niedziela, 12 lutego 2012

Jewel Girl Teresa

Ostatnio cały czas pokazywałam lalki kolekcjonerskie, ale to nie one przeważają (na razie) w mojej kolekcji :) Czas powrócić do dobrych przyjaciółek z dziecięcych lat - do kochanych playline ;) A chciałabym wam pokazać grupę, która poza staruszkami cieszy się u mnie wielką sympatią. Są to Teresy - headmold 1990 :)

Część z nich już mieliście okazję poznać:

Od lewej: Fashion Fever Teresa, Hollywood Hair Teresa na ciałku Fashionistas, Happenin Hair Teresa, Butterfly Art Teresa i Perfect Pink Teresa
Edit:
AAAAA! I jeszcze jedna, która była już opisywana: Moovin Groovin Teresa! (wstyd się przyznać, ale zapomniałam o niej;P)

Ale to zaledwie część moich Teres z tym konkretnym headmoldem ;)

Od lewej: Jewel Girl, Beyond Pink, Flower Power, Fashion Fever, Hollywood Hair na ciałku Fashionistas, Happenin Hair, Butterfly Art, Princess Barbie, Glam&Groom, Spot scene i Perfect Pink Teresa, siedzą: Cali Girl Teresa, Sit and style oraz California Girl


Decyzja w jakiej kolejności będą się pojawiać należy do Was :) Zachęcam do głosowania w komentarzach!

A bohaterką dzisiejszego posta będzie : JEWEL GIRL TERESA :)

Reklama (youtube.com)


Lalka o tyle ciekawa, że to była chyba (nie mam pewności) pierwsza seria, która wprowadziła nowy typ ciałka - a mianowicie bellybutton, czy jak ktoś woli - pępuszkowe.  Lalka ta w dalszym ciągu jest jedną z moich ulubionych Teres - i dłuuugo byłą moją ulubienicą. Zwiedziła nawet ze mną kawałek świata. :)

Teresa urzekła mnie przede wszystkim swoją piękną twarzą. Naturalnie wyglądające oczy w kolorze orzechowym, pozbawione są zupełnie makijażu. Usta natomiast wyróżniają się na jej buzi. Są mocno fioletowe z ciemno-różową obwódką. Uwielbiam jej makijaż - z jednej strony delikatny i neutralny, a z drugiej mocny i wyrazisty :)


Teresa ma również fantastyczne włosy. Są ciemnobrązowe z jaśniejszymi pasemkami:


Lalka ta, posiada pewną funkcję, do której istotne było stworzenie nowego ciałka, by wyglądało to naturalnie. Teresa ma bowiem gumowy brzuszek, dzięki czemu może się wyginać. W jej ciałku nie ma jednak drucików jak przy innych tego typu lalkach i brzuszek po wygięciu - wraca później do pozycji wyjściowej.




Lalki z tej serii, poza pomysłowym brzuszkiem, dostały również zestaw ciuszków, które można ze sobą łączyć na wiele sposobów. Dodatkowo jeszcze w każdym zestawie był zestaw kryształków, które można było nalepiać na włosy lalki, ciało i ubranka - stąd nazwa serii - JEWEL GIRL.

Tu zdjęcie tyłu pudełka (z internetu):


Kryształki - jakimś cudem zachowały się wszystkie, niestety klej na nich wysechł i już nie da się ich przykleić na lalkę.

A tu modyfikacje jej stroju, który składa się z:
- błyszczącego topu
- kurtki
- spódnicy
- chustki
- spodni












Chustkę, również można nosić na wiele sposobów (na głowie, jako top,.. itp.). U mnie Teresa nosi ją na głowie:


Jedynym dodatkiem biżuteryjnym do stroju są 2 bransoletki: jedna różowe, a druga zielona.



Do stroju dobrane są również klapki na wysokim obcasie:

I ostatnie zdjęcia:


Która następna? ;)







środa, 8 lutego 2012

Masquerade Gala Collection: Venetian Opulence Barbie

TAK!!!!! W końcu się udało! Mam wspaniałe trio z Masquerade Gala Collection!!!! Brakowało mi już tylko ostatniej - Venetian Opulence. Kupiłam ją w bardzo korzystnej cenie i co mnie bardzo cieszy - byłam jedyną licytującą (uffff!!!) - poprzednim razem sprzątnięto mi ją sprzed nosa.  Dwie poprzednie: Illusion Barbie i Rendezvous Barbie opisywałam wcześniej. :) Przynajmniej jedną trafiłam w karnawał ;P












































A o to i ona!











































Od czego by tu zacząć? Dla mnie lalka jest niezwykła. Podoba mi się pod każdym względem. Jej strój jest baaardzo bogaty, ozdobiony z wielkim przepychem. Same materiały, z których został wykonany są bardzo dekoracyjne, mają dużo wzorów i kolorów, poprzeszywane gdzieniegdzie błyszczącą nitką.

Góra sukni wygląda bardzo strojnie. Dekolt obszyty jest złotą koronką oaz czerwonymi i perłowymi koralikami. Przy rękawach są bufki wykonane z bardzo ozdobnego materiału. Reszta wykonana jest z czerwonej satyny.










































Spódnica również wykonana jest z ozdobnego materiału (tego same co przy bufkach). W talii znajduje się pasek ze złotej koronki, od którego odchodzą po dwa paski materiału: złote i czerwone, oraz koralikowy i złoty sznureczek.











































Lalka ma też piękną pelerynę, z zewnątrz zrobioną z błękitnej satyny, wewnątrz ze złotego materiału, a po brzegach obszytą złotą koronką. U góry zwieńczona jest wachlarzowatą ozdobą - pokrytą koralikami oraz złotymi nitkami i koronką






































































Headmold to mackie. W tym wydaniu wygląda bardzo dostojnie i wręcz królewsko. Jej oczy są zielone, pokryte delikatnym różowym cieniem. Usta - krwistoczerwone. Do stroju zostały dobrane złote kolczyki z czerwonymi kamykami i perełką.











































Jej fryzura jest zachwycająca! Z kucyka zrobiony jest kok. Całą jej głowę misternie oplatają cieniutkie warkoczyki. Jako dodatkową ozdobę lalka ma we włosach sznur koralików.




