wtorek, 12 czerwca 2018

Barbie Basics Jeans 17-002, 03-002 i 07-002

Witajcie po przerwie :) Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować kolejnych przedstawicieli serii Basics. Muszę przyznać, i pewnie wielu kolekcjonerów przyzna mi rację, że jest to jedna z najlepszych serii ostatnich lat. Lalki są zjawiskowe w swej prostocie, a spójność całej serii tylko cieszy oczy. Dwójka - modele 17 i 03 - przybyła do mnie razem od Amaret, ponad 2 lata temu jeśli się nie mylę...  Natomiast 07 kupiła mi lalkowa znajoma, ponieważ w jej mieście, ostały się dwie ostatnie sztuki :) Już jakiś czas temu postanowiłam uzbierać całą Jeansową kolekcję - do tego celu już niewiele mi brakuje, ale wszystko w swoim czasie :)


Lalki od Amaret przybyły do mnie używane - ale są w idealnym stanie, wraz z cała garderobą, stojakami i certyfikatami. Aphrodite to nówka z pudełka :)






Na pierwszy rzut - jako rodzynek - pójdzie męski przedstawiciel serii - czarnoskóry Ken. To w ogóle mój pierwszy Ken AA w kolekcji. Lalka została obdarzona nowym moldem i męskim odpowiednikiem ciała model muse.

Bardzo podobają mi się jego rysy twarzy - szeroki nos i duże usta. Poza tym jego włosy tworzy ciemny flok.




Jak wszystkie lalki z serii został ubrany w jeansy - co ciekawe jego spodnie zapinane są z przodu, nie tak jak spodnie damskie u lalek - z tyłu. Kolejną ciekawostką niech będzie to, że wszystkie panie z serii mają na tylnej kieszonce spodni wyszyte 'B' jak Barbie, natomiast, żaden z Kenów tego nie posiada. Poza tym ubrany jest w bluzę z długim rękawem - ten typ stroju o wiele bardziej mi się podoba, niż wydanie jego kolegi z serii z długimi włosami (przupomnienie: Ken no. 15 ma koszulkę na ramiączkach).



Strój uzupełniają czarne sztyblety - to zdecydowanie mój ulubiony typ męskiego obuwia!




Numer 03 to Barbie o burzy blond loków o moldzie Steffie. Długo nie mieliśmy okazji oglądać tego moldu w takim wydaniu. Seria Basics miała jednak to do siebie, że widzieliśmy tu dość nietypowe połączenia odcieni skóry, koloru i typu włosów (chociażby blondwłosa Teresa czy ruda Goddess).

Steffie jest słodka i bardzo dziewczęca, a loczki dookoła twarzy dodają jej anielskiego uroku. Stonowany, a jednak dość mocny makijaż to charakterystyczny element wszystkich lalek z serii.









Steffie ubrana jest w szarą koszulkę na ramiączkach i ciemne jeansy ze srebrnymi przeszyciami (jest to jedna z trzech wersji kolorystycznych lalek z serii Basics Jeans, dwie pozostałe to jasne jeansy i białe koszulki oraz ciemne jeansy ze złotymi przeszyciami z czarnymi koszulkami), oczywiście z logo na tylnej kieszeni :)










Strój uzupełniają szpilki z odkrytymi placami i piętą.






Ostatnią przedstawicielką serii na dziś jest model 07 o moldzie Aphrodite. Lalka ma miodowo złote włosy, delikatnie różowe usta i mocniej podkreślone oczy. Co ciekawe ma fioletowe tęczówki :)







Aphrodite ubrana jest w biała koszulkę z dekoltem oraz długie, jasne jeansy rozszerzające się na dole. Na tylnej kieszeni oczywiście widnieje logo 'B'










Zawsze podziwiałam misterne wykonanie spodni z tej serii. Ktoś się musiał porządnie napracować by powstały autentyczne kieszenie, dodawano nity dzięki czemu spodnie wyglądają jak w ludzkim rozmiarze.






