czwartek, 12 marca 2015

New clothes!

Dziś tak bardzo szybko ;) Od dawna miałam w głowie pomysł na parę ciuszków, a kiedy zobaczyłam swój wymarzony Dynamitkowy sweterek uszyty przez Anię wiedziałam, że nadszedł czas wprowadzenia planów w życie :) I tak o to, w końcu moja Iris zyskała swój finalny wygląd. Szukałam dla niej kapelusza, ale koniec końców dostała szarą czapkę i dodatkowo torbę - ze specjalną dedykacją dla Lunatyczki ;)

Poppy na razie się jeszcze przymierza do swojej nowej stylizacji - ale przynajmniej już wiem, w którym kierunku zmierzam :)

Today - very fast post :) For a long time I had some ideas for clothes, and when I finally saw my dreamed sweater sewed by Ania I knew it - it was that time! And finally my Iris got her final look, I was looking for hat for her, but finally she got cap and bag - with dedication to Lunatyczka :)

Poppy is still looking for her final look - but now I think I know where I'm going to find out! :)










niedziela, 15 lutego 2015

Nichelle Urban Hipster - Model of the Moment

Nichelle Urban Hipster z serii Model of the Moment to lalka, która od samego początku zachwycała mnie swoją urodą. Ten ciemny, hebanowy odcień skóry, kontrastująca z nim biała sukienka, drobne loczki tworzące afro, naszyjnik i ta twarz...! Twarz, która pojawiła się wtedy po raz pierwszy, a dokładnie w 2004 - niesamowity headmold Nichelle. Mimo, że swoją premierę miał już 11 lat temu, Mattel użył go zaledwie 9 razy (a przynajmniej tak mi się wydaje, po moich poszukiwaniach i wyliczeniach). Wielka szkoda, bo to twarz, która zachwyca swoją posągową urodą, niebanalnymi rysami, a przez wielu jest uznawana za najpiękniejszy headmold Mattela, a swoją wyniosłością porównywana do lalek Integrity Toys. Z drugiej strony może to i dobrze, że nie jest używany aż tak często...? Dzięki temu wydaje się być jeszcze bardziej ekskluzywny, nieosiągalny i na pewno nie przeje się tak szybko jak wciąż używany headmold Aphrodite czy Lara/Ana (które też bardzo lubię, ale od czasu do czasu potrzebujemy przecież powiewu świeżości, nieprawdaż?).

Nichelle Urban Hipster from Model of the Moment series is a doll that I adored from the very beginning. This dark, ebony skin contrasting with white dress, little curls in afro, gold necklace and this face! The face that appeared for the first time in 2004 - amazing Nichelle sculpt! Although sculpt had their premiere almost 11 years ago, it was used only 9 times (as I counted, I think) by Mattel. On the one hand - it's sad, because that face is statuesque beautiful, remarkable features, and most people think about her as the most beautiful Mattel's sculpt. She's even compared to Integirty Toys dolls. But one the other hand, mybe it's good that she's not used so often? Cause of that she is still more exclusive and unattainable, than the other sculpts like Aphrodite or Lara/Ana.

Swoją kupiłam używaną, bez pudełka, stojaka i szarfy, ale przyszła do mnie w idealnym stanie i jestem nią zachwycona.

I bought her used, without box, stand and shawl, but she came in ideal condition to me and I'm very happy of having her.


Naszyjnik:

Necklace:


Torebka:

Purse:


Sandałki na obcasie:

Heels:


Srebrne paznokcie:

Silver nails:


I bez zbędnego gadania, reszta zdjęć:

And without unnecessary chatting, rest of the photos:











Moje dwie czekoladki:

My two black beauties:





I wszystkie moje przedstawicielki headmoldu Nichelle:

And all of my Nichelle-sculpt dolls:


wtorek, 3 lutego 2015

Old is new Antoinette

Udało mi się dostać na praktyki zawodowe, z jednej strony - super sprawa, z drugiej - jestem zmęczona jak nigdy i jedyne o czym marzę po powrocie do domu, to coś ciepłego do zjedzenia i spaaaaać. Nie mogę się zebrać do napisania czegokolwiek. Zdjęcia czekały prawie 3 tygodnie, sama lalka ponad miesiąc. Gdzieś tam w głowie wymyślam sobie co by tu napisać, jakoś sensownie poukładać wszystko w jedną całość i co? Kiedy tyko siadałam do komputera, a palce dotykały klawiatury ogarniała mnie jakaś niemoc i jedyne co byłam w stanie zrobić to wszystko powyłączać.

A przecież moja nowa-stara Tośka musi się w końcu pokazać, musi mieć swoje 5 minut.
Bez zbędnego gadania - powiem szczerze, że nie mogłam się z nią dogadać. Coś mi w niej nie pasowało... Ale szkoda mi było ją sprzedać, więc zdecydowałam się na kolejny repaint. Oczywiście do poprzedniego nie mam żadnych zarzutów, bo wykonany był perfekcyjnie i tak jak chciałam, tylko po jakimś czasie zaczął mnie drażnić. Nowy makijaż wykonała Ursi - a ja osobiście jestem zachwycona, bo czuję się tak jakbym miała nową lalkę. A to moja nowa-stara Antoinette:

I got on apprenticeships, on the one hand - it's great chance, on the other - I've never been soo tired and only one thing I'm dreaming about after coming home is sth to eat and sleeeep. I can't get myself to write anything. Photos wait almost 3 weeks, the doll - over month... Somewhere in my head I'm thinking about what to write, how to stick it together and what...? Everytime I was suppose to write something, my fingers stoped over the keybord motionless, and only one thing I could do was turning off everything.

But my old-new Antoinnet has to have her 5 minutes! Without unnecessary chatter - honestly I couldn't get along with her. There was something that annoyed me. But I didn't want to sold her, so I decided to send her for second repaint. Of course the previous one was very well made and as I wanted, but after some time it started to annoy me. New make-up was made by Ursi - and I'm delighted of the new look of my Antoinette, I feel like I have new doll. Here she is: