środa, 17 sierpnia 2011

Butterfly Art Teresa

Butterfly Art Teresa była jedną z moich ulubionych lalek przez długi okres dzieciństwa. Przywiozłam ją z greckiej wyspy Rodos w 1999 roku jako pamiątkę z wakacji. Teresa zachowała się w stanie niemalże idealnym :)





































W skład serii Butterfly Art wchodziło 6 lalek. Byli to (zdj. z internetu):

- Barbie



- Teresa



- Christie



- Kira



- Ken



- Steven




Teresa ma bardzo naturalny wygląd. Jej oczy są niebiesko - brązowe. Powieki ma pokryte jasnym beżowym cieniem. Do tego czerwone usta, któe świetnie komponują się z opalenizną. :)



Bardzo lubię jej włosy. Są długie, brązowe z odrobinę jaśniejszymi pasmami i pokarbowane!


Wszystkie dziewczyny z serii mają świetne kostiumy kąpielowe! Ich bikini zrobione jest z włóczki. W przypadku Teresy ma ono kolor niebiesko - pomarańczowy.





Wszystkie mają również króciótkie jeansowe spódniczki z frędzelkami, zapinane na rzep.




Wszystkie lalki z serii mają na sobie brasnoletki i naszyjniki z włóczki. Naszyjnik mojej Teresey niestety się spruł i zostałay jej tylko bransoletki...







































Seria nazywa się Butterfly Art. Dlaczego? Wszystko ma związek z tatuażami. Każda z lalek ma tatuaż w kształcie motylka umiejscowiony gdzieś na ciele np. Barbie na brzuchu,  a Christie na dekolcie. Dodatkowo w pudełku był zestaw tatuaży w kształcie motylków, kwiatuszków, rybek itp., kótre małe dziewczynki mogły naklejać na lalki lub na siebie
 Niestety dodatkowych tatuaży ja już nie posiadam - wykorzystałam je będąc mała i tu muszę powiedzieć, że zrobienie sobie takiego  tautuażu to nie problem, ale zrobić go lalce to koszmar! Na jej śliskim ciałku ani trochę się to nie trzyma...  Niestety...

Teresa ma swojego motylka na prawym udzie. :)








































Jeszcze kilka zdjęć Teresy w całej okazałości:













































Teresa jest ostatnią z moich plażowek - "staruszek". Poniżej wszyscy razem :)

Od lewej: Splash n' Color Barbie "trupek", Butterfly Art Teresa, Sparkle Beach Barbie, Sparkle Beach Ken i Splash n' Color Barbie.

11 komentarzy:

  1. fajna kolekcja ci sie zrobiła. Tereska fajna, nawet chyba najfajniejsz:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna jest ta Tereska! Super ma oczy.
    Ja mam w kolekcji Barbie z tej serii, i mimo, że ma mold Mackie (za którym nie przepadam) bardzo ją lubię. Ma super opalone ciało, przepiękne rudo-blond włosy i turkusowe oczy.
    Tu możesz sobie zobaczyć moją.
    http://marsbarbie.blogspot.com/search/label/Butterfly%20Art%20Barbie
    Ogólnie ta seria jest już jedną z ostatnich ładnych plażówek i mimo, że Barbie i Christie zmieniły mold, Kira i Teresa jeszcze są te same.

    OdpowiedzUsuń
  3. Teresa ma wyjątkowo śliczną twarz, te makijaż taki "ludzki", chciałabym taką mieć :) wszystkie panie z tej serii mają bardzo piękne buzie, inaczej namalowane oczy, jedna z najładniejszych serii Mattel.
    jej ubranko za to bardzo mnie zaskoczyło, nie powiem , że pozytywnie @@ nie spodziewałam sie po Mattel takiego cięcia kosztów..

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki wszystkim :)
    Dollbby Teresa to moja ulubiona z plażówek :P
    Mark ja ten mold jeszcze lubię, bo kojarzy mi się z dzieciństwem. A co do Barbie widziłam ją na Twoim blogu oraz na żywo - bo moja przyjaciółka ją miała i razem się nimi bawiłyśmy :)
    Jewel Snake tym razem się z Tobą nie zgodzę... Może i nie są to zbyt kosztowne stroje, ale na pewno świetnie się prezentują - przynajmniej według mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Także nie zgadzam się z Jewel Snake - ubranko z włóczki jest nietypowe i bardzo mi się podoba :-) poza tym fajnie pasuje do plażowego klimatu.

    A Buzia Twojej Tereski bardzo mi się podoba i ubolewam, że nie mam żadnej z tym facemoldem! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stroje są jak najbardziej ok!
    Nie ma tu mowy o cięciu kosztów, wręcz przeciwnie, o wiele trudniej wyprodukować strój "szydełkowy" niż szyty z innych materiałów.
    Cała seria jest fajnie przemyślana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne oczka ma ta Tereska i ten odcień skóry też mi się podoba. A co do stroju to jest super. Na pewno nie rozleci się przy pierwszym praniu jak to zazwyczaj bywa w nowszych lalkach a do tego tak pieknie i nietypowo się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że wywiązała się mała dyskusja co do kostiumu :) Mi on się baaardzo podoba i nic tego nie zmieni :P
    Aniu na pewno jeszce jakąś trafisz!
    Aleksja - z pewnością! Jednak przy tych satrszych ubrankach bardziej dbali o wykoanie i trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ups, wygląda na to, że wyraziłam niepoprawną politycznie opinię ;) co poradzić, że nie znoszę ubranek robionych na drutach/szydełku...
    w każdym wypadku lalka jest na prawdę piękna, czy w uszytym ubranku, czy tez w szydełkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może i lepiej, że te tatuaże się ich nie trzymały - być może między innymi dzięki temu Twoja lalka zachowała się w dobrym stanie :D Jest naprawdę ładna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jewel Snake nie przejmuj się! ;) Ja generalnie też takich nie lubię, ale ponieważ to było barbiowe-oryginalne po prostu musiało mi się podobać :P
    Dzięki Daga! Akurat z tatuażami nie byłoby problemu - bo to te najprostsze, które zmywało się wodą :)

    OdpowiedzUsuń