Prawie całe swoje życie myślałam, że to Teresa. Będąc mała nie wiedziałam, że Barbie ma uroczą, rudą przyjaciółkę Midge, mimo iż miałam zdjęcia promocyjne z katalogu, na których Teresa była obecna:
Poniżej jeszcze zdjęcie z internetu jak Midge wyglądała w pudełku:
Wszystkie lalki z tej serii posiadały w zestawie słuchawki, małe radio i mikrofon. Moje słuchawki niestety dawno temu zaginęły...
Moja Midge to towarzyszka zabaw z dzieciństwa, mam ją mniej więcej od 1995 roku. I co tu dużo mówić... Wiele przeszła. Ostatnio zajmowałam się naprawianiem jej stroju dzięki czemu wygląda już tak jak w oryginale. Musiałam dorobić jej szelki, pozaszywać dziury w błyszczących rajstopach i przemalować buty. Szwy nie wyglądają zbyt pięknie, ale ogólny efekt jest zadowalający :)
Szczególnie podoba mi się w tej lalce jej śliczna buzia. Zniewalająco błękitne oczy i mocno różowe usta są zachwycające. Szkoda tylko, że brak jej piegów...
Zawsze też lubiłam jej biżuterię. Ogromne kolczyki koła można było odczepiać. Midge nie raz pożyczała je innym koleżankom. ^^ Dodatkowo na prawej ręce ma srebrny pierścionek.
Każda lalka z serii posiada specjalny mechanizm, który umożliwia wykonywać taneczne ruchy. Lalkę należało trzymać za biodra i przechylać z boku na bok, dzięki czemu jej ręce na przemian unosiły się do góry i do dołu. Niestety mechanizm zawsze skrzypiał i rzęził...
A ponieważ to lalka Dance Moves, na koniec jeszcze kilka zdjęć w - powiedzmy - tanecznych pozach z mikrofonem :)
świetna Midge, ładnie jej w brązowych włosach!
OdpowiedzUsuńpodoba mi się to, że jest taka zginalna!
jak Ty to robisz, że Twoje lalki z dzieciństwa są w tak doskonałym stanie? moje wyglądają jak kopciuszki w porównaniu do nich..>.>
Zawsze szanowałam moje lalki, ale mimo to czasem były potargane, bez ubranek. I w końcu powiedziałam sobie: dość! Miałam z 8 lat, chyba. Nagle każda z nich znalazła swoje ciuchy, miała super fryzurę i cóż... tak zostało do tej pory ;)
OdpowiedzUsuńhehe Midge! Mold jest niesamowity , a lalka wygląda jakby tanczyła taniec robota;p
OdpowiedzUsuńGdybym tylko w dzieciństwie nie była fryzjerką dla lalek... Podziwiam za takie szanowanie ich (za dziecka oczywiście ;)) Midge jest urocza, a zważywszy na to, że masz ją tak długo, to zachowała się naprawdę w stanie idealnym.
OdpowiedzUsuńTaniec robota przy ciałku pajacyk to chyba szczyt możliwości ;)
OdpowiedzUsuńPaumar ja też byłam fryzjerem, może nie aż tak demonicznym, ale... i tak przerobiłam jedną z lalek na Kena, później wylądwał/a w śmieciach... ^^
Fajnie, że od czasu do czasu Midge miała różne odcienie włosów :)
OdpowiedzUsuńNawet jeśli nie a piegów i nie jest rudzielcem, headmold jest przeuroczy.
Śliczna... Ech, jak ja bym chciała mieć choć jedną Midge w stadku ;-)
OdpowiedzUsuńAle mam Basię z tej serii i okropnie denerwuje mnie to terkotanie, kiedy rusza się jej rękami :-D No i w mojej ten mechanizm chyba już jest zbytnio wyeksploatowany, bo trzeba użyć wszystkich mięśni ręki, żeby Baśka chciała się poruszyć :-P
Śliczna! Bardzo lubię ten mold. Dlaczego Mattel przestała takie śliczne lalki produkować !!! Teraz to same takie wypłosze i wszyskie wyglądają tak samo :-(
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze ;)
OdpowiedzUsuńOlu też nie lubię tych nowych lalek - nie mają w sobie tego "czegoś" :)