Hi!
There was meet in Cracow again! It was really wonderful day! We laughed all the time :) Sorry for short english note, but I think that photos will compensate that :)
Po dotarciu do Krakowa dołączyłam do Dollbiego, Mobe i Ani, którzy już przetrząsnęli Empik w galerii i byli po pierwszych "lalkowych" zakupach :) I mnie dość szybko namówili na kupno krzesełek :)
Nasz następny cel - targ! Tam ekipa znów urosła w siłę, bo spotkaliśmy się z Borze. Dollbby ogarnął targ i poza jednym lalkowym "unikatem", który nabył stwierdził, że panuje lalkowa posucha (mimo proroczych snów) :)
Śmiechom i rozmowom nie było końca, a to dopiero początek :) A, że zakupów było nam mało odwiedziliśmy kolejny Empik, gdzie Dollbby zaopatrzył się w kolejne mebelki, a Borze w kota :D Wszyscy byliśmy naładowani tak pozytywną energią, że to chyba dzięki nam w Krakowie cały dzień świeciło słońce i było cieplutko!
Kiedy w końcu dołączyły do nas Mad i Grażyna udaliśmy się do kawiarni. Co tu się nie działo! Niech żałują Ci, których nie było :) Mnóstwo lalek, kawa i szał twórczy :) Wzbudziliśmy niemałe sensacje :) Już widzę w głowie gości i pracowników kawiarni, którzy opowiadają sobie: "A wiesz co ja dzisiaj widziałam/widziałem....!" Bo tak się bawią "prawdziwi kolekcjonerzy" :) Jesteśmy szaleni, weseli i po prostu świetnie się czujemy i bawimy w swoim towarzystwie :)
I wyżej wspomniane fotele :) W założeniu jako podstawka na telefon...
No, ale jaki kolekcjoner lalek trzymałby tam telefon? :D
Jako pierwszy idzie na odstrzał "unikat" Dollbiego zdobyty na targu, przez nas popularnie zwany Grzesiem w różowym dresie. Ten facet to niezłe ziółko... Ale o tym potem... Tzn. Grześ, nie Dollbby (chociaż temu też nic nie brakuje) :)
I mały Hujoo:
A tutaj różowo-włose cuda Grażyny (z tyłu chowa się Clawdeen Ani), na nowym nabytku Dollbiego:
Przecudnej urody (widzicie te cudne piegi??????) Tangkou Mobe:
I słodkie maluchy:
Przesłodki Taeyanag Mad:
Ah te szczegóły jego stroju!!!! Ta mała kamea jest cudowna :)
Tym razem Cyryl ustąpił miejsca Safirowi! Cudny jegomość, ale bydlak strasznie ciężki! Te pięknie wyrzeźbione mięśnie muszą jednak trochę ważyć (a biedna Borze nosiła go cały dzień specjalnie dla nas w swej magicznej i niezastąpionej torbie).
Na początku piękny i dostojny...
Safir z oficerem Kurczakiem:
Małe Dale w morderczym uścisku...
Borze nieco zażenowana zachowaniem swojego mężczyzny :))))
Maluch też nie miał szczęścia... :)
Cupid mnie oczarowała! ^^
Grześ i jego zapędy...
Ciało do ciała i może będzie głowa...
Radosna twórczość Dollbiego, Nicolai był chyba zdegustowany :D
Mina Tangkou - bezcenna!
Pozwolę sobie zacytować:
Grażyna - "Zaiste piękne łydki...!"
Kelnerka - "To ja może zabiorę te szklanki, będzie więcej miejsca dla pięknych łydek...?" xD
Zwróćcie uwagę, że łydka Safira jest wielkości Hujoo :)
Safir w końcu miał nas dość i rozsiadł się wygodnie na moim fotelu..
Kiedy większość towarzystwa już się rozeszła, zostaliśmy we trójkę z Borze i Dollbbym :) Borze już nie miała sił tachać Safira (naprawdę jest ciężki!), więc odprowadziliśmy ją do domu, żeby mogła go zostawić. Przy okazji zobaczyliśmy jak super mieszka i ona i jej lalki (i już wiemy gdzie przenosi się impreza następnym razem!)
To są lalkowe trampki z prawdziwego zdarzenia! Conversy jak się patrzy! Tylko w miniaturze :D
I myszka Borze przygnieciona cukrem :D
Dzień pełen atrakcji i wrażeń :) Borze, uwolniona od ciężaru Safira, odprowadziła nas na dworzec i rozjechaliśmy się każde w swoją stronę, myśląc już o następnym spotkaniu :) Dziękuję Wam za tak świetny dzień :) Obyśmy się mogli widywać częściej!
