czwartek, 15 września 2011

Very velvet Barbie brunette

Wracamy do lalek z mojego dzieciństwa. Kolejną, którą przedstawię jest Very Velvet Barbie, chociaż przez dość długi okres czasu byłam przekonana, że jest to Teresa. Nie wiedziałam bowiem, że Barbie z tej serii została wykonana w dwóch odsłonach - czerwonej (tej znanej z reklam) i niebieskiej (rzadko spotykanej) - a Teresa była zielona.

A to moja lalka w pudełku (zdj. ebay)






































I reszta dziewczyn z serii (zdj. internet):
Barbie Red




Teresa



Kira (w takim samym ubranku jak Barbie Blue)



Christie





A tak wygląda już moja Barbie:







































Lalka ma baaardzo ciekawe ubranko.  Całe zrobione jest z niebieskiego aksamitu - stąd nazwa Very Velvet. Dodatkowo w zestawie posiadała 3 zestawy naklejek - też z aksamitu i 3 kolorowe flamastry (widoczne na zdjęciu w pudełku). Naklejki można było pomalować i przykleić do jej stroju (chociaż nie trzymały się zbyt dobrze), ja swoje zużyłam już dawno temu, a flamastry się wypisały. :)

Barbie ma też niestanadrowe ciałko - wygląda jak TnT, ale nie posiada skrętnej talii.
Ale wracając do jej stroju... Składa się on z kilku części. Wszystkie elementy razem wyglądają tak:











































































Możemy jej zdjąć żakiet:







































A na końcu spódnicę (oryginalnie wiązaną z przodu):








































I w taki sposób z sukni balowej robi się kombinezon :)
Co ciekawe jest on nie do zdjęcia, bo jest zszyty na plecach. Co u playline jest dość niezwykłe, bo takie lalki zazwyczaj są przebierane przez małe dziewczynki. Kombinezon kończy się rajstopkami, które otaczają stopy lalki (następne zdjęcie).







































Fajnym elementem jej stroju są kozaczki! Również pokryte takim samym materiałem jak kombinezon. dzięki czemu są mięciutkie ;)




Barbie ma piękną twarz. Strasznie podobają mi się jej zielone oczy w połączeniu z wyraziście czerownymi ustami i brązowymi włosami. Jej makijaż zaczyna się i kończy na ustach - lalka nie ma żadnego cienia na powiekach.  Lubię też jej skromną biżuterię - koronę z niebieskimi "kamieniami", kolczyki i 2 drobne, błyszczące guziczki na żakiecie.





Na koniec jeszce kilka zdjęć Barbie:







11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tą lalkę. Moja to niestety blondi, a zdecydowanie piękniejsza brunetka jest. Do tego jeszcze mojej brakuje ubranka a także włosów. Z tej serii strasznie podoba mi się także Kira.
    Nie wiem czy wiesz, ale ta Baśka ma niestandardowe ciałko, połączone w całość. Makijaż, masz rację jest delikatny, ale zarazem bardzo piękny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aleksja niestety? Blondynka też jest ładna! :) Wiem, wiem o tym ciałku! Jeszcze wczoraj o tym pamiętałam, a dziś zupełnie mi wyleciało z głowy! Zaaz zamieszczę tą informację! Dzięki zaprzypomnienie. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna jest!! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładna!też miałabym trudności z odgadnięciem,że to Barbie nie Teresa! :) Ubranko świetne,choć kombinezon nieściągalny...

    OdpowiedzUsuń
  5. ładna lalka, jedyne co mnie w niej zadziwia to jej sylwetka, o ile dobrze pamietam ma węższe od klasycznej Barbie biodra. ciekawe dlaczego Mattel zdecydował się na taki zabieg!
    interesujące ubranko, podoba mi się ta spódnica!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowita lalka, nie wiedziałam wcześniej, że taka istniała. Nieściągalny kombinezonik bardzo mnie zadziwił - to dla dziewczynki obowiązek poprzebierać lalkę, a taki zszyty ciuszek i tak pewnie szybko zostawał zdejmowany ;-)

    Co do tej talii.. Może to krok w stronę model muse? :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Dollby! :)

    Urshula odkryłam to dopiero z pół roku temu, a utwierdziłam kiedy znalazłam jej zdjęcie na ebay'u :P

    Jewel Snake to prawda! Nie mnie jednak rozstrzygać pomysły mattela ;)

    Aniu pewnie wiele małych dziewczynek pokusiło się o rozerwanie kombinezonu, ale ja do nich nie należałam - u mnie Barbie dostała miano "królowej" i siedziała sobie na honorowym miejscu... Nawet nie bawiałm się nią zbyt często - tylko podziwiałam :)

    A co do talii... Może to i krok do MM ale dość długi bo lalka jest z 1998r. Wydaje mi się, że lalka nie miała skrętnej talii żeby dzieciaki nie rozerwały kombinezonu kręcąc nią... Ale, kto to wie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kate, moim zdaniem brunetka bije moją na kolana. Ja ogólnie wolę lalki z ciemniejszymi kolorami włosów, więc może to dlatego:)
    A jeszcze co do ciałka, to kojarzy mi się z delikatnością a "Very Velvet" myślę, że pasuje. W każdym razie lalka jest bardzo ciekawym okazem:)
    Zapomniałam jeszcze napisać, że jej butki strasznie mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje, jest śliczna, ma taką subtelną buzię... Fajny mieli pomysł z wielowarstowym strojem! Ale ja bym żałowała, że kostiumu nie da się ściągnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O Boże! Cudo! Ile ja poluję na te lalki, zawsze mnie ktoś przelicytuje, albo zapomnę. Zazdroszczę niesamowicie, Barbie jest cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aleksja przyznaję, że też wolę brunetki, ale i tak uważam że blondynka dorównuje jej urodą ;) A kozaczki - fakt - to cudo :)

    Zoe bardzo lubię w niej tą subtelność, a wielowarstwowy strój to jeszcze dobry pomysł Mattela - dawał wiele możliwości zabawy :) A ja nie żałowałam - w kombinezonie Barbie była amazonką na pluszowym koniu ;)

    Paumar miło mi, że Ci się podoba! Na pewno w końcu ją trafisz ;)

    OdpowiedzUsuń