
Niestety zgubiłam ją na jakimś felernym spacerze jeszcze za czasów przedszkola... Jak to małej dziewczynce było mi bardzo smutno. I tak też na pocieszenie dostałam "prawie" taką samą - a mianowicie Barbie z tej samej serii. Gdyby nie te zdarzenia mogłabym być dziś posiadaczką 3 lalek z tej serii, ale posiadam 2 - bliźniaczki - jedną "pocieszycielkę" i drugą z ciucha :) Tak lalka wyglądała w pudełku (zdjęcie z interneru):

A to mój lumpeksowy koszmarek (pamiętacie jeszcze?) :
Lalka sama w sobie była w stanie bardzo dobrym, jej kolczyki również, nigdzie nie pomazana. Nie wiem tylko co zostało zrobione z jej włosami, posklejane, wystrzępione, strasznie wyblakłe, złote pasemka ledwie błyszczą i o dziwo - grzywka w stanie nienaruszonym. :P
Moja 1 Splash - zawsze w oryginalnym ubranku, zachowana w stanie prawie idealnym, i 2, która przeszła spa we wszystkim co możliwe - również dostała kostium i troszkę inną fryzurkę, bo nie chciałam żeby wyglądały identycznie :)

Niby takie same lalki, a jednak odrobinę się różnią. Nr. 1 ma o wiele bardziej wyrazisty makijaż - pod brwiami widać żółte cienie i fioletowe dookoła oczu. U 2 nie sposób się ich dopatrzeć. 1 ma odrobinę większe oczy i bardziej widać w nich fioletowo-niebieską tęczówkę. Rozwiązaniem tej zagadki jest pochodzenie obu lalek - 1 została wyprodukowana w Chinach, a 2 w Indonezji :)
Baśka siedziała kiedyś na najniżeszj półce i została ofiarą mojego zwierza... O dziwo - pies z taką paszczą subtelnie skupił się na jednej dłoni... Jeśli ktoś zna jakieś metody naprawy - bardzo porszę o pomoc :)
Ale czy ja mogłabym się na niego długo gniewać? Sami spójrzcie...
Teraz już wie, że Baśki to rzecz nietykalna :)
Jeszcze druga panna, co przeszła spa i prenztuje się chyba całkiem nieźle :)
I na koniec - kilka zdjęć razem:
Piękny efekt Spa!
OdpowiedzUsuńWspaniale lalka wygląda po spa! Twoja z dzieciństwa też zachowała się w super stanie:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam gdy pokazuje się taki trupkowe lalki "po", efekty są tak wspaniałe, że nigdy nie mogę się nadziwić.
Na rączkę może pomóc jedynie wrzątek i uformowanie jej na nowo.
teraz wygląda jak nowa!! gratulacje, świetna robota!
OdpowiedzUsuń!no super ją zrobiłaś!
OdpowiedzUsuńMam małą radę co do tej pogryzionej rączki.
OdpowiedzUsuńZagotuj wodę, wlej wrzątek do szklanki, zamocz "zmasakrowaną" rączkę w tym wrzątku, potrzymaj jakiś czas.
Plastik powinien trochę wrócić do swojej poprzedniej formy. Będzie miękki, więc na ciepło powgniataj i uformuj, pozostałe nierówności. Nie będzie idealnie, ale zawsze będzie widoczna poprawa po tym zabiegu.
Mark
Zapomniałem dodać, Splash jak nowa wygląda :)
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim za odwiedziny i witam nowych odwiedzających! Cieszę się, że już kolejna lalka po spa się Wam podoba!
OdpowiedzUsuńAleksjo, Marku - dzięki za radę! Jeszcze dziś spróbuję naprawić jej dłoń :)
Bardzo ładne lalki! Jednak spa wiele daje. Strasznie mi się podoba ta z muszelkami w uszach! Jaka śliczna! Chociaż obydwie są takie same, ale inne przez ten makijaż. Ślicznotki! ;)
OdpowiedzUsuńAle ślicznotki :) piękny makijaż i włoski :) te złote pasma są zabójcze :) I kolejny raz SPA poczyniło cuda!
OdpowiedzUsuńAle odmiana! Również lubię patrzeć na takie zdjęcia ,,przed i po" ;) Lubię też, jak lalki mają we włosach takie brokatowe kosmyki, fajnie to wygląda.
OdpowiedzUsuńOne rzeczywiście wyglądają bardzo różnie! A w Twojej stylizacji nigdy bym nie zgadła, że to te same lalki :)
OdpowiedzUsuńKarina, Urshula, Paumar - cieszę się, że Siostry Splash się podobają! ^^
OdpowiedzUsuńWiesz Mono, na początku miała taką samą fryzurę i kolczyki jak pierwowzór, ale brak oryginalnego kostiumu spowodował drobne zmiany (dzięki temu jej kolczyki dostała Jewel Hair Mermaid) :)
Odmienna stylizacja lalek i wcale nie są do siebie podobne- to dowodzi tego, że czasem warto mieć dwie "identyczne" panny.
OdpowiedzUsuńDokładnie Privace! Lalek nigdy dość ;)
OdpowiedzUsuń