czwartek, 22 września 2011

Pretty Hearts Barbie

Ta Barbie to towarzyszka  zabaw mojego dzieciństwa! Mam ją już bardzo długo, coś koło 16 lat. Laleczka zachowała się w niemal idelanym stanie. :)

Tak wyglądała w pudełku (zdjęcia z internetu):



W serii były jeszcze Teresa i Christie.
 


A tak wygląda moja Barbie:






































Lalka ma śliczną twarz! Makijaż oka zachowany jest w niebieskich kolorach, od garantu do błękitu, jak przystało na lata 90'. Do tego ma lekko różowe usta. Barbie nie zachowała swojej "pudełkowej" fryzury - jej włosy są teraz całkowicie proste, odświeżone i błyszczące.











































































Jedyną nie oryginalną w niej rzeczą jest różowa wstążka, którą dokupiłam dość niedawno by wyglądała tak jak po wyjęciu z pudła.

Jej biżuteria jest bardzo oszczędna - są to bowiem tylko różowe, pasujące do stroju kolczyki kulki.






































Każda z lalek w serii miała charakterystyczne ubrnako. Była to biała koszulka z serduszkami i króciutka spódniczka (która na zdjęciu promocyjnym ma inny krój) w odpowiednim kolorze, tak więc u Barbie różowa, u Teresy niebieska i fioletowa u Christie.









































Dziewczyny dostały również pasujące do stroju butki - były to klapeczki na wysokim obcasie. I w tym wypadku zdjęcia proocyjne mogą mylić - tam lalki posiadają klasyczne, białe szpilki.





Jeszcze kilka zdjęć Barbie:








19 komentarzy:

  1. zdjęcie w kielichu pomiata ;d ładna basia ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ta laleczkę. Mam do niej wielki sentyment, bo to była pierwsza maja barbie kupiona za uzbierane kieszonkowe. Moja także pomimo tylu lat ma swój ciuszek i wszystkie dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak patrze na te wszystkie Twoje lalki z dzieciństwa to wietrzę podstęp. :)
    Myślę że kupujesz je na ebay i zwyczajnie wymyślasz im te historie, że tyle u Ciebie mieszkają ha ha ha.

    Są w cudownym stanie, jak na tyle lat zabaw z Tobą. :)
    Pogratulować takiej dbałości o zabawki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także mam tą lalkę, niestety nie z dzieciństwa, ale najważniejsze, że jest.
    Twoja lalka jest w bardzo dobrym stanie, widać, że o nią dbałaś:)
    Możliwe, że dodatki były różne w zależności od miasta produkcji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna lalka, zresztą jak i inne superstary z lat '90. Dobrze Ci się zachowała, widać, że kiedyś czyjeś ząbki przejechały jej po dłoniach, ale poza tym wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Dollbby! Nie byłam pewna co do tych kieliszków! :)

    Shi4 ja swoją dostałam od rodziców i też była to jedna z moich pierwszych lalek :)

    Dzięki Mark! Jaki podstęp?! Haha ;))) Powiem Ci, że u mnie jest zdecydowanie więcej takich lalek niż kolekcjonerskich! Nie wszystkie są u mnie tak długo... Ale o każdą dbałam (i ostatnio zostały troszkę odświeżone). A konta na ebay'u nawet nie posiadam ;P

    Dzięki Aleksja! Widzę, że to dość popularna lalka ;) A co do dodatków - może masz rację :)

    Dzięki Mono! To pewnie były moje ząbki ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodka buzia, taka naturalna :-) Zazdroszczę Wam tych Waszych Baś z dzieciństwa! Ja żadnej takiej nie mam i nawet nie wiem, czy kiedykolwiek miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawde śliczna, jeden z najładniejszych superstarów jakie widziałam!! do tego ten nienachalny makijaż, tylko pozazdrościć lalki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta Twoja wygląda o wiele ładniej od takiej w pudłku, bardzo jej do twarzy z wyprostowanymi włosami :) Bardzo Ci zazdroszczę tylu lalek z dzieciństwa (w dodatku wyglądających jak nowe), ja niestety w którymś momencie - chyba w wieku ok. 12, 13 lat - wmówiłam sobie, że "jestem za duża" na lalki i cała kolekcja trafiła w cudze ręce :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Aniu :) Może i my mamy Basie z dzieciństwa, ale Ty masz teraz wiele wspaniałych lalek! ;)

    Dzięki Jewel Snake! Chyba dzięki tej subtelności jest taka urocza ;)

    Dzięki! Wiesz Zoe, ja też tak kiedyś miałam - chciałam skończyć ze zbieraniem lalek, bo byłam "taka dorosła"... Szczęście w nieszczęciu dość szybko mi się to odmieniło i jestem teraz właścicielką pokaźnej kolekcji ;) Teraz tylko drżę o moje panny kiedy odwiedzają mnie młodsi kuzyni...

    OdpowiedzUsuń
  11. przecież ona jak nówka wygląda! Ty się chyba nią w ogóle nie bawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  12. I całe szczęście! :) To ja drżę o swoje, kiedy mój kot jest w pobliżu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ruda-mysz - oj, bawiłam się nią, bawiłam! Ale moje lalki są baaardzo zadbane i dopieszczane ;)

    Masz kota Zoe, a ja psa, który już zerbał żniwo wśród moich lalek - teraz wie, że Baśki to rzecz nietykalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasami myślę, że patrzymy na to od złej strony - może nasze zwierzaki są takimi samymi miłośnikami lalek jak my, tylko okazują to w specyficzny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się w niej oryginalnie ułożona grzywka, czasem mam wrażenie, że dzisiejsze wszystkie Barbie mają taką samą fryzurę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przez szkołę nie mam nawet czasu komentować nowych wpisów...
    Ale nadrabiam! ;) Ta grzywka tylko z jednej strony jest urocza. Również podziwiam to, że tak dbałaś o swoje lalki i że już tak długo z Tobą są. Zdjęcie w kieliszku - mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zapraszam do mnie na bloga magicznyswiatkatherine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, tak Zoe... Ale ja sobie nie wyobrażam wszystkich moich lalek bez rąk xD

    Dzięki Privace! :) Według mnie te lalki po prostu SĄ takie same... Pod każdym względem.

    Dziękuję! Nadrabiaj w weekedny Paumar i nie zapomnij o własnych wpisach ;) Ja mam szczęście świeżo upieczonej studentki i cieszę się ostatnimi chwilami wakacji ;p

    Witam na moim blogu alice50503 :) Chętnie zajrzę.

    Dzięki Gabi! :)

    OdpowiedzUsuń