Właśnie! Lalki! Dzisiaj znowu spora ilość dziewczyn pokaże się na blogu. Będą to przedstawicielki headmoldu Kayla/Lea i wszystkie Murzynki playline z mojej kolekcji :)
Jak zwykle - część z nich miała już swoje 5 minut na blogu :)
Hi!
I'm going to show you dolls with Kayla/Lea headmold and all of my playline Ebony Barbie dolls. Some of them appeared here before... :) So, today a lot of photos and not much text...! :) Enjoy!
Na pierwszy rzut pójdą Azjatki, prawdę mówiąc sama się zdziwiłam, że prawie wszystkie już kiedyś pokazałam w postach :)
Jak widać jedyną nie pokazywaną wcześniej jest Really Rosy Lea. W skład serii wchodziły 4 lalki: Barie, Christie, Kayla i Lea. Lalki z tej serii są ubrane w krótkie jeansowe spódniczki z frędzelkami i naprasowaną różą, oraz w jasne bluzeczki z futerkiem i również motywem róży - jak wskazuje nazwa lalki. Poza tym do stroju dobrane są wysokie, wykonane z plastiku, kozaki. Dodatkowo w każdym opakowaniu znajdowała się również bransoletka dla dziewczynki z dużą materiałową różą. Co ciekawe wszystkie lalki Really Rosy mają taką samą fryzurę (osobiście - strasznie mnie wkurzającą :P). Są to długie piękne włosy i głupio-podciętą grzywką na bok - grzywka zawsze odstaje i nie che się ładnie układać.
Lea ma ładną buzię, choć nie jest moją ulubioną przedstawicielką tego headmoldu. Ma pełne różowe usta i szaro brązowe oczy. Czy nie wydaję się Wam, że jej oczy mają taki trochę błagalny wyraz tego Kota od Shreka???? ;)
I to by było na tyle jeśli mowa o headmoldzie Kayla/Lea. :) Czas na Murzynki!
Od lewej stoją: Desiree Fashion Fever, The Barbie diaries Tia, Califronia Girl Christie, Dance n' flex Christie, Trendy and Bendy Christie, Really Rosy Christie, Totally yo-yo Nikki
Siedzą od lewej: Pretty in plaid Barbie AA, Picture Pockets Christie i Glam n' Groom Christie.
Siedzą od lewej: Pretty in plaid Barbie AA, Picture Pockets Christie i Glam n' Groom Christie.
Dance n' flex Christie to lalka, którą strasznie chciałam mieć kiedy byłam mała, a niestety okazała się wielkim niewypałem. Wszystko zapowiadało się fajnie - lalka z miękkim ciałkiem, przyjmie wszystkie pozy, o których tylko można sobie zamarzyć, super błyszczący strój, itd... Lalka sama w sobie jest ładna i ją bardzo lubię, ale... Jej ciałko mimo, że mięciutki i przyjemne w dotyku nie zdało swojego egzaminu. W środku znajdują się druty, które niestety nie są zbyt wytrzymałe. Pierwszy przy ramieniu złamała się przy pierwszej przybranej pozie, tuż po wyjęciu z pudełka, następne w równie krótkim czasie...(w stawach biodrowych i przy obu rękach) Dlatego tak dziwnie stoi na zdjęciu... Poza tym jej spodnie również straciły śliczny fioletowy połysk. Tak ogólnie Christie jest bardzo ładną lalką z czarnymi włosami i dużymi brązowymi oczami :)
Kolejna lalka to Picture Pockets Christie. W serii znajdowały się 4 lalki: poza Christie, były jeszcze Barbie, Teresa i Marina/ Kira (wydana została jako dwie lalki, pewnie jedna na rynek europejski a druga w USA). Każda z lalek jest ubrana w bluzkę z długim rękawem i długą, wąską spódnicę - zawsze dwukolorowe, w przypadku Murzynki biało-pomarańczowe. Nazwa serii odnosi się do kieszonek umieszczonych na stroju lalki, w które można było wkładać kolorowe obrazki by ozdobić strój. Każda z lalek miała też swój własny symbol-kieszonkę na koszulce. Christie - pomarańczowego motylka, Barbie różowe serduszko, Teresa niebieską gwiazdkę, a Kira/Marina zielonego kwiatka. Do lalki dołączone były też obrazki, tekturowa teczka na nie i taki przyrząd do wycinania wzorku - u Christie motylka i odpowiednio w innych kształtach u pozostałych - na papierze, działający jak dziurkacz.
Really Rosy Christie to druga i ostatnia a tej serii lalka, którą mam. Jest ubrana tak jak Lea, tylko w jej przypadku kwiaty mają niebieski kolor. I też niestety ma tą denerwującą mnie grzywkę...
