sobota, 15 września 2012

Journal Barbie 1998

Pora na kolejny katalog! Ten pochodzi z 1998 roku, czyli z okresu mojego dzieciństwa. I w nim również są obecne lalki moich szczenięcych marzeń. Właśnie przez ten katalog tak bardzo zapragnęłam mieć lalki z serii Cool Colors czy DOTW, które widziałam tu po raz pierwszy w życiu!
Może i Wam przypomni się jakaś wymarzona lalka, ciuszki albo domek...? Zapraszam do oglądania ;)

Hi!
Today I'm going to showy you my old catalog from 1998. There are some dolls that I already have and a few that I'm going to buy in the future ;)
Enjoy watching!




Seria Bead Blast jest pewnie znana większości z Was. Lalki z tej serii ubrane są w kolorowe sukienki w paski, mają koraliki wczepiane we włosy i wszystkie Barbie Caucasian mają headmold Mackie... Więc co u licha robi tu Superstar i Teresa 1990...? 






Dentist Barbie to jak do tej pory jedna z dwóch "pracujących" Barbie, które posiadam. Moja dentystka pochodzi akurat z zestawu z brązowo-włosą pacjentką.





W kolekcji znalazła się też jedna ze "stylowych" lalek....



 ... oraz Teresa Moovin' Groovin'!





I oczywiście seria, którą kocham chyba najbardziej na świecie! Właściwie nie wiem za co, ale te lalki mnie urzekły i nie potrafię sobie ich wybić z głowy. A mowa o dziewczynach z serii Cool Colors. Do tej pory uzbierałam 50% składu. Teresa i Barbie czekają jeszcze na Extreme Green Skipper i nieobecną w katalogu Purple Panic Christie!



Jak do tej pory w zbiorze mam 4 lalki z serii DOTW, a w tym jedną przedstawicielkę tego katalogu - Thai Barbie. W przyszłości koniecznie muszę zdobyć Polkę :)





Z tym domkiem-walizeczką wiąże się ciekawa sprawa... Kiedy byłam mała straaaasznie chciałam go mieć, ale przynajmniej w moim mieście nie był dostępny w sprzedaży, w żadnym sklepie, nawet na zamówienie. A co najlepsze - na sklepowych półkach zobaczyłam go dopiero jakieś 8 lat później! ;P Kiedy ujrzałam ten różowy plastik - w duchu cieszyłam się, że jednak go nie mam... ;)







11 komentarzy:

  1. masz sporo lalek również z tego katalogu, większość z nich kojarzę właśnie z Twojego bloga :)
    też z tych czterech prezentowanych DOTW mam akurat Tajkę, ma piękną twarz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w tych czasach byłam już dużą dziewczynką więc lalki były trochę już na drugim planie :-) Ale jak ostatnio wynalazłam skany z katalogów z 1992 i 1994 to siedziałam i nie mogłam przestać wzdychać z zachwytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety w tym czasie byłam już za "stara" na zabawę lalkami dlatego o tych katalogach nie miałam pojęcia. Na szczęście już nie jestem " stara" i mogę spełniać swoje lalkowe marzenia :-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak sobie ostatnio myslalam jak fajnie byloby miec takie stare katalogi czy Barbie czy Tonnera mmm:) A propo, ostatnio mi sie przypomnialo ze zbieralam kiedys naklejki do albumu Barbie, ale chyba zostal wyrzucony :( taki szał :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to musi być fajne uczucie, posiadać tak dużo lalek z jednego katalogu ;)
    Bardzo podobają mi się ubranka lalek z serii Cool Colors, sama kiedyś miałam podobne sztruksowe ogrodniczki, jak ma Skipper ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. he he...widzę, że jesteś w posiadaniu katalogów chyba tych samych co ja... Pamiętam jak udało mi się w sklepie zdobyć ten katalog i zobaczyłam pierwszy raz w życiu Barbie Polkę. Od 1998 roku była na pierwszym miejscu mojej listy "MUSZĘ JĄ MIEĆ". I udało się dopiero po 14 latach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, jaką drogę "pokonuje" lalka od samego pomysłu, przez prototyp, do produktu końcowego na przykładzie Bead Blast - nie dość, że Barbie bazuje jeszcze na headmoldzie Superstar 1976 (jako produkt w sklepie: Mackie 1991)), to jeszcze kwiatowe koraliki zmieniono ostatecznie na kostki z literkami... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra. Pytanie za 100 punktów brzmi - skąd wziąć kasę na te wszystkie cacka? :<

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie mieszkała Barbie-dentystka. Wspominam ją bardzo dobrze: ładna buźka z nieprzesadzonym makijażem i zginalne łapki. W zestawie miała małą pacjentkę i fotel dentystyczny oraz narzędzia. Lalki się nie bałam, ale prawdziwego dentysty - straszliwie. I chyba zostało mi to do dziś - gdy siedzę w gabinecie, w oczekiwaniu na wizytę, to dusza ucieka mi w pięty :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i komentarze!

    Wiem Jewel... Ale nic na to nie poradzę, że akurat one tak mocno wryły się w pamięć małego dziecka... ;p Tajka to piękna lalka!

    Nie dziwię się Aido! Też bym do takich powzdychała... ;)

    Coco Dolls na lalki nigdy nie jest się za starym ;) Na szczęście znów masz "naście lat" i wszystko Ci wolno ;)

    To byłoby piękne Ursi ;) Zawsze lubiłam oglądać takie gazetki, a im więcej pięknych lalek do podziwiania tym lepiej! Też kiedyś miałam taki album z naklejkami..., ale co się z nim stało...?

    Jest, jest ajatoco ;) Ja mam tylko lalki, sama ogrodniczek nigdy nie miałam ;P

    Bardzo możliwe Loreen :) Widzę, że miałyśmy tak samo - z tym, że ja baaardzo chciałam mieć Cool Blue Barbie i udało mi się ją zdobyć po 13 latach ;)

    O tak BarbieCollector! Masz rację, zawsze tylko patrzyłam na ich buzie, przez co zupełnie przeoczyłam koraliki! :)

    Oj Daga... Na wszystkie nie da rady... Ale na część można spróbować odłożyć ;p

    Haha Zgredko ;D Chyba jestem jedyną osobą, która wręcz lubi chodzić do dentysty... Ale może to dlatego, że nigdy nie miałam, aż tak poważnych problemów z zębami... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello from Spain: I love to see the photos from the catalog. There are dolls and furniture that I have in my collection. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń