piątek, 2 września 2011

Pamiątki cz. 4

Po 1 września, muszę przyznać, że to bardzo miła perspektywa mieć przed sobą jeszcze calutki miesiąc wakacji :)


Dzisiaj kolejna lalka z cyklu "pamiątki". A jest nią Spain Barbie z serii DOTW z 2008 roku. Lalkę tą przywiózł mi tata z Madrytu. I jak sam powiedział: -"Wiem, że to tylko różowa seria, ale po raz pierwszy lalka pasuje do miejsca, w którym jestem. Hiszpańska Barbie z Hiszpanii :)"

A o to i ona:






































Barbie siedzi sobie grzecznie w pudle, więc sesja będzie na kartonie ;)
Lalka ma piękną buzię. Naturalny makijaż bardzo podkreśla jej urodę. Oczy są podkreślone beżowo-brązowym cieniem, a usta są mocno czerwone. Barbie ma ostro zarysowane brwi i pieprzyk.








































Bardzo podoba mi się jej biżuteria, która kolorystycznie pasuje do sukni. Ażurowe: kolczyki i naszyjnik mają czerwone elementy imitujące rubiny.








































Uwagę w jej stroju przyciąga wykończony czarną koronką dekolt jej sukni oraz kwiat przypięty w pasie.









































Dół sukni jest również pięknie wykończony. Czerwoną spódnicę pokrywa czarna koronkowa halka z falbanami. Jej strój przypomina suknie w której tańczy się flamenco.







































Dodatkowo lalka posiada welon wpięty grzebieniem (ażurowym) w pięknie upięte, brązowe włosy.










































Jak przystało na gorącą Hiszpankę, Barbie ma jako ostatni dodatek czarny wachlarz.









































Na koniec jeszcze kilka zdjęć Spain:












18 komentarzy:

  1. Tez ją posiadam tylko bez pudełka -jest piekna gratuluje !

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo piekna lalka,świetny mocny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna suknia!!!!!!!!!!!!!!!!
    laleczka też ładna, ale serduszko mi do niej nie pika ;)
    Headmold Lary(1998) coraz bardziej cenię, moja jedna nowa Basics ma taki :)
    Znów gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała jest, wzdycham do niej non stop!
    Oj żeby tylko człowiek miał więcej pieniążków. Cała seria DOTW jest genialna, każda z nich jest inna i niesamowita. Sukienka także robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemna perspektywa :) Też jeszcze do niedawna miałam taką señoritę... teraz została mi po niej tylko sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kreacja jest cudowna :-)

    Zastanawia mnie tylko fakt, dlaczego w tej serii niektóre lalki mają narodowe, tradycyjne stroje, a inne takie kreacje do tańca, jak Twoja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Wszystkim za odwiedziny i komentarze :)

    Gabi widziałam ją u Ciebie i przyznam, że chętnie pozbyłabym się tego pudła... ;)

    Urshula włąsnie ten makijaż tak przykuwa wzrok :P

    Dzięki Mark! A więc to Lara... Chyba nigdy tych moldów się nie nauczę (a wychodzi na to, że to już 3 Lara w mojej kolekcji!!)... Ciekawa jestem tej Twojej Basic, może znowu się domyślę co to za jedna? ;)

    Aleksja doskonale Cię rozumiem... Jako maturzystka mogę tylka pomarzyć o większości lalek... Ale jakieś fundusze na Barbie zawsze się znajdą - w jednym portfelu wydatki codzienne, w drugim - na Barbie. A seria DOTW - jak sama powiedziałaś - genialna! :P

    Zoe witam na moim blogu! :) Dobrze, że chociaż sukienka po niej została. Ale dla takich indianek dużo można poświęcić! "Przez Ciebie" na moją wish listę trafiło kilka nowych lalek :)

    Aniu dzięki ;) Prawdę mówiąc nie mam pojęcia dlaczego... Ale sądzę, że właśnie tak amerykańskim projektnatom kojarzą się dane kraje i dlatego lalki ubierane są w różne kreacje, czasem niezgodne z narodowymi strojami. ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, dużo... :) A zdradzisz które? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Indianki oczywiście! :) Spirit of the Sky, Water, Earth i ta ostatnia - Wind Rider.

    OdpowiedzUsuń
  10. AA! I gdybym miała fundusze - odkupiłabym Mbili. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O, co do Mbili, to szkoda, że dopiero teraz się dowiedziałam, odłożyłabym ją dla Ciebie, żeby sobie czekała :)
    Cieszę się, że złapałaś Indiankowego bakcyla ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od dawna na nią poluję. Ona jest przeboska! Ten makijaż, strój, biżuteria... Niesamowicie pasuje do Hiszpanii ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zoe - Mbili jeszcze kiedyś dopadnę ;) A co do indianek to od dawna jestem nimi zarażona przez stare westerny! U Ciebie odrkyłam serię Spirit'ek i się zakochałam!

    Paumar na pewno niedługo ją zdobędziesz! Chyba nie jest tak trudno ją dostać? A jej strój jest niezwykle klimatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna hiszpanka, a strój wręcz "rwie oczy"- de drobne detale, te koronki, falbany. To czysta kwintesencja gorącej seniority!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki Privace! Tej Barbie mattel "nie zepsuł"! Wszystko wygląda tak jak powinno ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna lalka i tak wspaniale dopracowana w każdym detalu, gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam na moim blogu Aniarozella! Dziękuję, uwielbiam w niej te wszystkie szczegóły ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A grrr zgrzytam zębami z zazdrości. I ten wzrok w bok!

    OdpowiedzUsuń