Strój uzupełniają białe klapki na koturnie :)















Do uzbierania całej serii brakuje mi zaledwie 4 lalek - rudej Goddess, krótkowłosej Mbili, Lei i Kena blondyna - gdyby ktoś gdzieś ich widział albo chciał sprzedać - proszę o kontakt :) Zależy mi na kompletnych lalkach :)


Zegnam się z Wami grupowym zdjęciem moich Basics z serii 001 i 002 (uprzedzając pytania - Kira to Surf City Kira na ciele model muse, pierwotnie nie należała do serii Basics, ale był to jedyny mold [Oriental 1980], którego mi brakowało w tej kolekcji, a ta konkretna Kira baaaardzo mi do nich pasuje).








wtorek, 23 stycznia 2018

Elizabeth Taylor White Diamonds

Dzisiaj na blogu lalka, której nie planowałam w swoich zakupach. Dostałam ją od taty, który był na jednej ze swoich delegacji :) Elizabeth Taylor White Diamonds Silkstone. Dlaczego nie chciałam mieć takiej lalki? Mój tata zawsze się dziwi, kiedy pyta o różne lalki - a coś na ten temat wie - że w swojej kolekcji nie chcę mieć aktorów, aktorek czy postaci z filmów. Najbardziej nad tym ubolewał kiedy zobaczył Scarlett O'Harę w wersji z Przeminęło z Wiatrem. Czemu tak? Ano po prostu moja kolekcja jest na tyle sprecyzowana, że nie przewidziałam w niej miejsca na lalki stricte filmowe. Są w niej High Fashion Dolls, Dolls of the World, Basics, Vintage, Silkstone,  Playline poukładane rocznikami, kilka OOAKów i chyba mój ulubiony odłam - lalki zaliczające się do kolekcji Fantasy. Filmowe musiałyby stanowić kolejną, dodatkową, część kolekcji, na co nie mam po prostu miejsca, a marzy mi się jeszcze odrębna półka z lalkami w sukniach ślubnych. Lubię ten mój porządek w kolekcji :)

Może to brzmi jak narzekanie, ale w sumie tak nie jest, bo oczywiście z prezentu byłam ogromnie zadowolona i piękna Elizabeth, lalka filmowa, zasiliła moje grono Silek :)

Today on a blog a doll that I didn't plan to buy. I got it from my father when he came back from delegation - Elizabeth Taylor White Diamonds Silkstone. Why I didn't want to have her? My father is always suprised when he asks about dolls and hears that I don't want to have film dolls in my collection. He was really concerned about that when he saw Scarlett O'Hara from Gone with the Wind Barbie. Why I do that? It's just because my collection is very explicit. There are High Fashion Dolls, DOTW, Basics, Vintage, Silsktone, Playline OOAKs and I think my favourite ones - Fantasy dolls. Film dolls have to be the next part of my collection - but I don't have more place for them and I really want to have some Bridal dolls in the future. I really like that my collection is orderly :)

I know it sounds like complaint, but it isn't ;) I'm really pleased with this doll and beautiful Elizabeth - a film doll - joined my Silkys.






Pudełko jak na Silkstone jest dość duże - spowodowane jest to sporą ilością dodatków. Z wierzchu ma szybkę umożliwiającą oglądanie lalki bez wyciągania jej z pudła. U mnie w pudełku mieszkała przeszło rok, jednak w momencie pojawienia się nowej witryny wszystkie moje Silkstone umieściłam razem. 

Wyjątkowo zacznijmy od dodatków. Lalka ubrana jest w strój inspirowany Złotym Wiekiem Hollywood. Prosta biała sukienka pięknie prezentuje się z minimalistycznymi dodatkami jakie stanowią rękawiczki, białe szpilki i rajstopki. Dodatkowo w pudełku mamy halkę, diadem, duże okulary przeciwsłoneczne, flakonik perfum, scenariusz i dwie rzeczy które zdążyłam podkraść dla innych lalek - złota bransoletka typu charms i białe sandałki na obcasie. 

A box is quite big for Silkstone - it's because there is a lot of accessories. In the front there's transparent glass that we can look at the doll without taking her out. At my place she lived in a box over the year, but now, when new dolly cabinet arrived, she joined my other Silstones. 

Unusually, let's start with the accesssories. She wears a dress inspierd by the Hollywood's Golden Age. Simple white dress looks beautiful with minimalistic accessoeries like tights, white heels and short gloves. In a box we also have underskirt, tiara, sunglasses, perfumes, scenario and two other things that I stole from the box for other dolls - gold charms bracelet and white high heeled sandals.


















Co ciekawe flakonik perfum odwzorowuje oryginalny zapach stworzony przez Elizabeth - nazywający się White Diamond :)

Perfumes reproduce real perfumes that Elisabeth Taylor created - White Diamond.









