poniedziałek, 12 listopada 2012

Malibu Barbie 1971

Malibu Barbie to jedna z ikon mattela i lalka, którą bardzo chciałam mieć! Już jakiś czas temu odkupiłam ją od Zgredki. Lalka przyjechała do mnie goła i wesoła, a ja byłam zachwycona nowym nabytkiem! Ale co tu dużo mówić... Potem mi przeszło. Dobrałam jej jakiś zastępczy kostium kąpielowy i różowe okulary... Ale to nie było to samo. Bez swojego kostiumu jakoś przechodziła u mnie bez echa i marniała na półce parę ładnych miesięcy...

Wszystko zmieniło się przez Dollbby'ego!  Dostałam od Niego mój wymarzony kostium! Malibu w końcu odzyskała swoją tożsamość i powróciła do łask! Dollbby - jeszcze raz baaardzo Ci dziękuję! ;*

Hi!
Today I'm going to show you my Malibu Barbie from 1971. I bought her naked from my blogger-friend Zgredka! At the beginning I was delighted about my new doll... But then she was indiffferent to me.
Thanks a lot to my friend Dollbby, who gave me her original swimsuit! Finally Malibu got back her identity! :)

And know I really like her!




Teraz Malibu naprawdę mi się podoba! Wgląda tak jak powinna! Barbie ma opalone ciałko i śliczne blond włosy - jak na kalifornijską dziewczynę przystało :)
Jej twarz ma headmold Stacey, który z początku nie bardzo mi się podobał.. Teraz wydaje mi się, że ma bardzo wesołą i przyjazną buźkę.
Jej oczy są niebieskie i mają niebieskie cienie na górnych powiekach. Troszkę irytowało mnie to, że jest nierówno pomalowana... Po czasie jednak dostrzegłam urok w tych nieregularnych rzęsach! :)


A o to i sprawca całego zamieszania! Kostium! Właściwie to jego brak mnie irytował :) Ot zwykły niebieski kawałek materiału, ale jak może wkurzyć! Zwłaszcza, że parę razy próbowałam go sama uszyć - oczywiście mi nie wyszło :)

Kostium w kolorze jasnego błękitu ma prosty krój i wpasowuje się w swoje lata, a przede wszystkim zakrywa to czego nie przystawało kiedyś pokazywać :)



Co lubię jeszcze tej lalce? Jej talię :) Jest nieco inna, bo skręca się pod skosem. Dzięki czemu Malibu może ładnie pozować czy siadać :) Dodatkowo jej nóżki zginają się tak, że nie ma problemu by założyć nogę na nogę.

Bardzo lubię też jej paluszki u stóp -są pięknie wyprofilowane! Ale wybaczcie - nie pomyślałam, żeby zrobić im zdjęcie :)






I jeszcze jedno zdjęcie na koniec:




16 komentarzy:

  1. klasa sama w sobie ;D Nic dodawać nie muszę :) I nie ma za co ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, klasyka! :) Wspaniała Ci się sztuka trafiła. Dobry chop z tego naszego Dollbby'ego. Jednak lalka w swoim wdzianku dużo zyskuje! Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej buziak jest bardzo sympatyczny - przemawia do mnie bardziej niż SS, bo jest naturalniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, że udało Ci się zdobyć ten kostium, dobry Dollby nie jest zły :D
    Barbie Malibu wciąż w świetnym stanie, miło na nią popatrzeć. Też na początku nie mogłam się doszukać urody w jej buzi, a teraz ją lubię. Ma trudna urodę, ale dzięki temu nie znudzi się łatwo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Asymetryczne ręsy są jak najbardziej na tak!;)
    Mnie brak kostiumu też by denerwował- moja Bianca przyszła goła i powiedziałam: NIGDY WIĘCEJ;)

    Owocna współpraca;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam takiego małego fioła, że niezależnie w jakim stanie, ale lalka musi być w miarę możliwości kompletna ;)
    Super, że lalka ma już swój oryginalny strój i możesz na nowo się nią cieszyć, wreszcie tak, jak jej się to należy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nareszcie ktoś to powiedział. Myślałam, że tylko ja mam takiego świra na punkcie kompletnych lalek. Lalka MUSI mieć swoje wdzianko i koniec. Nawet, jeśli chwilowo przebiorę ją w coś innego, to muszę wiedzieć, że mam też to właściwie w podorędziu!

      Usuń
    2. ajatoco, Lunarh dla mnie lalka musi być kompletna...! Chociaż częściowo! (to mój wymóg numer jeden!) Bo jak nie, to już nie to samo... Dlatego zazwyczaj kupuję lalki w pudłach :)
      Najgorzej jest kiedy kupię gołą lalkę, wiem kim ona jest i za nic nie mogę znaleźć jej oryginalnego ciuszka!

      Usuń
  7. Jest to prawdziwa klasyka, warto posiadać taką lalkę w swojej kolekcji. Miałam wiele okazji aby kupić tą lalkę- fakt w różnym stanie i cenie ale zawsze jakaś inna panienka staje na drodze...

    OdpowiedzUsuń
  8. Własny ciuch to jest to! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie sądziłam, ze wdzianko jest oryginalne, bo mi je komputr wyświetla prawie na biało. A tu - niespodzianka.
    Lalce zdecydowanie lepiej w kostiumie, niż na golasa. co zakryte, to zawsze ciekawsze niż "kawa na ławę"

    OdpowiedzUsuń
  10. Dollbby - jest, jest za co! I Ty dobrze o tym wiesz ^^

    Dziękuję Lunarh! Malibu to jeden z klasyków, który musiałam mieć i na szczęście się udało!
    Oj jest, jest :))

    Z pewnością jest sympatyczna Natalio! Ja z kolei dłuugo nie mogłam się do niej przyzwyczaić, ale stare lalki mają w sobie coś takiego, że trudno się w nich nie zakochać!

    To z pewnością Jewel! Jak na razie Malibu jest u mnie rodzynkiem z tym headmoldem i wyróżnia się w tłumie pozostałych lalek :)

    Też tak myślę Amaret! Zgadzam się - lalka bez swojego ubranka wieeele dla traci... W końcu tworzy z nim całość!

    Też tak miałam Aido :) Ale pojawiła się okazja u Zgredki, której nie sposób było nie wykorzystać :)

    Zdecydowanie Valhallo ^^ Dziękuję!

    Dokładnie jest baaaardzo blado błękitne Zgredko, a teki efekt na zdjęciach jest spowodowany fleszem aparatu :) Z pewnością też upływ czasu sprawił, że prawie wyblakło. Jednak z lewej strony, na miejscach szwów, widać, że kiedyś było bardziej niebieskie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello from Spain: I love it! She is very original and different from other dolls. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam ją to chyba moja ulubiona lalka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Thanks Marta! She's very unique doll in my collection :)

    Witaj z powrotem Świstaku! :) Teraz też zalicza się do grona moich ulubionych lalek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy bawisz się w łańcuszki, ale nominowałam Twój blog do Liebster Award ("Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował).

    OdpowiedzUsuń