A tu już moje nabytki :) Ciałko model muse było dla mnie (robić interesy z Dollbbym to czysta przyjemność) :) Moja Mackie pozbyła się ciałka pajacyk i zyskała wiele subtelności (to mam nadzieję już ostatnie jej wcielenie, może tylko jakieś inne buty jeszcze jej znajdę...?).
I fotele :) Fiolet nijak mi nie pasuje i mam na nie niecny plan :) Więc pewnie niedługo zobaczycie je w nowej odsłonie!
ZAZDROSZCZĘ! Zazdroszczę niesamowicie lalkowego spotkania i tej atmosfery. Czytam i się smieję, więc mogę sobie tylko wyobrazić, jaką radochę ze spotkania mieliście wy sami :)
OdpowiedzUsuńMono wpadnij kiedyś!
UsuńZdjęcie z moim zażenowaniem cudowne, i wcale nie widać na nim dyskretnego stojaka marki Ręka Ludzka przytrzymującej Grzesia biegnącego rozprawić się z tym... czymś co tam się dzieje. A co do całej reszty, to już nawet nie mam na to komentarza xD
OdpowiedzUsuńInnych nie wstawiałam.. :) Ale to w stylu Michała Anioła też jest fajne :)
UsuńDobra ręka nie jest zła!
I jak ładnie by mi podział ról w tym michałoaniołowym do nicku pasował! Ale pewnie jak już to zobaczę i załamię się swoją twarzą to mi entuzjazm osłabnie xD
UsuńJustyna nie przesadzaj! :D Masz tak boski uśmiech, że dałabym się za niego zabić! A tak poza tym :) Masz wiadomość na forum.. A tam reszta zdjęć :) Więc już sama ocenisz swym krytycznym wzrokiem :)
Usuń<333 Uśmiałem się i aż mam łezki w oczach! Super było i az czuję że nie muszę już nic opisywać ;pp Twoje relacje zawsze są na 6+ <3333
OdpowiedzUsuńCo do Model Muse... faktycznie nabiera klasy i zupełnie inna lalka!
Haha cieszę się :) <3 Ja chcę jeszcze raz! :D
UsuńTylko dzięki Tobie - jak to dobrze, że nie lubisz model muse :)
Musimy się tam do Was wybrać z warszawską ekipą. Zrobimy rozpierduchę i ukradniemy Wam lalki :P
OdpowiedzUsuńU nas też na dniach spotkanie było! "Na łonie" :) I była na nim część lalek, które widzę na zdjęciach powyżej. Jakieś czary chyba!
Tylko, żebyśmy się nie minęli w drodze, bo dyskutowaliśmy o tym, żeby Was odwiedzić! Magia po prostu :)
UsuńCzemu ja nie umiem robić takich świetnych zdjęć? (Bo nie jesteś Kate, pie...oło saska!)
OdpowiedzUsuńPokoik lalek wzięłam za mieszkanie Borze. Tylko mała ilość książek wydała mi się dziwna:)
Mad przesadzasz... :D Tez zdjęcia są co najwyżej znośne ;D Pokoik lalkowy jest świetny, a mieszkanie Borze jeszcze lepsze!
UsuńJa też myślałam, że to pełnowymiarowe mieszkanie, a to przecież pokój Rafaela :) Ach ta moja spostrzegawczość ;)
UsuńA najlepszy jest Pony :P
Hahah, ciesze sie w takim razie, że nawet nie do końca urządzony lalkowy pokoik był taką zmyłą, efekt realizmu osiągnięty bardziej niż sądziłam ^^
UsuńHello from Spain: I see by your photos that this meeting very interesting. I see many dolls. Keep in touch
OdpowiedzUsuńTo żeście se poszaleli!!! Pewnie macie 1 zaprzyjaźniona kawiarnie, w której widok lalek na stole już nikogo nie dziwi! =)
OdpowiedzUsuńA właśnie nie :) Za każdym razem zmieniamy lokal i zadziwiamy coraz większe rzesze ludzi :)
Usuń;C ojejku ,chciałem się wybrać na spotkanie ;? może kiedyś jeszcze się spotkacie ? to napiszcie do mnie ;) Na Dolls forum , jestem praktycznie rzadko ...
OdpowiedzUsuńNo jasne, że się spotkamy :) Daty nie ma jeszcze ustalonej, ale następny meet już w sierpniu! Z tego co wiem Dollbby już nie raz Cię namawiał...!
Usuń