Twarz lalki jest przepiękna - odwzorowuje rysy aktorki - i przez nią została też zatwierdzona. Do tego masywne ciałko Silkstone i mamy lalkę idealną :) Sama lalka została wydana w 2012 roku (niestety już po śmierci aktorki) dzięki czemu można się jeszcze cieszyć świetną jakością od Mattela..

Face sculpt was reviewed and approved by Elizabet herself. She's really beautilf. Just add massive silkstone body ane we can have ideal doll. Doll was realased in 2012 (after death of an actress) so we can be happy to have very good quality of manufacturing these doll. 













A tak prezentują się wszyscy moi przedstawiciele Silkstone:

And here are all my Silsktone dolls: 


Od lewej/from left: Nicolai Silkstone, Cocktail Dress, White Diamond Elisabeth Taylor, Debut Barbie, 45th Anniversary Barbie

środa, 20 grudnia 2017

W Club - czy warto?

W Club - czy warto? Rok 2017 zdecydowanie upłynął mi pod znakiem lalek od Integrity Toys. Nie bez przyczyny - pierwszy raz zostałam członkiem klubu. A że już niedługo styczeń i ponownie ruszą zapisy i chciałabym podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat członkostwa - i może dzięki temu uda mi się rozwiać Wasze wątpliwości.






Pewnie zdecydowanej większości z Was nie umknęła uroda lalek od Integrity, większość z nich określa się mianem FR-ek (skrót od Fashion Royalty), ale nie każdy wie, że to tylko jedna z wielu linii oferowanych przez firmę. Główne to Fashion Royalty, Nu.Face, Poppy Parker, Color Infusion oraz Tulabelle. Znani byli z tego, że część lalek oferowano zarówno jako 12" i 16". W tym roku 16" już nie pojawiły się w ofercie i niestety z tego co mi wiadomo, w ogóle zaprzestanie się ich produkcji - co dla mnie jest pierwszym minusem.

Co do samego członkostwa - zapisanie się do klubu to koszt 50$ na cały rok. Zawsze tak jest, że dołączając do klubu oferuje on nam 3 tzw 'upgrade dolls' (zazwyczaj po jednej z linii: Poppy Parker, Fashion Royalty i Nu.Face), które można dokupić dołączając do klubu. Preorder to 25$ od lalki - tyle ile lalek zostanie zamówionych - tyle zostanie wyprodukowanych, dlatego na ich otrzymanie chwilę trzeba poczekać - co z jednej strony jest minusem, a z drugiej plusem - ponieważ na spokojnie można uzbierać pozostałą część kwoty na lalkę. Ja wybrałam członkostwo i jedną lalkę - Majesty Giselle Diefendorf.







Dlaczego warto zapisać się do klubu? Muszę przyznać, że od dawna podobają mi się lalki od Integrity. I jak zwykle bywa nie byle jakie - a dość konkretne egzemplarze. Moje trzy ulubione twarze to Agnes, Giselle i Elyse (Giselle na zdjęciu powyżej, Agnes poniżej). I nie oszukując nikogo - są to trzy najbardziej rozchwytywane (poza Poppy Parker) lalki od Integrity. Ich ceny poza klubem bardzo szybko rosną - dwu- a nawet trzykrotnie. Naprawdę rzadko zdarza się kupić taką lalkę (najczęściej gołą) w okazyjnej cenie, dlatego uważam, że najkorzystniej nabyć ją bezpośrednio.






Przyjrzyjmy się cenom - nie oszukujmy się, że na nasze polskie zarobki ceny tych lalek i tak są wysokie, ale wcześniej wspominane przeze mnie rozłożenie płatności w czasie ma swoje plusy - ponieważ budżet na lalki można zaplanować z góry. Ja wiedziałam czego chcę i dość łatwo było mi się powstrzymać od impulsywnych zakupów i oszczędzić na te najbardziej wymarzone. Ceny lalek wahają się od 125$ do nawet 200$ (te najwyższe ceny są za giftsety - czyli lalka plus kilka ubranek, lub lalka z dodatkowymi głowami, strojami). Z czego cena zawsze dzieli się na tzw preorder - czyli zamawiam przed i płacę - najczęściej 25$ - zaliczki i kwotę do dopłaty plus przesyłka Z góry wiadomo w jakim okresie lalka ma się pojawić - więc do tego czasu wiemy ile musimy jeszcze nazbierać (np. kolekcja ma premierę w maju, a pierwsze lalki pojawią się dopiero późną jesienią). Musimy się liczyć, że lalki przylecą do nas z USA, więc koszty wysyłki to ok 40$ i w górę. Trzeba też pamiętać o ewentualnym cle już w Polsce.






