sobota, 20 sierpnia 2011

Sklepy.

W tym poście nie opiszę żadnej lalki, niestety. Ale kiedyś obiecywałam, że wstawię zdjęcia ze sklepów z działów poświęconych lalkom. Wszystkie te zdjęcia robił mój tata podczas swoich delegacji, kiedy to kupował "pamiątki"  :)

Zdjęcia są niezbyt dobrej jakości, bo były robione głównie telefonem. Pochodzą z Londynu z Hamleys'a i jakichś sklepów z Madrytu i Barcelony.
Na początek dział z lalkami z galerii Hamleys w Londynie:


Domek (nie jestem pewna czy jest od Barbie...):

No i lalki ;)




































Przy tym zdjęciu od razu przeporszę, bo kiedyś wprowadziłam Was w błąd... Reem Acra po przerzuceniu zdjęcia na komputer okazala się być jednak brunetką, a nie blondynką. Tak więc jest to Gold a nie Platinum Label. :)











































Co mi się bardzo podoba w Hamleys'ie to to, że lalki kolekcjonerskie są odseparowane od tych zwykłych i pozamykane w gablotkach. Dzięki temu lalki są lepiej zabezpieczone... Czego nie można powiedzieć o naszych sklepach, gdzie często zdarzało mi się widzieć poszarpane, pogniecione a nawet otwarte pudełka....

Teraz zdjęcia z Hiszpanii:








To niestety już wszystkie zdjęcia, które mam. Tata posiada też swoje pasje więc barbiowe stanowiska aż tak go nie rajcują :) Dla mnie jednak robi ten wyjątek wśród różowych półek. Dzięki niemu jestem posiadaczką kilku z tych lalek i niebawem je opiszę. :P


21 komentarzy:

  1. Brawa dla Taty, jako foto reporter spisał się na medal!
    Z tych zdjęć tylko dwie laski u mnie mieszkają.
    A z hiszpańskiego sklepu nie wyszedłbym bez zakupów wszystkich trzech reprodukcji ZWŁASZCZA JEDYNKI!

    Czekan na opis Twoich skarbów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich sklepów mi właśnie w Polsce brakuje. Aż pozazdrościć....

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiało "wielkim światem" :) Sama chciałabym zobaczyć taki sklep :) PO raz kolejny gratuluję ci taty :):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki wszystkim! :)
    Mark doskonale Cię rozumiem! Ale generalnie, gdybym mogła to żadnej bym nie przepuściła :) Jedną - Suikę - już kiedyś opisywałam. Następne w przyszłym tygodniu :P
    Loreen mi również czegoś takiego brakuje... Ale chyba jeszcze długo taki sklep w Polsce się nie pojawi.
    Urshula to na pewno "wielki lalkowy świat" ;P Też bym chciała zobaczyć taki sklep na własne oczy, chociaż mogłoby to przyprawić o lekki zawrót głowy ^^ Godna polecenia jest też galeria Lafayette w Paryżu. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle wyjątkowych lalek w jednym miejscu... Coś wspaniałego.
    Wspaniałego masz tatę, że znajduje czas dla Ciebie aby odwiedzać lalkowe sklepy:) Zdjęcia bardzo mi się podobają, wszystkie lalki chętnie bym przygarnęła:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak Aleksja, to prawda :) Ale mój tata sam ma swoje pasje - jest modelarzem - więc doskonale mnie rozumie... I w mieszkaniu poza pudełkami z modelami, przybywają teraz pudła z lalkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rrany- szybsze bicie serca zapewnione w takim miejscu. Żal, że u nas takiego przepychu nie ma, ale może i dobrze dla naszych portfeli;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajne sklepy, faktycznie w Polsce takich nie ma! na zdjęciach wypatrzyłam jedną lalkę która natychmiast trafiła na moja wish list !
    dobrze mieć takiego tate, który, nie dość, że rozumie hobby, to jeszcze je wspiera! gratuluję!
    te londyńskie domki wyglądają mi na skalę 1:12, śliczne!
    ja najbardziej lubię sklepy poświęcone tylko i wyłącznie lalkom, do jakich chodzę za każdym razem gdy jestem w Japonii, oczywiście tam też są lalki kolekcjonerskie w osobnych gablotach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raj dla oczu!!! Szkoda że tego w Polsce nie ma... Noo, ale jak by było to prędzej czy później dostałabym zawału, bo bym wszystkie chciała mieć...
    Ehh ja nigdy nie byłam za granicą w takich sklepach...
    Jedyny mój wypad z Polski był do marketu do Niemiec 2 km od granicy po w domku w którym byłam nie było gdzie do czego przywiązać sznurków do ręczników, a suszarki na pranie w Polsce nie było...