Do stroju zostały dobrane botki na wysokim obcasie:












No i oczywiście element, którego zabraknąć nie mogło! A mianowicie - MASKA!!! Stylizowana była na hedmold mackie. Jest biała, przypomina prawdziwą porcelanową maskę. I w przeciwieństwie do pozostałych ukrywa całą twarz, a nie tylko okolice oczu. Ta jest przepięknie pomalowana i ozdobiona złotą falbanką. Przy rączce ma również sznury czerwonych koralików.











































I w całej okazałości:












































I cała Masquerade Gala Collection: Illusion, Venetian Opulence i Rendezvous!










czwartek, 2 lutego 2012

Hybrydy

Ostatnio trochę zaniedbałam blogowanie... Niestety nauka do sesji wygrała, choć starałam się na bieżąco oglądać Wasze wpisy. Co prawda egzaminy miałam tylko dwa (z czego jeden polałam - poprawka w poniedziałek, trzymać kciuki ;P), ale 2 wcześniejsze tygodnie to codzienne, masakryczne zaliczenia, z którymi o dziwo poradziłam sobie bez problemu :)

Można powiedzieć, że mam chwilę wolnego i w końcu, po miesiącu doprowadziłam do stanu używalności moje Fashionistki! Ale o nich za chwilę, najpierw taki mały fenomen :) A mianowicie jeansy!!! Może, któreś z Pań kojarzą taką książkę lub film dla nastolatek: pt. "stowarzyszenie wędrujących jeansów" ? Opowiadają one historię 4 przyjaciółek - które bardzo się od siebie różnią: pod względem wzrostu, wagi, koloru skóry itd, a udało im się znaleźć 1 parę spodni, która pasuje na nie wszystkie idealnie, no i oczywiście te wspaniałe spodnie przynoszą im szczęście... ;)
 I wracamy do tych jenasów! A chodzi o spodnie od lalek z serii Basics! Są one bowiem uniwersalne! Że pasują na lalki z ciałem MM to wiadomo, ale idealnie leżą też na lalkach vintage, z ciałkiem TnT, zarówno z gumowymi jak i plastikowymi nogami, "pajacykach" i ciałkach pępuszkowych.

A o to dowody :)

Vintage Ponytail Swirl Barbie











































Na ciałku pępuszkowym z gumowymi nogami (oczywiście na plastikowe łatwiej je włożyć:)












































Splash n' Color Barbie - TnT











































Happenin Hair Teresa - pajacyk












































No i w końcu Fashionistki, ale nie takie zwykłe... Tylko hybrydy! Tak, może kogoś tym zniechęcę, ale Fashionistki kupiłam tylko dla ciałek, niestety ich twarze zupełnie mnie nie przyciągają... Do hybryd wykorzystałam Glam, Cutie i jakąś Sporty z serii Swappin' Styles. Tak więc - główki won, ciałka zostały i dość szybko udało mi się nabyć odpowiadające mi headmoldy ;)

Hybrydy postanowiłam sobie stworzyć kiedy zobaczyłam tą wspaniałą lalkę u Alruni na Flickr.

A to już moje hybrydowe Fashionistki:











































Wykorzystałam jedne z moich ulubionych Headmoldów lalek z lat 80 i 90. :) Ponieważ to Hybrydy, nie mają swoich oryginalnych imion, a to i one: 


Dawna Winter Sports Midge, to moja Blaze:












































Zidentyfikowana dzięki Galerii Lalek Kira Hawaiian Fun, u mnie nosi imię Roxy:











































I ostatnia - Hollywood Hari Teresa - moja Florence:
 









































Do Blaze udało mi się dobrać idealnie kolorystycznie ciałko, z pozostałymi dwoma już tak nie do końca - może kiedyś skuszę się jeszcze na wymianę, na razie jednak zostają tak :)











































Florence/Teresa przybyła do mnie już ze ściętymi włosami, które zakręciłam i związałam w kucyk. Lalka dostała bluzeczkę z wieżą Eiffla od jakiegoś zestawu Barbie, spodnie od Basics (ubranka od lalek model muse udało mi się trafić w bardzo korzystnej cenie na allegro: dwie pary spodni, dwie szare bluzeczki, 2 pary okularów, pasek i zieloną tunikę) i Fashionistkowe, niestety różowe buty (które kiedyś wymienię).












































Co do Roxy/Kiry - w końcu dodatkowa bluzka od Boho Barbie znalazła zastosowanie. Do stroju dołożyłam jeszcze czarne rajstopy i wysokie, beżowo-brązowe kozaki i torebeczkę w takim samym kolorze. Na głowie ma też białe okulary. Nie chciałabym wyjść na chwalipiętę, ale ta stylizacja strasznie mi się podoba i jestem ogromnie z niej zadowolona ;)











































Tych lalek za bardzo nie zmieniałam, poza Midge, która po delikatnym skróceniu włosów i wyprostowaniu grzywki stała się Blaze. Zrezygnowała ze sportowego stylu, do pięknych rudych włosów (na zdjęciach wyszedł fantastyczny kolor, w rzeczywistości są o wiele bardziej przygaszone ;P) dostałą zieloną tunikę i rybaczki do basics. Ma okulary o ciekawym kształcie, a na nogach czarne szpilki:












































I wszystkie 3: Florence, Roxy i Blaze