środa, 20 czerwca 2012

Bicyclin Stacie

Odkąd pamiętam zawsze chciałam mieć jedną z młodszych sióstr Barbie - Stacie. Była to laleczka, która zadebiutowała w 1992r, miała o wiele mniejsze gabaryty i jak na złość - nigdy nie widziałam jej w żadnym polskim sklepie...
I tak o to rok temu w wakacje pojawiła się na allegro! Nie zastanawiając się zbyt długo kliknęłam i jestem posiadaczką małej Bicyclin Stacie! Jest ona moją pierwszą taką laleczką, ale drugą pokazywaną na blogu.

Hi!
I always wanted to have a little sister of  Barbie - Stacie. When she appeared on a toy field unfortunately she wasn't available in Poland... But on year ago I saw her on auction and without thinking too much I bought her! 

Ladies and gentelmen, here is my Bicyclin Stacie! :)






 W serii znajdują się 3 laleczki - Stacie i jej dwie przyjaciółki: rudowłosa Whitney i Murzynka Janet. Wszystkie ubrane są w taki sam strój-kombinezon, bluzeczkę z długimi rękawami i przyszyte do niej ogrodniczki w kwiatuszki. Stacie ma wszystko w odcieniach różu, Janet niebieskiego a Whitney w fiolecie. I jak wskazuje nazwa serii - do każdej dołączony jest rowerek!



Stacie to mała dziewczynka. Ma zaledwie 20 cm wysokości i musiała dostać swoją odrębną garderobę. Ale tak jak w przypadku Barbie można u niej wyróżnić kilka typów ciałek. Niektóre laleczki Stacie są w pełni artykułowane, a inne mają skrętną talię i gumowe nogi. Moja ma ciałko przystosowane do jazdy na rowerze, więc jest artykułowane (ale nie całkowicie). W jej artykulacji ciekawe są zwłaszcza stawy w kolanach. Kiedy się je całkowicie wyprostuje - są sztywne i laleczka może spokojnie sama stać, natomiast zgięte - chodzą bardzo luźno, by w trakcie pedałowania wyglądały naturalnie. Poza tym ma bardzo fajną skrętną talię.



Jej buzia jest okrągła, posiada duże, jasno niebieskie oczy i różowe usteczka. A co w niej lubię najbardziej? - burzę jasnych pokarbowanych włosów.
Stacie jako ozdobę ma w uszach maleńkie kolczyki kulki w kolorze różowym.


Jej stój, jak mówiłam wyżej to kombinezon składający się z ogrodniczek i  bluzeczki z długim rękawem. Spodenki są w kolorze ciemniejszego różu z kwiatowym wzorkiem.


A do stroju ma dobrane różowe sandałki:


A tak Stacie prezentuje się na swoim różowym rowerku. W koszyku ma swojego małego pieska (który przymocowany jest na stałe, w taki sposób, że w trakcie jazdy rusza się kołysząc na boki).


I nie zapominajmy o kasku!


Ale jak pisałam wcześniej Stacie była pierwszą taką moją laleczką, ale drugą pokazywaną na blogu. Parę dni po jej kupieniu w ciuchu trafiłam na jej koleżankę - i to nie byle jaką bo Gymnast Janet (może ją pamiętacie?)!

Powiedziałam też, że Stacie ma niepełną artykulację, ponieważ Janet jako gimnastyczka posiada jeszcze stawy w kostkach, których Stacie nie ma.

A tak dziewczynki wyglądają razem! (Do tej pory nie udało mi się zdobyć jakiegoś bardziej dziewczęcego ciuszka dla Janet).





Dla Dollbby'ego - porównanie wielkości z Nikki (z Janet bo Stacie już wróciła do pudełka)





21 komentarzy:

  1. Jaka śliczna parka! Janet wygląda jak łobuziara :)
    Nie lubię lalkowych kasków rowerowych. To zapięcie pod brodą jest takie ogromne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne laleczki, mają bardzo sympatyczne buźki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Congrats! I have bicycling Janet. Your girls look great together. Your Janet is very well styled.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudownie wyglądają razem! Czy 0ona jest mniejsza od skipper??

