wtorek, 11 września 2012

Skipper Splash n' Color

Nie samymi katalogami żyje człowiek, dlatego też dziś pora na jakąś lalkę! A mianowicie Skipper Splash n' Color. Wiąże się z nią całkiem ciekawa historia ;) Lalka pewnie nigdy nie znalazłaby się na mojej liście życzeń, gdyby nie to, że kiedyś taką miałam. Miałam? Ano miałam... Jeszcze za małolata zabrałam ją ze sobą do przedszkola, wszędzie ją ze sobą nosiłam! I niestety pewnego dnia poszliśmy całą grupą na spacer, lalkę oczywiście zabrałam ze sobą i co? Zgubiłam ją...! Ależ to była tragedia...! Chyba z tydzień wyłam po jej stracie... Na pocieszenie rodzice odkupili mi Barbie z tej samej serii. Wtedy jeszcze wydawało mi się, że to te same lalki...
Ale po latach, kiedy poznałam już trochę lalkowego świata dowiedziałam się, że miałam zupełnie inny okaz. Postanowiłam ją odkupić i sama w to nie wierzę, że udało mi się to tak szybko!
Jestem strasznie zadowolona, bo lalka jest jak świeżo wyjęta z pudełka, ładnie pachnie a magiczne pasemka nie straciły swojego żywego koloru! Jedynie pozostałe włosy wymagały lekkiego odświeżenia, bo były trochę napuszone.

Hi!
Today I'm going to show you my new Skipper Splash n' Color. Now it's funny, but in childhood I had this doll. You can believe me or not, but unfortunately I've lost her... I was very sad as a child...
 Few days ago I saw her on acution and I won her! :) I'm verry happy that I was able to get her back!




 Skipper ma strasznie pocieszną buźkę. Jest ładniutka, ale szczerze muszę przyznać, że o wiele bardziej podobają mi się popularnie zwane "wielkookie" i teen Skipper :) Ta ma za to niesamowite oczy! Żywo zielono-niebieskie!



Wszystkie lalki z serii mają charakterystyczne dwuczęściowe kostiumy ze złotymi wstawkami.



Kolczyki również wyróżniają tą serię. Dorosłe lalki mają je w motywy morskie. Skipper natomiast posiada w uszach słoneczka.


Lalki z tej serii mają sporo wyróżniających je elementów :) Już ostatnim będą włosy. Nie dość, że posiadają złote błyszczące nitki, to jeszcze dodatkowe kolorowe pasemko, które pod wpływem ciepła jaśnieje.



Poniżej zdjęcie, na którym starałam się uchwycić różnicę kolorów :) Nie jest to łatwe, bo niestety pasemko momentalnie wraca do swojego bazowego koloru!


 Na co jeszcze zwróciłam uwagę? Skipper ma śmieszne stopy! Wyglądają dość dziwacznie bez zaznaczonych palców... ^^



Jak wspominałam wyżej, po zgubieniu Skipper dostałam na pocieszenie Barbie Splash n' Color, którą oczywiście mam do dziś :) Po jakimś czasie dopadłam jeszcze jedną Barbie w ciuchu i teraz mam 3 siostrzyczki :)





I jeszcze parę zdjęć Skipper :)




16 komentarzy:

  1. Gratuluję, że udało Ci się Skipperkę "odzyskać", jest naprawdę śliczna, mnie również bardzo podobają się jej oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co te małoletnie wspomnienia robią z człowiekiem :) Świdrują w głowie potąd, aż się ulubionej zabawki sprzed lat nie odkupi i nie usadzi honorowo na półce, pasąc oczy odzyskanym dzieciństwem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bym płakała po zgubieniu takiej lalki;)
    Śliczna jest!

    OdpowiedzUsuń
  4. miałaś farta, że udało ci się zdobyć tą samą lalkę

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję slicznotki w niesamowitym stanie!!! Piękna ~!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki ajatoco ;) Nawet nie wiesz jak się cieszę! :)))

    Dziękuję gosiaksz! :)

    Zgredko - przepięknie to powiedziałaś! W takim razie jeszcze kilka takich wspomnień mam do zrealizowania! :)

    Dokładnie Amaret... Wtedy jeszcze lalki były bardzo drogie, a ja ją miałam zaledwie kilka dni... Ale w końcu ją odzyskałam! Dzięki! :)

    araiko farta miałam co do ceny, choć i tak nie należała do najniższych. Co do kupna starszych lalek - można je znaleźć na wielu portalach aukcyjnych, nawet nowe - jeszcze zapakowane w pudełka. Trzeba tylko wiedzieć, czego się szuka i gdzie ;)

    Dzięki Dollbby :D Już nie żałuję tej aukcji... ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest urocza, ma taką świeżą, radosną buźkę. Wcale się nie dziwię, że ją sobie odkupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Az dziw bierze, że ja nie mam żadnej kolorowo-chlapiącej, dyć to takie ładne dziewuchy!
    Pewnie odzyskanie utraconej przyjaciółki daję niezłą satysfakcję, co nie? Wiem, że takie lalki mają straszną wartość sentymentalną, która jest o niebo większa od tej materialnej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję i cieszę się razem z Tobą. Podobne odczucia miałam, gdy odzyskałam swoją Lovin You Barbie. Są może piękniejsze od niej lalki, ale to ta była towarzyszką dziecięcych zabaw.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki valhallo :) Po prostu musiałam ją mieć... ;)

    Króliku to z pewnością lalki warte uwagi! Życzę, żebyś jakąś zdobyła!
    Zdecydowanie było warto! Takie lalki dają najwięcej radości!

    Skąd frambuesa? ;>

    Dzięki Lunarh! Racja :) Ale te lalki z sentymentem zawsze wygrywają ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten buziak bardo mi się podoba. Wygląda naturalniej niż ten wielkooki(aczkolwiek nie ujmuje mu to uroku, a wciąż jeszcze jest dziecinnie pyzaty w przeciwieństwie do późniejszych moldów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hello from Spain: I think you're lucky that you were able to get the same doll ... She is very cute. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  13. Awww, Skipka i to w takim ładnym stanie <3

    A przedszkola są przeklęte. Ty swoją zgubiłaś, mojej tam złamano kark :P

    OdpowiedzUsuń