Poppy na razie się jeszcze przymierza do swojej nowej stylizacji - ale przynajmniej już wiem, w którym kierunku zmierzam :)
Today - very fast post :) For a long time I had some ideas for clothes, and when I finally saw my dreamed sweater sewed by Ania I knew it - it was that time! And finally my Iris got her final look, I was looking for hat for her, but finally she got cap and bag - with dedication to Lunatyczka :)
Poppy is still looking for her final look - but now I think I know where I'm going to find out! :)
świetne kompleciki! :) bardzo podoba mi się ten drugi zestawik ze spódniczką!
OdpowiedzUsuńŚliczne ciuszki:) Torba wymiata:)
OdpowiedzUsuńO rany, padłam z zachwytu, Iris jest wprost idealna, tak bardzo pasuje jej ten styl. Absolutnie super! :D
OdpowiedzUsuńPoppy urocza, też bardzo fajne zestawienie ciuszków, brawo, brawo :)
Dla mnie cudowne! Nic więcej nie napiszę, bo mnie zatkało!
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, lalki i ubranka. Co to za śliczna ruda Barbie?
OdpowiedzUsuńDziękuję :) To delikatnie przemalowana Irish Dance Barbie, na klonikowym ciałku :)
UsuńHello from Spain: fabulous photos. Great outfits. Keep in touch
OdpowiedzUsuńPierwszy zestaw jest świetny. Lubię kiedy lalki mają stonowane kolory w ubraniach. Dobra stylizacja:)
OdpowiedzUsuńRuda jest absolutnie zjawiskowa!
OdpowiedzUsuńChyba wyślę moją Ginger do Ciebie na sesję zdjęciową. Marzę o tym, by je razem zobaczyć ;)
( I marzę o tym, by zobaczyć jakąś moją lalkę, w Twoim obiektywie;))
A wiesz, że to nie jest głupi pomysł? :) Jeśli tylko masz ochotę - to proszę bardzo - wysyłaj, z chęcią porobiłabym im zdjęcia :)
UsuńRudzielec jest niesamowity, pięknie mu w tych ciuszkach <3 Zasługuje na całe mnóstwo kółek na całe mnóstwo toreb!
OdpowiedzUsuńCo prawda to jeszcze nieco prymitywna wersja torby, ale naprawdę już nie mogę się doczekać naprasowanek od Ciebie - mam wielką nadzieję, że ten plan wypali <3
Usuń