    OdpowiedzUsuń
  10. Raj! Gdybym znalazła się w takim sklepie, nie wiedziałabym, w którą stronę mam iść... a już na pewno wyszłabym z niego jako bankrut... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. i moja Dorotka tam się znalazła:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeny jakie lalki... I te domki! W takim sklepie mogłabym spędzić cały dzień, albo nawet dwa! Aż żal, że u nas takich nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za tak liczne odwiedziny!
    Privace, Aniu szczera prawda... Też skończyłabym jako bankrut! ;)
    Jewel Snake zazdroszczę tych japońskich sklepów, może masz z nich jakieś fotki? Pewnie każdy by je chętnie zobaczył! A co do Twojej wish listy... - zdradzisz, która lalka przykuła Twoją uwagę? ^^
    Karina nic straconego - całe życie jeszcze przed Tobą! Wyprawa do sklepu do Niemiec - ciekawa przygoda :)
    Lilavati pewnie było ich i więcej... Na jednym zdjęciu widać tylko "poobcinane" głowy jakichś silkstone'k :P
    Mono żal na pewno... Ale jak mówiły dziewczyny powyżej zbankrutwalibyśmy tu wszyscy :P

    OdpowiedzUsuń
  14. mam tylko zdjęcia sklepów z zewnątrz, niestety nie można robic zdjęć w środku :/
    planuje niedługo wrzucic post związany z Japonią - to raj dla kolekcjonerów robiących domki dla swoich lalek:)
    zachwyciła mnie Barbie Top Models Barcelona, konkretniej jej ubranka, kiedys się o nią postaram.

    OdpowiedzUsuń
  15. To już nie mogę się doczekać :) W serii Top Models on location były chyba ze 4 lalki i z tego co pamiętma każda z nich miała odlotowe ciuchy! ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic, tylko walnąć w monitor z żalu, że nie ma się możliwości kupna takich lalek... Niesamowicie zazdroszczę :)
    Mogłabyś zdradzić gdzie jest ten sklep w Hiszpanii? Jeśli wszystko pójdzie dobrze, mam jechać do tego kraju we wrześniu. Oby się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Paumar chętnie bym zdradziła, ale nie mam pojęcia! I sądzę, że mój tata też już nie będzie pamiętał bo to było jakieś 3 lata temu... Ale na pewno gdzieś w Barcelonie i Madrycie. Zdradzę Ci jeszcze, że nawet na lotniskach można tam dostać kolekcjonerskie lalki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę Ci, że masz kogoś kto jeżdżąc za granicę zna się na lalkach. :D Mój Narzeczony nie za bardzo i teraz zamawia mi przez eBay'a. W jakim mieście w Hiszpanii był Twój tata, że znalazł tak dużo lalek? :) Może za rok się wybierzemy to go nauczę o co chodzi w lalkach. :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj Magdaleno ;) Jak pisłam już wielokrotnie wyżej i w poście sklepy w Hiszpanii były w Barcelonie i Madrycie, a nawet na lotniskach w tych miastach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak to jest, gdy człowiek czyta między wierszami, a skupia się na obrazkach. ;D :P
    Jak Barcelona i Madryt to trzeba zbierać kasę na nowe lalki, no i na wycieczkę. :D :) Dzięki za info czekam na kolejne piękne lalki. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Spełnienie marzeń takie sklepy... Szkoda, że u nas takich nie ma. A na zdjęciach to widzę co najmniej dwie lalki z mojej wishlisty. ;)

    OdpowiedzUsuń