Ostatnia lalka Murzynka to Tia z The Barbie Diaries. Bajki tej nigdy nie oglądałam, ale lakę kupiłam ze względu na super ciuchy i włosy! Od stóp do głów ubrana jest na niebiesko, co wbrew pozorom wcale nie przeszkadza, ponieważ materiały mają inne natężenie koloru i fakturę. W uszach ma złote kolczyki, w ręce torebkę i jeszcze telefon przy pasku. To jedyna lalka, której nigdy nie czesałam - strasznie podoba mi się burza jej loków i zawsze obawiałam się, że mogę je zniszczyć.
Ale Tia nie jest jedyną przedstawicielką tej serii. Mam jeszcze Courtney, ale żeby nie została sama chciałam pokazać ją przy koleżance z serii. Courtney ma równie fajne ciuchy co Tia. Krótka koszula w paski i szare spodnie z nadrukiem bardzo mi się podobają. Dodatkowo ma super torebkę na długim pasku i sportowe, różowe buty. Jej włosy są czarne z rudo-miedzianymi pasemkami, a co najfajniejsze - ona ma zielone oczy!
Taka mała ciekawostka - Wiecie, że pokazałam Wam już prawie wszystkie moje lalki? Zostało tylko 13, o których jeszcze nic nie mówiłam, a w tym 9 playline... W końcu będę mogła pisać na bieżąco, zgodnie z datami przybycia lalek i co się z tym wiąże - pewnie zdecydowanie rzadziej... Jeszcze nie wiem czy to dobrze, czy źle, pożyjemy - zobaczymy ;)
bardzo ładne te twoje lalki wyglądają tak jakby były zaraz z pudła wyciągnięte , jeśli chodzi o grzywkę lea to cię dobrze rozumiem u moich też odstaje . nie rozumiem taktyki mattela wręczając ten sam mold kayl i lee
OdpowiedzUsuńpiekne są, a zwłaszcza Dance Flex Christie i Te dwie ostatnie panny!
OdpowiedzUsuńBardzo lubię lalki z typem twarzy Kayla/Lea, za pewne ze względu na elegancję ich wyglądu. Chętnie porwałabym z Twojej gromadki dwie dziewczyny - tę z motylem na bluzce i stojącą na środku tylnego rzędu.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o ciemnoskóre piękności - to wyjątkowo ujęła mnie laleczka z zamkniętymi ustami i zabawnym, płaskim i dużym noskiem. Robi wrażenie dobrodusznej i sympatycznej.
Czekam na dalsze wpisy. 13 lalek to wcale niemało. Taka liczba z pewnością zapewni moc ciekawych notek.
Wzdycham do Kayli w chustce, odkąd ją pokazałaś wcześniej, jest śliczna. Niestety na allegro jej nie widuję, a na FLTE osiąga masakryczne ceny. Mam nadzieję, że kiedyś ją dorwę :)
OdpowiedzUsuńŚwistaku dzięki za komentarz :) Po prawdzie to tak z nimi jest - są to lalki, którymi już się nie bawiłam, stały i cieszyły moje oko, od czasu do czasu przeczesałam im włosy i to by było na tyle :) Też nie bardzo mi się widzi ten sam mold u dwóch różnych lalek, ale z drugiej strony są między nimi małe, subtelne różnice.. :) Lea praktycznie zawsze ma jaśniejszą karnację i o wiele delikatniejsze rysy twarzy i makijaż - wygląda świeżo i dziewczęco. Z kolei Kayla ma mocniejszy makijaż, ciemniejszą karnację i o wiele ostrzejszy wygląd :)
OdpowiedzUsuńDzięki Dollbby :) Szkoda mi tylko tych drutów w ciele Christie - teraz nawet nie ma jak jej ładnie ustawić...
Z tym się zgodzę Aga - one wyglądają pięknie :) A co do tej Murzynki - to Barbie AA Pretty in plaid - moja pierwsza ciemnoskóra lalka, która ma piękne, typowo afrykańskie rysy dzięki użyciu moldu Nichelle :) To będzie szczęśliwa 13, ale chyba szybko je "wykorzystam" bo zaczynam wakacje i będzie mi się nudzić ;D
Dzięki Mono :) Wiesz, z czystej ciekawości zajrzałam na flte i... oniemiałam. W życiu bym się nie spodziewała, że ona osiąga takie ceny... Jak widać mam bardzo ceniony okaz O.o :) I życzę, żebyś ją dorwała! :)
Wszystkie są śliczne - naprawdę, nie potrafiłabym wybrać, która najładniejsza. Moldy Kayla/Lea są chyba jednymi z najfajniejszych tamtego okresu. Szkoda, że dzisiejsze playline ich nie posiadają: kiedyś lalki były przynajmniej różnorodne... Zawsze podobała mi się też Courtney, ale nie wiedziałam, że ma takie cudne oczy!
OdpowiedzUsuńPoza tym, dzięki Tobie zidentyfikowałam jedną z lalek - Really Rosy Christie. Serdeczne dzięki ;)
Piękne lalki na rewelacyjnej kanapie :). Really Rosy Lea znajduje się właśnie na mojej liście obserwowanych na ebay, chciałabym wygrać tę aukcję ;]
OdpowiedzUsuńA moja faworytką w dzisiejszym poście jest Courtney, ciekawa lalka :)
Piękne stadko!!
