zupełności się zgadzam :) Dziękuję :)
UsuńOd razu skojarzyła mi się z Maleficent graną przez Angelinę Joli… szalenie mi się podoba. To jest luksus i przepych. Gratuluję zakupu – a zdjęcia to w ogóle poezja!
OdpowiedzUsuńbajkowy makijaż - nie musi sprawdzać ani nie przekłada się na codzienne realia - postać ciekawa - rzęsy niczym skrzydełka nieco łagodzą jej demoniczność... suknia zszyta to żaden problem - nieraz mm po mm przecinałam kreację, by potem dodziergać płaskie pętelki na gorsetowe wiązanie i mogłam szaleć - a tak nieprzeciętna kobitka jednak zasługuje na więcej niż 1 kreację - choćby ta póki co - jedyna - była nie wiem jak imponująca...
OdpowiedzUsuńoczywiście nie wyobrażam sobie panienki na poczcie z takimi misternymi lokami - niczym z lawy przetykanej żużlem jako i na szponach - ale wiadomo - ona do innych zadań stworzona...
gdybym jednak mogła wybierać - prosiłabym dobrodzieja o tę panienkę z lewej mańki, ale to nie koncert życzeń ani spotkanie w spa z matką chrzestną - ja tylko tak hipotetycznie, optycznie i kaligraficznie... po prostu dla mnie jest bardziej ujmująca i uniwersalna...
OdpowiedzUsuńCo do sukni - mi nie przeszkadza, że jest zszyta :) Dla mnie lalka jest idealna jako całość i nie zmieniłabym jej stylizacji :)
UsuńA ta z lewej... To chyba najbardziej naturalna, najpiękniejsza i jednocześnie jedna z najskromniejszych lalek jakie mattel wydał - przynajmniej w mojej opinii :) Strasznie ją lubię i gorąco zachęcam do jej kupna :)
Ta lalka bije pozostałe baśki na głowę. Uwielbiam tą serię, fajnie było ją zobaczyć na żywo :)
OdpowiedzUsuńTen model zawsze mi się podobał. Od kiedy ją zobaczyłem miałem wrażenie, że Mattel zrobiło coś na wysokim poziomie. detale powalają na kolana i te włosy...! jedyną rzeczą która nie do końca mi pasuje to makijaż ale to już kwestia gustu;)
OdpowiedzUsuńNie umiem dostrzec w niej lalki, już bardziej wyrazistą rzeźbę lub znak graficzny. Królewski w wyrazie, trochę onieśmielający i baaaaardzo roziskrzony przez złote elementy. Posągowa lalka, która aż prosi się o hołdy.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie ogląda się tak rzadką lalkę. Dzięki za tę sesję!
OdpowiedzUsuńGratuluję zdobycia wyjątkowego modelu. Uwielbiam takie szczegółowe i pełne detalów lalki. Jej makijaż jest specyficzny i dość kontrowersyjny, ale powoduje że lalka ma bardzo wyniosły i unikalny wygląd. Super zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńI właśnie dlatego tak bardzo ją lubię :) Czyżbyś wracała do blogowania LadyUFO? :)
UsuńOj chciałabym :) Niestety modeli nowych brak, ale może uda mi się kiedyś jakąś notkę skrobnąć. ;)
Usuń