Na zdjęciu promocyjnym widoczne są wszystkie akcesoria dostępne z lalką - niestety mi jakoś umknęło, żeby zrobić im zdjęcia.
Co wchodziło w skład zestawu? - modne na ówczesne czasy tipsy, naklejki na nie oraz stempelki. Bardzo lubiłam takie kreatywne zestawy u Barbie - pobudzały wyobraźnię. Nie dość, że małe dziewczynki mogły zdobić tipsy i potem nimi swoje paznokcie to jeszcze mogły zdobić nimi specjalnie do tego celu przystosowany płaszcz z kieszonkami - co stanowiło jednocześnie ozdobę lalki.
Przejdźmy do Lei. Jak pisałam wyżej - nazwa moldu to Kayla/Lea. I co tu dużo mówić - mam w kolekcji kilak lalek z tą twarzą noszących to imię, ale ta jest zdecydowanie najpiękniejszą z nich.
Jasna karnacja, ciemne, lśniące i bardzo długie włosy, delikatny makijaż i orzechowe oczy. Wg mnie spokojnie mogłaby gościć wśród lalek kolekcjonerskich, a dzisiejsze wydania nawet się do niej nie umywają.
Wszystkie lalki z serii ubrane są tak samo - różnią się jedynie kolorystyką. Każda ma długą dopasowaną, dwukolorową sukienkę w tak jakby cieniowane krople (a przynajmniej mi się tak kojarzą). Strój Lei utrzymany jest w kolorach niebiesko - fioletowych, do tego ma gumowy płaszczyk z kieszonkami na tipsy, również fioletowy.
Do stroju dobrane są sandały na wysokim obcasie. Wydaje mi się, że to jedyny raz kiedy użyto tego modelu butów (choć mogę się mylić). Zawsze bardzo mi się podobały!
Wszystkie lalki z serii miały proste fryzury. Każda miała inną, ale została zachowana podobna stylistyka.
I tak prezentuje się w całości! Mam nadzieję, że kiedyś dołączy do niej Kayla z serii :)