OdpowiedzUsuńuwielbiam Kayle vel Lea :) jak na razie mam tylko Cali Girl - jak dla mnie są najładniejsze ze wszystkich "barbiotek" ;) ...czekam na ostatnie lale - mam nadzieję, że nie wypadną pechowo ..choć ja tam przesądna nie jestem :)
OdpowiedzUsuńŚwietna gromadka,uwielbiam lalki z zamkniętymi ustami.Ja też dorwałam Lea-ę na którą polowałam od dawna :)
OdpowiedzUsuńMega ^^. Ja kocham Christie obydwie i Dance&flex ;D. Skąd miałaś kilka dziurkaczy ;) ? 2 ostatnie wspaniałe <3.
OdpowiedzUsuńJa też kocham mold Kayla/Lea, ale na razie mam tylko jedna lalkę z tą twarzą Lea Amazing Nails(była moja ulubioną lalką z dzieciństwa). Twoje murzynki też prezentują się genialnie!
OdpowiedzUsuńI tu się zgodzę Paumar :) Ale mimo wszystko nie zastąpią Oriental :) Co do lalek z serii The Barbie Diaries - one mają genialne ciuchy i dodatki, ich buźki też są ładne, ale to był ten okres kiedy Mattel zaczynał się psuć. Obie lalki mają już zaburzone proporcje głowy do ciała..
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mogłam pomóc!
ajatoco w takim razie życzę powodzenia w aukcji! U Courtney zastosowano dość ciekawe połączenia kolorystyczne przez co jest wyjątkową lalką :)
Dzięki Agato! :)
Kayla/Lea to nazwa headmoldu, pod którym wydawano obie lalki - i Kaylę i Leę Viollu :) One różnią się drobniutkimi szczegółami np. malunkiem oka :) A ta Lea jest faktycznie baaardzo urodziwa :) Na pewno nie będzie pechowo - w piątek przybyła do mnie lalka od Zgredki-Agnieszki i już jest ich 14! :)
Dziękuję skopi! Też je lubię! Wtedy ich usta są takie pełne! W takim razie - gratuluję! :)
Dzięki J.P.! Chyba źle mnie zrozumiałeś... Nie miałam kilku dziurkaczy do tego zestawu - a tylko jeden z motylkiem od Christie :) Pozostałe opisałam bo wiem jak wyglądały :)
I wiesz Kasiu - masz akurat to jedną, do której strasznie wzdychałam w dzieciństwie! Ona jest taka piękna i delikatna! Chyba ją dopiszę do wish-listy... ;P Dzięki!
lalki z moldem Kayla/ Lea są tak piękne!!! pewnie pisałam to samo poprzednio, ale zachwyca mnie Kayla Fashion Fever oraz Cali Girl.
OdpowiedzUsuńz Murzynek bardzo zazdroszczę przepięknej Totally yo-yo Nikki, która jest na mojej wish list. to dla mnie jedna z najpiękniejszych lalek AA! niby ma ten sam facemold co pozostałe dziewczyny z tej serii, ale w jej wypadku wygląda on najlepiej.
wybacz, że znowu Ci zawracam głowę ta kuchnią, ale tym razem jest na Allegro cały zestaw za 70 zł
http://allegro.pl/mebelki-dla-barbie-i2399387997.html
Dzięki jewel :) Przez pewien czas chciałam uzbierać całą serię Totally yo-yo... I nie wiem czy nie wrócę do tego zamiaru, bo rudowłosa Courtney zawsze mi się bardzo podobała :)
OdpowiedzUsuńNie ma za co - tę kuchnię też widziałam... Ale w czerwcu wydałam już tyle kasy, a tu jeszcze urodziny brata i dzień ojca - nie mogę sobie na nią pozwolić... Ale z drugiej strony to nie pierwszy raz kiedy ta kuchnia jest wystawiana, więc może jeszcze ją zobaczymy na allegro :)
Piękne lalki. Wyglądają jak pudło kolorowych cukierków. Dzięki Ci za pokazanie lalek z serii "Pamiętniki Barbie". Wyglądają ślicznie. Chyba zacznę się za nimi rozglądać.
OdpowiedzUsuńDzięki Króliku! Te lalki są naprawdę świetne - zawłaszcza ich ciuchy! :)
OdpowiedzUsuńO! Tez mam ta lale California Girl w czerwonej bandamce :) Tylko ze makijaz zostal zmazany i lalka idzie do ooak :) Dziekuje za mile swloa na blogu, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJaka fajna sesja. Zakochałam się w Totally Yo-yo Nikki i ubranku California Girl:) A co do oczu kota, to też dostrzegam podobieństwo :D
OdpowiedzUsuńHello from Spain: wow wow ... you have a wonderful collection of Barbies model. There are some clothes that I also I have. Some very nice photos. Keep in touch.
OdpowiedzUsuń