poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Campus Sweetheart czyli pamiątek cz. 1, a właściwie 2 :P

To moja pamiątka z Barcelony przywieziona oczywiście przez mojego tatę, już jakiś czas temu, bo w maju 2009r. Nie będę ukrywać - mój ojciec trochę na lalkach się zna - a przynajmniej wie co to  pink label, sliver label, itd. W Barcelonie długo się nie zastanawiał i wybrał taką co była ze złotej serii. :)

Przedstawiam reprodukcję Campus Sweetheart:








































































Sweetheart bardzo mi się podoba. Uwielbiam to zalotne spojrzenie z boku i ten odrobinę surowy wyraz twarzy. Barbie ma pięknie namalowane usta w kolorze głębokiej czerwieni. Jej fryzura to klasyczny bob z prostą grzywką spryskany hektolitrami lakieru - co tworzy hełm na jej głowie. :)





































Barbie ma nawet namalowane - czerowone - dziurki w nosie.

Jej biżuteria jest bardzo oszczędna. Lalka ma tylko sznur białych pereł na szyji. Nie zapomniano jednak o innych dodatkach. Barbie ma długie białe rękawiczki i bukiecik czerownych róż z zielonym piórkiem.







































Barbie ma śliczną sukienkę zrobioną z różowej i czerownej siateczki.





































Do sukienki dobrane są różowe klapeczki na szpilce.

Na pudełku jest widok uniwersyteckich murów i tablic co ma się kojarzyć ze studenckim życiem. W zestawie Barbie posiadała również specjalny "parawan - scenkę",  na której tle możan było ustawić lalkę.




Dodatkowo widoczny jest w chmurce tekst, który Barbie ma w myślach....

Barbie posiada w zestawie również puchar:





































Na koniec jeszcze kilka zdjęć Barbie w całej okazałości:









































I w końcu wyjeżdżam na działkę na wieś. Wracam za tydzień. :) Pozazdrościłam Wam zdjęć w plenerze, więc zabieram kilkoro towarzyszy i aparat - mam nadzieję, że uda mi się zrobić jakieś porządne zdjęcie...
:)

11 komentarzy:

  1. Gratuluję i trochę zazdroszczę :)
    W mojej kolekcji mam tylko 6 lalek z healmodem vintage (1958). Przyznam, że to drugi zaraz po super star mold Barbie który uwielbiam.

    Udanej wycieczki :) i czekam na foty!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna! marzy mi sie takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna! Bardzo mi się podoba ta lalka właśnie dlatego że to reprodukcja! Bardzo lubię ten zimny wyraz twarzy... Mmm
    Czekam na zdjęcia i życzę udanego wypadu za miasto ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała, kolejna repro, która zapiera dech w piersi. Twój tata ma dobry gust:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytając jej myśli w chmurce mam wrażenie, że aż prosi się o wypakowanie z pudła! :D
    Gratuluję zdobyczy z kraju moich marzeń i zazdroszczę Taty :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie Ci jej zazdroszczę! Planuję ją kupić już od dawna, ale cena na All mnie jakoś skutecznie odstrasza...
    Gratuluję TAKIEGO Taty! To prawdziwy skarb! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takiego tatę, to trzeba hołubić;) Powodzenia w plenerze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozśmieszyła mnie ta chmurka :-) Śliczna lala, a Ty jesteś wielką szczęściarą! :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tata kolejny raz nie zawiódł ;) Lalka jest cudowna. W jej ubiorze szczególnie podobają mi się rękawiczki, które z tego co widzą są dopasowane i nie spadają jak u niektórych Barbie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze.
    Mark ja posiadam tylko 2 takie lalki (jedna z nich to staruszka z lat 60) i mam nadzieję, że jeszcze powiększę ich stadko :)
    Dollby marzenia są do spełnienia... ;)
    Karina, Aleksja też lubię repro, jeszcze kilka takich jest na mojej liście :P
    Oj prosi się, prosi Mono! Ale nie mam witryny więc dalej siedzi w pudle! ;)
    Dzięki Barbie Collector. Prawdę mówiąc mnie również... Robiąc jej sesję natknęłam się na przyklejoną cenę na pudle i oniemiałam. xD
    Dzięki Privace :P Odkryłam, że zdjęcia w plenerze to wcale nie taka łatwa sprawa... ZA jakiś czas pokażę co mi z tego wyszło ;P
    Racja Aniu :) Dziękuję!
    Tak Paumar, są dobrze dopasowowane i nie spadają. Bez rękawiczek lalka dużo traci :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem jakąś wielką fanką moldu Vintage, ale wygląda uroczo! :D

    OdpowiedzUsuń