Korzyści z W Clubu. Czy członkostwo ma swoje plusy? Oczywiście, że ma. Kto jak nie członkowie dowiaduje się pierwszy o dostępności danych linii. Jako członkowie zawsze mamy te 3-4 dni przewagi nad osobami spoza klubu. Dzięki temu pierwsi wiemy co będzie dostępne, kiedy i gdzie - dzięki czemu lepiej możemy rozplanować swoje zakupy. A część lalek naprawdę rozchodzi się jak świeże bułeczki.

Kolejny plus - lalki tylko dla klubowiczów. Są to egzemplarze, które mogą nabyć tylko klubowicze - jedna lalka na jedno członkostwo (z tego co pamiętam można mieć więcej niż jedno członkostwo, ale limitu ich posiadania niestety nie znam). Zazwyczaj są to jedne z rzadziej spotykanych twarzy - tym większa radość kiedy można nabyć lalkę, o której od dawna się marzyło.

Loterie - co roku odbywa się kilka loterii - również tylko dla członków klubu. Można w nich wygrać możliwość kupna (tak - niestety kupna, nie jest to loteria w której wygrywa się lalkę) danego egzemplarza, którego ilość na rynku będzie bardzo ograniczona (ok 400 lalek). Sama nie brałam udziału w loterii, więc dokładnie nie wiem jak to jest, ale sam czas loterii również jest ogłaszany dużo wcześniej i każdy klubowicz jest o tym poinformowany mailowo.






Integrity Toys - jak to działa? Muszę przyznać, że nie spotkałam się jeszcze z tak dokładną platformą. Wszystko jest załatwiane drogą mailową - wszelkie informacje, dostępność, zamówienia, linie, nowe lalki - wszystko to otrzymujemy wraz z bardzo dokładnymi instrukcjami (oczywiście po angielsku) na maila. Osobiście mogę tylko pochwalić obsługę od Integrity- rozwiązują każdy problem, szybko odpowiadają na pytania i nie mieli żadnych problemów, by zmodyfikować moje zamówienie.

Co jest potrzebne, żeby zostać członkiem klubu? - wystarczy skrzynka elektroniczna i konto na PayPal'u. Przydałaby się też choć niewielka znajomość języka angielskiego - choć instrukcje podane w mailach są dość czytelne, nawet dla kogoś nie znającego zbyt dobrze języka.





Podsumowując, plusy i minusy członkostwa w W Clubie

✔ informacje o dostępności lalek
✔ świetny kontakt z działem obsługi klienta
✔ lalki tylko dla klubowiczów
✔ rozłożenie płatności w czasie

➖ cena
➖ czas po jakim otrzymujemy lalkę
➖ loterie
➖ brak 16" lalek w ofercie

Ogółem, sama członkostwo w klubie oceniam na plus i gorąca polecam jeśli ktoś się zastanawia nad dołączeniem w przyszłym roku. Udało mi się zdobyć te lalki, które od zawsze chciałam mieć, plus kilka innych. Uporządkowałam budżet na swoje hobby - nie bankrutując przy tym. No jeszcze ogromnym plusem samych towarów od Integrity jest ich nieporównywalnie lepsza jakość niż u Mattela. Pewnie po tym wywodzie zdziwi Was moja decyzja - ale sama w przyszłym roku do W Clubu nie dołączę - to świetna zabawa, ale na chwilę obecną jestem po prostu spełniona jeśli mowa o lalkach od Integrity :) W przyszłym roku planuję powrót do korzeni - a mianowicie dobrych lat świetności Mattela :) Gdyby ktoś miał pytania co do W Clubu, a których nie ujęłam w tekście - pytajcie śmiało - pomogę, jeśli tylko będę umiała. Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać choć część Waszych wątpliwości.

Po więcej informacji związanych z zapisem polecam odwiedzić stronę Integrity Toys.

Wszystkie zdjęcia zawarte w tekście obejmują lalki z kolekcji Integrity Toys z 2017 r i są własnością Integrity Toys. 

All of the photos are property of Integrity Toys.