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Króliku :) Faktycznie - w takim stroju wygląda trochę jak małą buntowniczka! Też nie lubię kasków: i u lalek i w rzeczywistości :)

    Dzięki ajatoco :) To w końcu dzieciaki - a one muszą być uśmiechnięte :)

    Hi Vanessa and thank you! She's styled like that because I don't have any more clothes in this size...

    Dzięki Dollbby :) Tak i to zdecydowanie - zamieściłam dodatkowe zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Jaka sympatyczna buźka :) gratuluję :) ja nigdy nie miałam Stacie :) nawet Shelly nie miałam tylko jedną jedyną Skipper :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: when I was little I always wanted one but in the end Stacey had not ever. Your bibicleta Stacei and are very cute. I congratulate you for that purchase. Yaveo you have two Staceis. They are very pretty. Keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  8. Są urocze, chociaż wystrzegam się kupowania takich maluszków, bo wiem, że u mnie byłby to temat rzeka i pewnie zaraz miałabym wśród lalek przedszkole ;-)

    No, i te ciałka! Wyglądają, jak miniaturowe, pajacykowate Barbie. Wielki plus dla Janet za kolor skóry i zginane kostki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne te "siostrzyczki" :)włosy mają przepiękne!Janet najładniejsza jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie słodziaki :) A masz może jakieś Shelly?

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Imago :) Mi po jakiś 15 latach udało się zdobyć jedną, a teraz mam już nawet dwie :) Ale to by było na tyle - wolę te duże lalki :)

    Dzięki Agato :)

    Thank you Marta! I'm happy that I have these two ones :)

    Ja tak nie mam Aniu - mam te dwie i mi wystarczy, może kiedyś jak nadarzy się okazja dokupię Whitney, żeby mieć 3 koleżanki. A tak poza tym wolę te duże lalki :) Janet ma zginane kostki, bo jest gimnastyczką - wszystkie laleczki z tej serii tak miały :)

    Dzięki Ula ;) To przyjemne dzieciaki :) Strasznie się cieszę, że udało mi się znaleźć Janet w ciuchu :)

    Mam, mam Zosiu :) Ale niewiele. Jedna pochodzi z setu z dentystką, a dwie pozostałe są z oddzielnych zestawów - niedługo i one doczekają się prezentacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie wyglądają ^^. Gratuluję nabytków :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, nie mogę się doczekać :) A rzeczywiście, teraz przypominam sobie Shelly u dentystki!

    OdpowiedzUsuń
  14. O ile Mattelowi czasami nie udawały się dorosłe lalki, to maluchy zawsze "trzymały klasę" - i kiedyś i teraz.
    Obie Twoje pucułki są strasznie wesołe i świeżutkie, jak prawdziwe dzieciaki. Pasują do nich ubranka w żywych kolorach, które na ich starszych koleżankach wyglądają już trochę nie na miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, jakie słodziaki! Aż by się chciało do wishlisty dodać - ale zaraz by się nabrało chęci na następne... :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki J.P. :)

    Ją pewnie też pokaże Zosiu - tak dla przypomnienia :) Na razie jednak wykorzystam słońce, bo mam "niecny plan" ;)

    Prawdę mówiąc Aga nie spotkałam, ani nie widziałam aż tylu małych lalek, żeby potwierdzić to co mówisz. Co do dużych Barbie - tu zgodzę się na pewno :)
    Co to to prawda - bardzo mało Barbie ma naturalnie wyglądające ciuchy...

    Daga ja takich ciągot nie mam - na szczęście! Maluchy mi nie w głowie, mam te dwie i mi wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo jestem ciekawa tego planu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczna !a kombinezonik ma naprawde cukierkowy jak przystało na nastolatke !!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam takie 2...

    OdpowiedzUsuń
  20. Zosiu plan niedługo - akurat popsuła się pogoda... ;P

    Dzięki Gabi :) Takie dwa małe słodziaki :)

    Fajnie Anonimowy. Szkoda tylko, że się nie podpisałeś/łaś...

    OdpowiedzUsuń