Przez pół roku cały czas zastanawiałam się co z nią zrobię... Kupiłam ją pod wpływem impulsu, nie mając wcześniej takiej lalki w rękach. Na początku się cieszyłam, a potem przyszło otrzeźwienie po pierwszym spotkaniu lalkowym... "Jakie one ogromne, jakie nieporęczne i co ja najlepszego zrobiłam?" - to były pierwsze myśli po "zmacaniu" tych lalek, a wcześniej miałam w rękach tylko Barbie.
Potem było różnie... Raz byłam na tak i snułam plany nad jej garderobą, makijażem, a potem znów na nie i myślałam tylko i wyłącznie o sprzedaży. Ostateczną decyzję podjęłam dzięki Mamie, powiedziała: "Nie sprzedawaj jej, poczekaj aż do Ciebie przyjedzie... Z resztą mogłabyś mieć jedną taką, która będzie się wyróżniać" - i tak zostało. A dzięki Dark-Beauty udało mi się oswoić z rozmiarem lalki...
Pewnie już niektórzy się domyślają o lalce, której firmy mówię.. A żeby już rozwiać wszelkie wątpliwości przedstawiam Wam moją nową Tonner Antoinette Bloom Mannequin Brunette :)
Hi!
I'm really surprised that I decided to buy such doll! I've been waiting for her for half a year! None of dolls raised in me such emotions. But not only the positive ones! There were moments when I was thinking about her in a very negative way. Once I even wanted to sell her. But finally she stayed with me and I adore her! Here comes my new Tonner Antoinette Bloom Mannequin Brunette ;)
Z jednej strony bardzo się cieszę, że w końcu do mnie przyszła... Teoretycznie mam już wakacje i mogłabym już zacząć coś dla niej robić (a planów i materiałów na ubranka mam od groma - w końcu były zbierane od pół roku)! A z drugiej strony we wtorek mam cholernie ciężki egzamin i jak tylko sobie o nim pomyślę to nogi mam jak z waty, a nauka wcale nie idzie mi zbyt kolorowo... Tak więc bardzo proszę o mocne trzymanie kciuków :)
<3333333 Te dłonie! Ciałko Antośkowe jest boskie!
OdpowiedzUsuńZazdraszczam i cieszę się razem w tobą! :)
Twoja jędza trzyma mocno kciuki! :)
OdpowiedzUsuńDzięki E <3
UsuńNigdy, prze- nigdy jej nie sprzedawaj!
OdpowiedzUsuńJa swoją kocham nad życie choć na początku też czułam się z nią nieswojo. (oczywiście ja kupiłam lalkę w pełnym make up'ie)
O, poważna i piękna rzecz... Chyba zaczęłaś nowy etap w lalkowaniu. Nie zapomnij tylko o poczciwych Baśkach... :)
OdpowiedzUsuńNigdy w życiu Lunarh :) Barbie były, są i będą moim priorytetem zawsze! Tonnerkę nabyłam tak naprawdę z innego powodu... Chciałam mieć lalkę, którą będę się bawić, szyć dla niej, zabierać na sesje zdjęciowe, czesać do woli...! Czyli robić coś czego z Barbie nie mam zamiaru (no, poza zdjęciami), bo te lalki stanowią dla mnie kolekcję idealną. Mają być piękne, wymuskane i wypieszczone, a ja strasznie lubię je podziwiać w takim stanie :) Antoinette będzie na pewno jedyną Tonnerką w moim stadku... Dzisiejszy wpis był tak na szybko, bo jeszcze jestem zbyt podekscytowana nową lokatorką, no i egzamin za pasem... Niedługo pewnie coś więcej o niej powiem i o planach z nią związanych :)
UsuńGratuluje zakupu i nie mogę się doczekać aż ją zobaczę pomalowaną i ubraną, najlepiej na żywo ;) I powodzenia na egzaminie, trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńfaktycznie suprise :D a niedawno pytałam - kiedy wreszcie ją dostaniesz ? :D Nie mogę się doczekać makijażu :D
OdpowiedzUsuńKolorystyka lalki bardzo fajna :)
Trzymam kciuki za powodzenia na egzaminie!
OdpowiedzUsuńGratuluję zakupu!
"Tośki" to jedyne lalki, które z "nagą" twarzą podobają mi się o niebo bardziej, niż te "ubrane".
Wydobyłaś na zdjęciach całą tajemniczość, która jest zaklęta w tej lalce i jej czar!
Oczywiście jeśli ją "zcustomizujesz", to też będzie boska, ale teraz wygląda jak antyczna rzeźba!
Piękna!
Powodzenia na egzaminie!
OdpowiedzUsuńFajna olbrzymka :) Goła i nieumalowana wygląda bardzo pociągająco. Tyle jest mozliwości jej wystylizowania, ze nie da się wszystkic hwymienić. Coś czuję, że spędzicie ze sobą wiele bardzo przyjemnych chwil.
OdpowiedzUsuńA egzaminu się nie bać! Zdający musi być jak żolnierz - pierś do przodu i odwaga w sercu.
ooo,super zakup!! a egzamin napewno zdasz!będę kciuki trzymać!
OdpowiedzUsuńBruneta ! łoł nie widzialam takiej daaaaaaawno !gratuluje :) z checia zobacze po przemalowaniu :)
OdpowiedzUsuńhmmm... tonner-ki jeszcze nie dojrzałem do tego etapu, macałem, "patrzałem" i jakoś nic mi nie drgnęło ;) ni serce, ni oko, ni męskość ;) więc uznałem, e to znak, że jeszcze nie pora... aczkolwiek cieszę się, że lalka jest u ciebie i już nie mogę się doczekać co z nią zrobisz ;)
OdpowiedzUsuńCzy ja wiem, czy do niech trzeba dojrzeć? Lalka jak lalka, tylko trochę większych gabarytów :) Na pewno będzie z nią trochę zabawy :)
Usuń